Śledź nas
Reklama

Znasz te słowa? „Aura farming”, „brokuł” i „unc” w finale Młodzieżowego Słowa Roku

Dzieci wchodzą do sali lekcyjnej w Szkole Podstawowej nr 223 w Warszawie, 3 kwietnia 2024 roku.
Dzieci wchodzą do sali lekcyjnej w Szkole Podstawowej nr 223 w Warszawie, 3 kwietnia 2024 roku. -  Prawo autorskie  Copyright 2024 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2024 The Associated Press. All rights reserved
Przez Tomasz Lezon
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

„Aura farming”, „brokuł”, „płakał”, „slop” czy „unc” – te słowa powalczą o tytuł Młodzieżowego Słowa Roku 2026. Finałowa dwunastka pokazuje, czym żyje młody język. Głosowanie już trwa. Które określenie podbije internet?

We wtorek poznaliśmy finałową dwunastkę tegorocznego plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku. Wśród zakwalifikowanych propozycji znalazły się zarówno określenia dobrze już znane z młodzieżowego slangu, jak i nowsze, często związane z internetem oraz kulturą memów.

REKLAMA
REKLAMA

Organizatorem plebiscytu jest Wydawnictwo Naukowe PWN.

Finałowa dwunastka

Jedną z finałowych propozycji jest „aura/aura farming”. Słowo „aura” odnosi się do charyzmy, stylu oraz umiejętności robienia dobrego wrażenia. W żartobliwym użyciu może być traktowane jak swoisty zasób punktów, które można zdobywać albo tracić.

Z kolei „aura farming”, czyli „farmienie aury”, oznacza świadome budowanie takiego wizerunku poprzez efektowne zachowania, gesty czy stylizacje, które sprawiają wrażenie naturalnych i niewymuszonych. Wyrażenie może być również używane ironicznie, gdy ktoś przesadnie stara się zwrócić na siebie uwagę i zdobyć uznanie. Drugi człon pochodzi z języka gier – „farming” oznacza w nim gromadzenie zasobów lub punktów poprzez wykonywanie określonych czynności.

Wśród finalistów znalazło się także „bro”. To poufałe, potoczne określenie kolegi lub przyjaciela, a jednocześnie sposób zwracania się do takiej osoby. W zależności od sytuacji można je rozumieć podobnie jak „stary”, „ziomek” czy „kumpel”. Wyraz wywodzi się od angielskiego „bro”, będącego skróconą formą słowa „brother”, czyli „brat”.

Kolejną propozycją jest „brokuł”, którym określa się charakterystyczną fryzurę chłopięcą lub męską. Jej cechą są krótko przystrzyżone boki oraz znacznie bardziej obfite, często kręcone albo falowane włosy na górze głowy. Całość przypomina kształtem różyczkę brokułu. „Brokuł” może oznaczać również nastolatka noszącego taką fryzurę. Z określeniem tym wiąże się stereotyp młodego chłopaka jeżdżącego na hulajnodze elektrycznej, ubierającego się w markowe rzeczy i regularnie odwiedzającego siłownię.

„Kukiriniarz” to z kolei potoczne, często humorystyczne określenie użytkownika lub fana hulajnóg elektrycznych, szczególnie tych produkowanych przez markę KuKirin. W znaczeniu prześmiewczym słowo może odnosić się do młodej osoby, której przypisuje się brawurową jazdę, zamiłowanie do popisywania się i lekceważenie bezpieczeństwa innych uczestników ruchu.

Na finałowej liście znalazło się również „larp/larpować”. W młodzieżowym użyciu oznacza ono udawanie kogoś, kim się w rzeczywistości nie jest, albo kreowanie się na eksperta bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Chodzi więc o odgrywanie określonej roli na pokaz, często w celu zrobienia wrażenia na innych. Określenie nawiązuje do angielskiego skrótu LARP („live action role-playing”), którym określa się gry fabularne, podczas których uczestnicy wcielają się w fikcyjne postacie. W slangu znaczenie zostało jednak przesunięte w stronę pozorowania określonych kompetencji, cech czy statusu. Słowo pojawiło się również w tytule filmu „LARP. Miłość, trolle i inne questy” Kordiana Kądzieli, w którym jedną z nagrodzonych ról stworzył Andrzej Konopka.

