Dwa rumuńskie F-16 zestrzeliły nad Morzem Czarnym dwa drony, które naruszyły przestrzeń powietrzną kraju. To kolejny w ostatnich miesiącach incydent, który pokazuje, jak wojna Rosji z Ukrainą zwiększa zagrożenia na wschodniej flance NATO.
Rumuńskie myśliwce F-16 zestrzeliły dwa drony nad Morzem Czarnym – poinformowały w sobotę władze. To najnowszy z serii incydentów z udziałem bezzałogowych statków powietrznych, do których w ostatnim czasie dochodzi na terytorium Rumunii.
Minister obrony Radu Miruta przekazał, że pierwszy dron wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną około godziny 17.59. Został zestrzelony „w ciągu dwóch minut”, około 25 km na południowy wschód od miasta Sulina.
„Drugi dron, w tym samym rejonie, został namierzony i zestrzelony o 18.05, pięć minut po wejściu w przestrzeń powietrzną kraju, 20 km na wschód od Suliny” – dodał Miruta.
Jak poinformowało ministerstwo obrony, w operacji przechwycenia dronów uczestniczyły dwa myśliwce F-16 wykonujące misje patrolowe. Samoloty wystartowały z 86. Bazy Lotniczej w Borcei, w pobliżu miasta Fetești.
Myśliwce poderwano po tym, jak systemy dozoru radiolokacyjnego wykryły kilka celów powietrznych.
„Morze Czarne jest kluczową morską arterią dla światowego eksportu zbóż, surowców energetycznych i towarów przemysłowych, dlatego jego stabilność ma ogromne znaczenie dla międzynarodowego bezpieczeństwa żywnościowego i energetycznego” – napisała na platformie X szefowa rumuńskiej dyplomacji Oana Toiu. Zapowiedziała również, że podczas najbliższego spotkania NATO omawiane będą kwestie „obrony i odstraszania” na Morzu Czarnym.
„Morze Czarne znów będzie bezpieczne” – dodała.
Rumunia, położona na wschodniej flance NATO, jest szczególnie narażona na zagrożenia związane z rosyjską wojną przeciwko Ukrainie. W ostatnich miesiącach kraj zmaga się z coraz większą liczbą wtargnięć i incydentów z udziałem dronów, które są wiązane z trwającym konfliktem.