Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Aktor „Ojca chrzestnego" i „Czasu apokalipsy" Robert Duvall zmarł w wieku 95 lat

Robert Duvall przybywa na 21. doroczną ceremonię wręczenia nagród Screen Actors Guild Awards w Shrine Auditorium w niedzielę 25 stycznia 2015 r. w Los Angeles.
Robert Duvall przybywa na 21. doroczną ceremonię wręczenia nagród Screen Actors Guild Awards w Shrine Auditorium w niedzielę 25 stycznia 2015 r. w Los Angeles. Prawo autorskie  Jordan Strauss/AP
Prawo autorskie Jordan Strauss/AP
Przez Orestes Georgiou Daniel z AFP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Podczas swojej trwającej sześć dekad kariery Robert Duvall zdobył Oscara dla najlepszego aktora i był nominowany do tej nagrody sześć razy.

Robert Duvall, odtwórca roli gładkiego prawnika mafii w „Ojcu chrzestnym" i pułkownika w „Czasie apokalipsy" zmarł w niedzielę w wieku 95 lat.

REKLAMA
REKLAMA

O śmierci kultowego aktora poinformowała w poniedziałek jego żona Luciana Duvall.

"Wczoraj pożegnaliśmy mojego ukochanego męża, cenionego przyjaciela i jednego z największych aktorów naszych czasów. Bob odszedł spokojnie w domu" - napisała.

Mówiący bez ogródek, płodny i stroniący od blichtru Duvall zdobył Oscara dla najlepszego aktora i był nominowany sześć razy. W ciągu swojej trwającej sześć dekad kariery błyszczał zarówno w rolach głównych, jak i drugoplanowych, ostatecznie został reżyserem.

"Dla świata był nagrodzonym Oscarem aktorem, reżyserem, gawędziarzem. Dla mnie był po prostu wszystkim" - napisała Luciana Duvall. "Jego pasji do rzemiosła dorównywała tylko jego głęboka miłość do postaci, wspaniały posiłek i utrzymywanie sądu".

Duvall zdobył Oscara w 1983 roku za rolę podupadłego piosenkarza country w filmie "Tender Mercies".

Robert Duvall jest obejmowany przez piosenkarkę Dolly Parton po otrzymaniu nagrody dla najlepszego aktora za występ w "Tender Mercies" 9 kwietnia 1984 roku.
Robert Duvall jest obejmowany przez piosenkarkę Dolly Parton po otrzymaniu nagrody dla najlepszego aktora za występ w filmie "Tender Mercies" w dniu 9 kwietnia 1984 r. AP Photo

Jego najbardziej zapadające w pamięć postacie to m.in. łagodny, lojalny consigliere mafii Toma Hagena w pierwszych dwóch częściach „Ojca chrzestnego" oraz maniakalnego podpułkownika Williama Kilgore'a w epickim filmie Francisa Forda Coppoli z 1979 roku o wojnie w Wietnamie „Czas Apokalipsy".

W tym ostatnim, który przyniósł Duvallowi nominację do Oscara i uczynił go prawdziwą gwiazdą po latach grania mniejszych ról, wypowiada jedną z najsłynniejszych kwestii w kinie.

"Uwielbiam zapach napalmu o poranku", jego kochający wojnę bohater - z gołą klatą, zarozumiały i w dużym czarnym kowbojskim kapeluszu - rozmyśla, gdy nisko lecące amerykańskie samoloty wojenne bombardują linię drzew przy plaży, gdzie chce surfować.

Pierwotnie postać ta miała być jeszcze bardziej przesadzona - początkowo miała nazywać się Pułkownik Carnage - ale Duvall stonował ją, demonstrując swoje skrupulatne podejście do aktorstwa.

"Odrobiłem pracę domową" - powiedział Duvall weteranowi talk show Larry'emu Kingowi w 2015 roku. "Zrobiłem swoje badania".

Robert Duvall pokazuje koszulkę, którą nosi w nowej sztuce na Broadwayu, „American Buffalo", po premierze sztuki w Ethel Barrymore Theater w Nowym Jorku, 8 lutego 1977 roku.
Robert Duvall pokazuje koszulkę, którą nosi w nowej sztuce na Broadwayu, „American Buffalo", po premierze sztuki w Ethel Barrymore Theater w Nowym Jorku, 8 lutego 1977 roku. AP Photo

Duvall był stosunkowo późnym rozkwitem w Hollywood - miał już 31 lat, kiedy zagrał swoją przełomową rolę tajemniczego pustelnika Boo Radleya w filmowej adaptacji powieści Harper Lee „Zabić drozda" z 1962 roku.

Później zagrał niezliczone role - zastraszającego dyrektora korporacji w filmie „Sieć" (1976), oficera piechoty morskiej, który traktuje swoją rodzinę jak żołnierzy w „Wielki Santini" (1979), a następnie swój przebój w „Pod czułą kontrolą".

Duvall często powtarzał, że jego ulubioną rolą była właśnie ta, którą zagrał w miniserialu telewizyjnym z 1989 roku - zrzędliwy, mądrzący się strażnik Teksasu, który stałe się kowbojem Augustusem McCrae w „Pod czułą kontrolą", opartym na powieści Larry'ego McMurtry'ego.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

„James Van Der Beek był jeden na miliard”, „ogromna strata”. Hollywood żegna aktora

Aktorka „Schitt's Creek" i „Kevina samego w domu" Catherine O'Hara zmarła w wieku 71 lat

Brigitte Bardot nie żyje. Francuska aktorka zmarła w wieku 91 lat