Inflacja cen żywności w strefie euro słabnie, ale ekonomiści ostrzegają, że tegoroczne upały bardziej zagrażają przyszłorocznym cenom w supermarketach niż niedawna wojna w Iranie, bo zniszczone zbiory mogą przeważyć nad słabnącym wpływem droższej ropy i nawozów.
Inflacja cen żywności w strefie euro wreszcie zaczęła słabnąć, przynosząc gospodarstwom domowym oddech po latach rosnących rachunków za zakupy.
Ekonomiści ostrzegają jednak, że ten oddech może nie potrwać długo.
W miejsce niedawnej wojny w Iranie to tegoroczne ekstremalne upały stają się dziś największym zagrożeniem dla przyszłorocznych cen żywności. Susze i fale upałów zagrażają plonom w całej Europie i poza nią.
„Uważamy, że tegoroczne fale upałów mocniej podbiją przyszłoroczne ceny żywności niż sama wojna” – stwierdził w nowym raporcie Tomas Dvorak, starszy ekonomista w Oxford Economics.
To ostrzeżenie pojawia się mimo obaw z początku roku, że wyższe ceny ropy i nawozów, wywołane konfliktem między Izraelem a Iranem, szybko przełożą się na ceny na sklepowych półkach.
Obawy osłabły, gdy po zawieszeniu broni ceny ropy i nawozów zaczęły spadać. Ekonomiści podkreślają jednak, że globalne szoki na rynkach surowców zwykle docierają do konsumentów z około rocznym opóźnieniem, co oznacza, że wcześniejszy skok cen może jeszcze nieznacznie podbić ceny żywności w 2027 roku.
Ekonomiści z Oxford Economics i Deutsche Banku spodziewają się, że w przyszłym roku inflacja cen żywności ponownie przyspieszy, gdy wyższe ceny surowców przejdą przez cały łańcuch dostaw żywności.
Wyższe koszty energii i nawozów przekładają się na ceny żywności na dwa główne sposoby. Po pierwsze, energia jest wykorzystywana na każdym etapie łańcucha dostaw – od pracy ciągników i transportu po przetwórstwo, pakowanie i chłodzenie – co podnosi koszty produkcji. Po drugie, ceny nawozów rosną wraz z cenami gazu ziemnego, zwiększając wydatki rolników. Te koszty docierają do sklepów z opóźnieniem: ceny energii mogą wpływać na nawozy w ciągu kilku tygodni, ale mniejsze zużycie nawozów lub zmiany w zasiewach zwykle podbijają ceny żywności dopiero po kolejnym zbiorze.
Według szacunków Oxford Economics łączny wpływ wyższych cen ropy, nawozów i surowców rolnych może w nadchodzącym roku dodać ok. 0,5 pkt proc. do inflacji cen żywności w strefie euro. Efekt ma narastać stopniowo, najpierw podbijając ceny świeżej żywności, a dopiero później produktów przetworzonych.
Większą niewiadomą jest jednak pogoda. Wysokie temperatury i susza obniżają plony, co podnosi ceny owoców, warzyw, zbóż i innych produktów rolnych. Oxford Economics szacuje, że sam wpływ pogody może w przyszłym roku dodać do inflacji cen żywności nawet 1 pkt proc., co pomogłoby podbić inflację żywności w strefie euro do ok. 3% w 2027 roku.
Według tych szacunków sam efekt pogodowy może podnieść inflację cen żywności w przyszłym roku nawet o 1 pkt proc.
Ekonomiści z Deutsche Banku wyliczyli, że mimo spadku cen ropy i nawozów z wcześniejszych szczytów, szok surowcowy z okresu marzec–czerwiec może w ciągu najbliższego roku podnieść ceny żywności o ok. 1,3% w Wielkiej Brytanii i 0,8% w strefie euro. Przełożyłoby się to na dodatkowe 0,1–0,15 pkt proc. całkowitej inflacji.
Dlaczego inflacja cen żywności nadal hamuje
Według szybkiego szacunku Eurostatu inflacja cen żywności w strefie euro spadła z 2,5% rok do roku w grudniu 2025 roku do 1,6% w czerwcu 2026 roku. To najniższy odczyt zharmonizowanej inflacji żywności od połowy 2021 roku.
