Taylor Swift została najmłodszą artystką przyjętą do Songwriters Hall of Fame. To kolejny laur w długiej serii wyróżnień dla gwiazdy pop.
Kolejny dzień i kolejny wpis na kartach historii dla Taylor Swift. Ikona popu została najmłodszą artystką przyjętą do amerykańskiej Songwriters Hall of Fame.
36-latka w ciągu stosunkowo krótkiej, ale spektakularnej kariery niewątpliwie wyznaczała trendy w muzyce pop, a w czerwcu podczas ceremonii w Nowym Jorku zostanie oficjalnie włączona do tego prestiżowego grona.
Przed Swift rekord należał do Carole Bayer Sager, która w 1987 roku została członkinią w wieku 43 lat.
W gronie tegorocznych laureatów znajdą się także założyciele Kiss, Gene Simmons i Paul Stanley, świeżo po pożegnaniu zespołu. Zostaną uhonorowani za glamrockowe klasyki „Rock and Roll All Nite” i „I Love It Loud”.
Ponadto wśród nominowanych są legenda soft rocka, Kenny Loggins („Footloose”, „Danny’s Song”), ikona alt-rocka, Alanis Morissette („You Oughta Know”, „Ironic”) oraz przełomowy autor piosenek, producent i raper R&B, Christopher „Tricky” Stewart, znany m.in. z utworów „Umbrella” Rihanny, „Single Ladies” Beyoncé oraz „Break My Soul”.
„Branża muzyczna opiera się na niezwykłym talencie autorów piosenek, którzy tworzą niezapomniane utwory. Bez ich artyzmu nie byłoby nagrań, koncertowych przeżyć ani zaangażowanych fanów. Wszystko zaczyna się od piosenki i jej twórcy.” Powiedział to w oświadczeniu przewodniczący Songwriters Hall of Fame, Nile Rodgers. „Tegoroczna lista nie tylko pokazuje ikoniczne utwory, ale też celebruje jedność różnych gatunków.”
Songwriters Hall of Fame co roku przyjmuje w poczet członków zarówno wykonawców, jak i twórców, którzy nie występują. W tym roku do tej drugiej kategorii zaliczono duet Terry Britten i Graham Lyle, autorów przeboju Tiny Turner „What’s Love Got To Do With It”.
Uroczystość wprowadzenia do Songwriters Hall of Fame 2026 odbędzie się 11 czerwca w Nowym Jorku.