Wśród finalistów znalazło się także „son”. To najczęściej ironiczna lub żartobliwa reakcja na sytuację, która jest absurdalna, krępująca, zaskakująca albo po prostu rozczarowująca. Może wyrażać niedowierzanie, rozbawienie, zażenowanie czy dezaprobatę. Słowo pochodzi od angielskiego „son”, czyli „syn”, które może być również używane jako poufały zwrot do rozmówcy. W internetowej komunikacji „son” funkcjonuje niekiedy samodzielnie, a także w połączeniu z emotikonami. Zależnie od kontekstu mogą one wzmacniać przekaz ironiczny, rozbawienie lub rozczarowanie.

„Peak” oznacza coś znajdującego się na najwyższym poziomie – znakomitego, najlepszego w swojej kategorii albo będącego w szczytowej formie. Angielskie „peak” oznacza „szczyt” lub najwyższy punkt. Stąd określenie „być w peaku”, czyli znajdować się w najlepszym momencie swojej formy. Słowo może być jednak stosowane również w odniesieniu do zjawisk negatywnych, czego przykładem jest określenie „peak głupoty”, oznaczające jej skrajne nasilenie.

W finale znalazło się też „płakał”. To memiczne, prześmiewcze określenie osoby, która w wyniku konfrontacji została zawstydzona, pokonana albo straciła pewność siebie. Popularność tego określenia wiąże się z wypowiedzią Doroty Wellman w podcaście Imponderabilia. Dziennikarka opowiadała wówczas o spotkaniu z internetowym hejterem, który – według jej relacji – podczas bezpośredniej rozmowy miał płakać i przepraszać za wcześniejsze obraźliwe komentarze.

Jednym z bardziej współczesnych określeń na liście jest „slop”. Słowo odnosi się do treści uznawanych za niskiej jakości, wtórne lub bezwartościowe, szczególnie gdy są tworzone masowo. Często pojawia się w kontekście materiałów generowanych przez sztuczną inteligencję – stąd określenie „AI slop”. Termin może być jednak stosowany szerzej, m.in. wobec schematycznych i mało ambitnych gier, filmów, książek czy innych produktów kultury przygotowywanych przede wszystkim z myślą o szybkiej konsumpcji. Angielskie „slop” oznacza m.in. „pomyje” lub „breję”.

Na oddanie głosu czeka również „spływka”. To żartobliwe, lekceważące określenie służące do zakończenia rozmowy lub odprawienia rozmówcy. W praktyce pełni podobną funkcję jak „spływaj” czy „spadaj” i może być używane zarówno w żartach, jak i w bardziej nieprzyjaznym kontekście.

Finałową dwunastkę uzupełnia „tuff”, które pojawiało się już w poprzednich edycjach plebiscytu. Określenie służy do opisania czegoś atrakcyjnego, modnego, efektownego lub robiącego wrażenie. Jest slangową wersją angielskiego „tough”, czyli „twardy” lub „mocny”. Najczęściej odnosi się do ubrań, dodatków i stylizacji, ale może dotyczyć również ludzi, muzyki czy innych rzeczy ocenianych jako wyjątkowo dobre. W zależności od kontekstu „tuff” może być także używane ironicznie. W polskim internecie spotyka się również zapis odpowiadający wymowie „tuf”.

Listę zamyka „unc” – określenie stosowane najczęściej wobec mężczyzny postrzeganego jako starszy, staroświecki albo nieorientujący się w aktualnych trendach. Słowo jest skróconą formą angielskiego „uncle”, czyli „wujek”. Co istotne, „unc” nie odnosi się do konkretnego wieku. Z perspektywy nastolatków mianem tym może zostać określony nawet stosunkowo młody dorosły, np. osoba po trzydziestce. W tym znaczeniu słowo przypomina takie określenia jak „wapniak” czy „boomer”. Popularne wyrażenie „unc behavior” opisuje natomiast zachowania kojarzone ze starszym pokoleniem.

Jak zagłosować na Młodzieżowe Słowo Roku 2026?

Głosowanie potrwa do 30 listopada. Swoją propozycję można wskazać za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie plebiscytu. Wyniki Młodzieżowego Słowa Roku 2026 mają zostać ogłoszone w grudniu.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Polska wśród najbardziej egalitarnych krajów UE. Statystyki mogą jednak ukrywać skalę nierówności

Polska potęgą w eksporcie zniczy. Niemcy kupują ich najwięcej

Rynek złota a banki centralne. Rosja i Kazachstan sprzedają, Polska i Chiny kupują