Wskaźniki wyprzedzające sugerują, że inflacja cen żywności może pozostać niska do końca roku. Spowolnienie wspierają dobre zbiory zbóż w 2025 roku oraz nadpodaż surowego mleka, która obniżyła ceny produktów mlecznych.
Osłabły też wcześniejsze globalne wstrząsy: po gwałtownym wzroście w 2025 roku ceny czekolady, kakao i kawy się ustabilizowały. Tymczasem ceny oliwy z oliwek wciąż spadają z rekordowych poziomów z 2022 roku, a niższe koszty energii obniżyły wydatki na przetwórstwo żywności.
Oxford Economics spodziewa się, że te czynniki utrzymają niską inflację żywności w najbliższych miesiącach i obniżyło swoją prognozę inflacji cen żywności, alkoholu i wyrobów tytoniowych do 2,1% w 2026 roku. „Uważamy jednak, że inflacja cen żywności nadal jest gotowa przyspieszyć, tylko z dłuższym opóźnieniem, niż wcześniej zakładaliśmy” – czytamy w raporcie.
Na słabnącą presję cenową wskazują także ekonomiści Deutsche Banku. Rynek kontraktów terminowych sugeruje, że ceny energii będą w kolejnych miesiącach stopniowo spadać, a ceny żywności i nawozów na rynkach światowych w dużej mierze się ustabilizowały. Niską inflację żywności sygnalizują również ceny skupu u rolników i ceny hurtowe.
Zastrzegają jednak, że ponowny wzrost napięć geopolitycznych mógłby odwrócić ten trend.
Jak tegoroczne fale upałów mogą podbić przyszłoroczne ceny żywności
Tegoroczne fale upałów oraz wyjątkowo ciepła, sucha pogoda mogą mocniej wpłynąć na ceny żywności niż sam szok surowcowy. Zniszczenia upraw są już uznawane za nieuniknione, a kolejne fale upałów mogą jeszcze bardziej ograniczyć zbiory, podbijając inflację cen żywności w 2027 roku.
Silne zjawisko El Niño może dodatkowo wzmacniać ekstremalne zjawiska pogodowe, zwiększając ryzyko kolejnych zakłóceń.
„Negatywny wpływ pogody może się jeszcze nasilić z powodu wyjątkowo silnego w tym roku zjawiska El Niño. Szacujemy, że doda on do inflacji cen żywności w przyszłym roku nawet 1 pkt proc., a naszą prognozę na 2027 rok podniesiemy do ok. 3%” – podało Oxford Economics.
Według prognoz skok cen powinien pojawić się w pierwszej połowie 2027 roku, a w drugiej połowie stopniowo słabnąć.
Długotrwałe koszty fal upałów
Oxford Economics odwołuje się do roboczego opracowania Europejskiego Banku Centralnego z 2023 roku, z którego wynika, że rosnące temperatury z czasem systematycznie podbijają ceny żywności i ogólną inflację, najsilniej oddziałując właśnie na żywność. Badanie pokazuje też, że podwyższone temperatury mogą wpływać na inflację nawet przez 12 miesięcy po początkowym szoku pogodowym.
Według tego opracowania do 2035 roku globalne ocieplenie może podnieść średnioroczną światową inflację cen żywności o 0,92–3,23 pkt proc., w zależności od scenariusza klimatycznego. Ustalono również, że fala upałów w Europie w 2022 roku zwiększyła inflację cen żywności na kontynencie o 0,67 pkt proc., a w samej strefie euro o 0,78 pkt proc., przy największych efektach w krajach południowej Europy.
Przyszłe fale upałów mogą jednak mieć jeszcze większy wpływ na ceny żywności. W warunkach dalszego ocieplania się klimatu inflacyjny efekt ekstremalnie gorących lat ma rosnąć. ECB szacuje, że gdyby fala upałów podobna do tej z 2022 roku wystąpiła w warunkach klimatycznych przewidywanych na 2035 rok, podniosłaby inflację cen żywności w Europie o ok. 1 pkt proc., wobec 0,67 pkt proc. obecnie. Badacze podkreślają, że wraz z ocieplaniem się klimatu uprawy stają się bardziej podatne na stres termiczny, przez co ta sama fala upałów prawdopodobnie spowoduje większe straty w zbiorach i silniejszą presję na ceny żywności.