Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Regulator administracji Trumpa nakazuje przegląd licencji po żarcie Kimmela o Melanii

Regulator Trumpa nakazuje przegląd koncesji po żarcie Kimmela o Melanii
Regulator Trumpa nakazuje przegląd licencji po żarcie Jimmy’ego Kimmela z Melanii Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez David Mouriquand
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Stacja ABC znalazła się pod presją po tym, jak Kimmel zażartował z Melanii Trump na trzy dni przed strzelaniną podczas gali korespondentów w Białym Domu.

Po rosnącej presji administracji Donalda Trumpa na szefów stacji, by zwolnili Jimmy’ego Kimmela, należące do Disneya stacje telewizyjne będą musiały poddać się wcześniejszym kontrolom licencyjnym.

REKLAMA
REKLAMA

Federalna Komisja Łączności (FCC) poinformowała, że kontrole, które miały się rozpocząć w październiku 2028 roku, zostały przyspieszone.

Decyzja zapadła po tym, jak prowadzący talk‑show Jimmy Kimmel zażartował z Melanii Trump kilka dni przed strzelaniną podczas White House Correspondents’ Dinner.

W swoim programie Jimmy Kimmel Live!, emitowanym w sieci ABC należącej do Disneya, Kimmel powiedział, że pierwsza dama miała „blask przyszłej wdowy”.

Rzecznik Disneya potwierdził, że firma otrzymała nakaz FCC.

„ABC i jej stacje mają długą historię działania w pełnej zgodności z przepisami FCC oraz służenia lokalnym społecznościom rzetelnymi wiadomościami, informacjami o zagrożeniach i programami realizującymi interes publiczny” – przekazał rzecznik.

„Jesteśmy przekonani, że ten dorobek potwierdza nasze niezmienne kwalifikacje jako nadawców w rozumieniu ustawy o łączności i Pierwszej poprawki do konstytucji USA. Jesteśmy gotowi dowieść tego w odpowiednich procedurach prawnych” – dodał.

Demokratyczna komisarz FCC, Anna M. Gomez, nazwała nakaz FCC „polityczną inscenizacją”. Napisała: „To bezprecedensowe, niezgodne z prawem i donikąd nie prowadzi. (...) Firmy powinny przeciwstawić się temu wprost. Pierwsza poprawka stoi po ich stronie”.

Fundacja Wolności Prasy również określiła działania FCC jako „atak na Pierwszą poprawkę” – gwarantującą wolność religii, słowa, zgromadzeń oraz prawo do składania petycji.

Rodzina Trumpów zażądała zwolnienia Kimmela, który już w ubiegłym roku został zdjęty z anteny po swoich uwagach na temat zabójstwa Charliego Kirka.

W poście opublikowanym na platformie X Melania Trump stwierdziła, że „pełna nienawiści i przemocy retoryka” Kimmela ma na celu podzielenie Stanów Zjednoczonych.

„Jego monolog na temat mojej rodziny nie jest komedią – jego słowa działają jak trucizna i pogłębiają chorobę polityczną w Ameryce. (...) Dość tego. Czas, by ABC zajęła stanowisko. Ile razy kierownictwo ABC będzie tolerować odrażające zachowanie Kimmela kosztem naszej wspólnoty?” – napisała.

Kimmel odpowiedział na krytykę swojego żartu, podkreślając, że chodziło jedynie o nawiązanie do różnicy wieku między parą.

„To był bardzo łagodny żart z faktu, że on ma prawie 80 lat, a ona jest ode mnie młodsza” – powiedział Kimmel. „W żadnym, nawet najszerszym rozumieniu tego słowa, nie była to zachęta do zamachu”.

Słowa Melanii Trump obróciły się jednak przeciwko niej, a komentarze oskarżające ją o hipokryzję rozchodzą się w sieci viralowo.

Tymczasem aktor George Clooney stanął w obronie Kimmela podczas poniedziałkowej gali Chaplin Award, mówiąc, że „żarty to żarty”.

„Jimmy jest komikiem i, moim zdaniem, Karoline Leavitt nie miała na myśli, że ktoś powinien naprawdę strzelać” – powiedział Clooney, nawiązując do wypowiedzi rzeczniczki prasowej Białego Domu, Karoline Leavitt, sprzed kolacji. Zapowiadała, że „tego wieczoru w sali poleci kilka strzałów”, odnosząc się do ostrych słów, jakie Trump miał wypowiedzieć podczas wydarzenia.

„Ona żartowała. W porządku” – kontynuował Clooney. „Patrzy się na to i myśli: ‘Cóż, żarty to żarty’. Ale ta retoryka jest trochę niebezpieczna. I ostatnio widzimy ją bardzo często”.

Clooney powiedział, że skrajna retoryka „może zostać złagodzona”. Dodał: „Jeśli jedna strona nazywa zdrajcami kraju wszystkich, którzy się z nią nie zgadzają – a to zarzut zagrożony karą śmierci – tylko dlatego, że ktoś ma inne zdanie, to znaczy, że retoryka jest już zdecydowanie zbyt rozgrzana”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Melania Trump oskarżana o hipokryzję po ataku na żart Kimmela

Rekordowa oglądalność powrotu Jimmy'ego Kimmela mimo bojkotu stacji ABC

Regulator administracji Trumpa nakazuje przegląd licencji po żarcie Kimmela o Melanii