Sektor muzyki na żywo w Hiszpanii notuje rekordowe przychody, przekraczające 800 milionów euro. Na ten wynik złożyły się rosnąca frekwencja, boom na wielkie trasy koncertowe oraz wzrost cen biletów po okresie pandemii.
Rynek muzyki na żywo w Hiszpanii osiągnął w 2025 roku rekordowy poziom, po raz pierwszy przekraczając próg 800 milionów euro przychodów ze sprzedaży biletów. To wyraźnie potwierdza pełne odbicie sektora po trudnym okresie pandemii.
Z najnowszego raportu rocznego Asociación de Promotores Musicales (APM) wynika, że sprzedaż wzrosła o ponad 11 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Na ten wynik wpłynęły zarówno rosnąca liczba uczestników wydarzeń, jak i wyższe ceny biletów.
Częściowo wzrost ten jest konsekwencją zwiększonych kosztów produkcji, logistyki oraz zatrudnienia, które wymusiły podniesienie cen koncertów. Mimo to zainteresowanie publiczności pozostaje bardzo wysokie, co pozwala branży dynamicznie się rozwijać, bez wyraźnych oznak spowolnienia po pandemii.
Madryt i Katalonia wiodą prym na rynku
Aktywność branży koncentruje się przede wszystkim w największych ośrodkach miejskich. Madryt i Katalonia generują ponad połowę łącznych przychodów, a tuż za nimi znajduje się Andaluzja, która - mimo niewielkich spadków sprzedaży biletów w niektórych miastach - nadal pozostaje jednym z kluczowych centrów muzycznych w kraju.
Na sukces sektora istotny wpływ mają również duże trasy koncertowe. W 2025 roku najwyższą frekwencję przyciągali artyści krajowi, tacy jak Joaquín Sabina i Manuel Carrasco, natomiast międzynarodowe gwiazdy, w tym Ed Sheeran oraz Imagine Dragons, gromadziły dziesiątki tysięcy fanów podczas zaledwie kilku występów.
Dodatkowo rosnąca liczba wielkich koncertów stadionowych stopniowo zmienia model biznesowy branży. Tego typu wydarzenia przyciągają ogromną publiczność i w pewnym stopniu wypierają inne formaty, takie jak festiwale muzyczne.