98. gala Oscarów dobiegła końca, lecz kreacje z czerwonego dywanu wciąż budzą emocje. Film „One Battle After Another” zdominował rozdanie nagród, a my sprawdzamy, kto wygrał na polu stylu.
To już koniec sezonu nagród. Kolejna edycja przeszła do historii, a tegoroczna 98. ceremonia wręczenia Oscarów przyniosła wiele przełomowych momentów.
To była triumfalna noc dla Paula Thomasa Andersona, który wreszcie zdobył pierwszego Oscara dla najlepszego reżysera za rozpisany na szeroką skalę, politycznie zaangażowany filmowy epos One Battle After Another, nagrodzony także jako najlepszy film.
W kategoriach aktorskich Michael B. Jordan minimalnie wyprzedził Timothée Chalameta i odebrał Oscara dla najlepszego aktora za podwójną rolę bliźniaków w filmie Sinners. Tymczasem gwiazda Hamnet, Jessie Buckley, od miesięcy typowana do nagrody, zwieńczyła znakomity sezon statuetką dla najlepszej aktorki.
Gdy przemówienia milkną, a statuetki trafiają do rąk zwycięzców, pozostaje jedno pytanie: kto tak naprawdę wygrał na czerwonym dywanie? Bo na Oscarach moda jest niemal tak samo konkurencyjna jak same nagrody.
Oto 14 kreacji, które wyróżniły się na tle reszty.
Renate Reinsve
Norweska aktorka Renate Reinsve, świętująca pierwszą nominację do Oscara za Sentimental Value, wniosła na czerwony dywan odważny kolorystyczny akcent. Miała na sobie dopasowaną, szytą na miarę ognistoczerwoną suknię od Louis Vuitton z rozcięciem do uda i efektownym, długim trenem.
Czy ktoś może podać mi wachlarz?
Michael B. Jordan
Gratulacje dla Michaela B. Jordana, który zdobył nagrodę dla najlepszego aktora za podwójną rolę w Sinners – i wyglądał przy tym naprawdę zjawiskowo.
Aktor świętował swój pierwszy, historyczny Oscar w eleganckim czarnym garniturze szytym na miarę przez Louis Vuitton, wystylizowanym z pomocą Jasona Boldena. Prezentował się świetnie – ale szczerze mówiąc, mógłby pewnie przyjść nawet w worku na śmieci, a i tak wielu z nas by wzdychało.
Jessie Buckley
Irlandzka gwiazda Hamnet kontynuowała swoją świetną passę stylizacji w sezonie nagród w oszałamiającej, szytej na miarę sukni Chanel w stylu colour-block. Góra miała czerwony, odsłaniający ramiona gorset, a dół tworzyła miękko opadająca, pudroworóżowa spódnica.
Idealna kreacja na jej wielki wieczór.
Anne Hathaway
Mimo że w tym roku nie była nominowana, Anne Hathaway udowodniła, że wciąż doskonale wie, jak zawładnąć oscarowym czerwonym dywanem. Postawiła na czarną, bezramiączkową suknię w kwiaty w odcieniach różu, z rozszerzanym dołem i długim trenem.
Czarne operowe rękawiczki i błyszcząca diamentowa biżuteria domknęły stylizację, którą z pewnością pochwaliłaby nawet Miranda Priestly.
Mia Goth
Podczas swojego oscarowego debiutu Mia Goth porzuciła kojarzone z nią mroczne, gotyckie klimaty i postawiła na czystą bajkową elegancję.
Aktorka z filmu Frankenstein pojawiła się na czerwonym dywanie w kremowej, romantycznej sukni Diora z falbanami, zdobionej delikatną koronką w kwiaty i wykończonej fantazyjnym brzegiem, z bukietem materiałowych kwiatów na gorsecie. Po prostu perfekcja.
Pedro Pascal
Ulubiony „tata internetu”, Pedro Pascal, zamienił swój zwyczajowy zarost na młodszy, gładszy wizerunek. Połączył tę zmianę z eleganckim garniturem Chanel oraz dopasowanym zegarkiem i okularami tej samej marki. Prosto, ale bardzo efektownie.
Zoe Saldaña
Saldaña, która niedawno została najbardziej kasową aktorką w historii, postawiła na stonowany glamour w wersji high fashion. Wybrała odważną czarną suknię typu slipdress od Saint Laurent, z przezroczystym, koronkowym gorsetem w kwiaty i miękką, matową spódnicą.
Wracając na scenę jako prezenterka, po ubiegłorocznej wygranej w kategorii najlepszej aktorki drugoplanowej, dopełniła stylizację naszyjnikiem Cartier i błyszczącymi diamentowymi dodatkami.
Teyana Taylor
Teyana Taylor, debiutująca na Oscarach z nominacją za najlepszą rolę drugoplanową w filmie One Battle After Another, przyniosła na tegoroczny czerwony dywan maksymalny przepych.
Zachwyciła w srebrzystej sukni Chanel wyszywanej cekinami, wykończonej piórami, z przezroczystym gorsetem obszytym kryształami i kaskadą czarno-białych piór spływających po trenie. Bez zarzutu.
Damson Idris
Ależ on wyglądał! Brytyjski gwiazdor filmu F1: The Movie postawił na swobodną elegancję w granatowym garniturze Prada szytym na miarę, uzupełnionym diamentową broszką jego własnego projektu, zrealizowaną pod szyldem marki biżuteryjnej DIDRIS. Stylizacja zdecydowanie godna pole position.
Chase Infiniti
Chase Infiniti zadebiutowała na Oscarach z przytupem, pojawiając się na czerwonym dywanie w spektakularnej, lawendowej sukni Louis Vuitton szytej na miarę. Jedwabna kreacja miała asymetryczne, wielowarstwowe falbany spływające po boku – to ręczna praca, która według doniesień zajęła ponad 750 godzin.
Można spokojnie założyć, że to z pewnością nie ostatni raz, kiedy Infiniti kradnie show na oscarowym czerwonym dywanie.
Timothée Chalamet
Timothée Chalamet zakończył swój szalony sezon nagród z filmem Marty Supreme w jednej z najgłośniej komentowanych stylizacji wieczoru – całkowicie białym garniturze Givenchy z szerokimi spodniami, dopasowanymi butami i czarnymi okularami przeciwsłonecznymi.
Część fanów dopatrywała się w tym klimatu Backstreet Boys, inni żartowali, że wygląda jak bardzo wątpliwy partner na bal maturalny – ale trudno odmówić mu odwagi i szacunku za to, że próbuje czegoś innego. Rób swoje, Timmy.
Wunmi Mosaku
Gwiazda Sinners, Wunmi Mosaku, w ciąży ze swoim drugim dzieckiem, konsekwentnie zachwycała na czerwonych dywanach tego sezonu. Szmaragdowozielona suknia Louis Vuitton utrzymała mocny motyw kolorów szlachetnych kamieni.
Wagner Moura
Udowadniając, że nie potrzeba cekinów ani fajerwerków, by podbić czerwony dywan, nieskończenie przystojny Wagner Moura postawił na klasę w czystej postaci – gładką marynarkę Zegna z broszką i zegarkiem Omega.
Elle Fanning
Oto eteryczna Elle Fanning, proszę państwa.
Nominowana za najlepszą rolę drugoplanową w filmie Sentimental Value sunęła po czerwonym dywanie w bajkowej sukni Givenchy szytej na miarę, ozdobionej płatkami glicynii i dopełnionej błyszczącą biżuterią Cartier. Delikatna, magiczna, jak z baśni – prawdziwy księżniczkowy moment.