Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Drożejące paliwo lotnicze tnie zyski linii o połowę

Na zdjęciu archiwalnym z poniedziałku, 20 kwietnia 2020 r., samoloty Boeing 747 Lufthansy stoją zaparkowane na lotnisku we Frankfurcie nad Menem w Niemczech.
Na zdjęciu archiwalnym z poniedziałku 20 kwietnia 2020 r. samoloty Boeing 747 Lufthansy stoją na lotnisku we Frankfurcie nad Menem w Niemczech. Prawo autorskie  AP Photo/Michael Probst, file
Prawo autorskie AP Photo/Michael Probst, file
Przez Doloresz Katanich
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Przychody linii lotniczych mają wzrosnąć, a ruch pasażerski pobić rekordy, ale wojna z Iranem i skok cen paliwa lotniczego ograniczają ich zyski.

Popyt na podróże lotnicze pozostaje wysoki, a przychody linii lotniczych rosną. Mimo to, jak wynika z danych Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), zyski w 2026 r. mają spaść o połowę, bo gwałtownie rosnące ceny paliwa lotniczego uderzają w przewoźników na całym świecie.

REKLAMA
REKLAMA

To wnioski z najnowszej prognozy finansowej organizacji, która zrzesza 370 przewoźników odpowiadających za 85% globalnego ruchu lotniczego.

Linie lotnicze na świecie mają wypracować w 2026 r. łączny zysk netto na poziomie 23 mld dol. (20 mld euro), czyli mniej niż wcześniej prognozowane 41 mld dol. (36 mld euro) i około połowę 45 mld dol. (39 mld euro) szacowanych na 2025 r.

Stanie się tak mimo rekordowej liczby 5,1 mld pasażerów – o 2,4% więcej niż rok wcześniej – oraz wzrostu przychodów branży do 1,165 bln dol. (1,01 bln euro), co oznacza wzrost o 9,4%.

„Zakłócenia związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz rosnące koszty paliwa pogorszyły perspektywy linii lotniczych” – powiedział Willie Walsh, dyrektor generalny IATA.

Jednocześnie koszty operacyjne mają wzrosnąć w porównaniu z ubiegłym rokiem o 13%, do 1,12 bln dol. (970 mld euro), ponieważ rachunek branży za paliwo zwiększy się w 2026 r. niemal o 40%, do 350 mld dol. (304 mld euro), z 252 mld dol. (219 mld euro) w 2025 r. Paliwo ma więc odpowiadać za niemal jedną trzecią kosztów operacyjnych linii.

Mimo że linie biorą na siebie część wzrostu cen paliwa i nadal poprawiają efektywność, marża zysku netto ma się skurczyć z 4,2% w 2025 r. do 2,0%.

„Choć ceny biletów rosną, linie nadal pokrywają z własnych środków część podwyżek” – stwierdził Walsh. Dodał, że „zysk netto na pasażera ma spaść do 4,50 dol., czyli do połowy poziomu z ubiegłego roku”, co „w większości obiektów mistrzostw świata FIFA nie wystarczy nawet na hot doga”. Zaznaczył, że jeśli inne koszty lub podatki zaczną rosnąć, linie będą miały bardzo niewielki margines bezpieczeństwa.

Wyższe koszty leasingu i utrzymania samolotów oraz wydatki na czystsze paliwa i programy kompensacji emisji dwutlenku węgla również mają ciążyć na branży. IATA zwróciła też uwagę na spowolnienie globalnego wzrostu, rosnącą inflację i słabnący handel światowy, które dodatkowo obciążają sektor.

Porównanie regionalne

Obraz sytuacji w poszczególnych regionach jest bardzo zróżnicowany. Linie z krajów Zatoki, znajdujące się w centrum konfliktu, należą do przewoźników najbardziej dotkniętych finansowo. IATA prognozuje, że przy słabszym popycie i zakłóceniach operacyjnych mogą one wejść w strefę strat. We wszystkich pozostałych regionach linie mają pozostać rentowne, choć zyski będą niższe niż rok wcześniej.

Europa również ma odczuć silną presję kosztową, ponieważ w dużym stopniu polega na imporcie paliwa lotniczego z państw Zatoki.

„Częściowo łagodzą to kontrakty zabezpieczające sprzed kryzysu, obejmujące 70% zapotrzebowania na paliwo, jednak wyższe koszty będą stopniowo przenikać do bilansów, gdy te zabezpieczenia wygasną” – poinformowała IATA.

Europejskie linie skorzystały na tym, że część pasażerów wybiera bezpośrednie połączenia między Europą a Azją, omijając huby w Zatoce. Nadal jednak utrudniają im działalność ograniczenia w przestrzeni powietrznej nad Rosją, a spowolnienie gospodarcze i rosnące ceny energii mają dodatkowo osłabiać wydatki konsumentów.

Przewoźnicy w Europie mierzą się też z rosnącymi kosztami związanymi z regulacjami środowiskowymi, opłatami lotniskowymi i opłatami za kontrolę ruchu lotniczego. W połączeniu z powtarzającymi się strajkami w kilku krajach presje te mogą sprawić, że europejskie linie znajdą się w gorszej pozycji konkurencyjnej, nawet gdy warunki rynkowe się ustabilizują.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Google wynajmuje superkomputery SpaceX/AI za 920 mln dol. miesięcznie przed IPO

Jawność płac: które kraje UE są gotowe na nowe przepisy?

Kryzys na globalnym rynku stali się pogłębia: nadpodaż rośnie, ostrzega OECD