Rosyjskie wojsko ostrzelało dwa bloki w Słowiańsku i magazyny w Kijowie; cztery osoby ranne, pod gruzami mogą być ludzie. Drony Ukrainy zaatakowały nocą centrum danych Yandexa we Włodzimierzu; ofiar brak, doszło do poważnych zakłóceń usług.
Rosyjska armia ostrzelała rano 11 października dwa bloki mieszkalne w Słowiańsku w obwodzie donieckim.
„Na razie wiadomo o czterech rannych” – poinformował mer miasta, Wadym Lach. „Wszyscy otrzymują pomoc medyczną”.
Pod gruzami mogą znajdować się ludzie – przekazał z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Pod Kijowem w wyniku nocnego rosyjskiego ataku płoną magazyny. W rejonie Bucza, pod ukraińską stolicą, zajęły się ogniem hale magazynowe zakładu przemysłowego; akcja gaśnicza wciąż trwa.
Ratownik medyczny i kierowca odnieśli obrażenia w wyniku ataku rosyjskiego drona na karetkę pogotowia w obwodzie sumskim. Jak poinformował szef obwodowej administracji wojskowej, Ołeh Hryhorow, medykom udało się samodzielnie wydostać z uszkodzonego pojazdu.
W niektórych obwodach Ukrainy z powodu trudnej sytuacji w energetyce, wywołanej rosyjskimi ostrzałami, w niedzielę wprowadzono awaryjne wyłączenia prądu – przekazała służba prasowa operatora systemu, NEK „Ukrenergo”.
Wcześniej opublikowane harmonogramy godzinowych wyłączeń energii elektrycznej są obecnie nieaktualne. Awaryjne odłączenia zostaną zniesione po ustabilizowaniu sytuacji w systemie energetycznym.
Ukraińskie drony atakują centrum danych Yandexu we Włodzimierzu – trzeci obiekt firmy
W nocy z soboty na niedzielę ukraińskie drony zaatakowały centrum danych Yandexu we Włodzimierzu. Firma przekazała, że infrastruktura obiektu została uszkodzona, a jego praca całkowicie wstrzymana. Według obecnych informacji nikt nie odniósł obrażeń.
W Yandexie dodano, że wciąż trwa ocena stanu infrastruktury i na razie nie można podać terminu pełnego odtworzenia sprzętu. To już trzeci ośrodek danych firmy zaatakowany w październiku.
Gubernator Aleksandr Awdiejew potwierdził atak dronów we Włodzimierzu i pożar, który tam wybuchł. Jak podkreślił, udało się uniknąć zniszczeń w zabudowie mieszkalnej. Z domów położonych najbliżej miejsca ataku rozpoczęto ewakuację mieszkańców.
We Włodzimierzu wyłączono dwie podstacje zasilające w energię elektryczną około 5 tys. mieszkańców miasta. Godzinę później gubernator poinformował, że dostawy prądu zostały przywrócone w 80 proc., a ciepła i wody w 100 proc.
Według wstępnych danych ucierpiał superkomputer znajdujący się w tamtejszym centrum danych. Podobny system działa w zaatakowanym wcześniej centrum danych Yandexu w Riazaniu.
Po ataku pojawiły się masowe awarie usług firmy. W Moskwie, Petersburgu, Permie, Krasnojarsku, Władywostoku, Ułan Ude, Jekaterynburgu i innych rosyjskich miastach nie da się zamówić taksówki. Podobne problemy występują w Serbii, Kazachstanie, Białorusi i Armenii. Kierowcy zgłaszają, że nie mogą zalogować się do aplikacji albo napotykają błędy nawigacji, a pasażerom system pokazuje brak dostępnych samochodów. Doniesienia mówią też o awariach wielu innych usług Yandexu.
9 października drony zaatakowały centrum danych Yandexu w Kałudze. Rankiem 8 października Siły Zbrojne Ukrainy uderzyły w centrum danych Yandexu pod Riazaniem. Po tych incydentach zaczęły się problemy z wewnętrznymi systemami dużych rosyjskich firm, a strony największych rosyjskich mediów przestały się ładować.
Ukraińskie kanały monitorujące sytuację informują o niedzielnych uderzeniach w zwodzony most kolejowy w Rostowie nad Donem. Władze regionu na razie o tym nie informowały.
Na początku października Rosja wielokrotnie uderzała w kluczowe mosty w Kijowie. Jak pisał dziennik „The Telegraph”, w obliczu niepowodzeń na froncie Władimir Putin miał zdecydować się na ataki na krytyczną infrastrukturę Ukrainy, w tym na mosty w stolicy.
Sztab operacyjny Kraju Krasnodarskiego poinformował, że „fragmenty dronów” spadły na teren lotniska w Soczi. Ogień pojawił się w jednym z budynków administracyjnych; nikt nie został ranny. Szczątki dronów spadły także na okoliczny sektor zabudowy jednorodzinnej.
Rosyjskie ministerstwo obrony oświadczyło, że w ciągu nocy obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić 479 ukraińskich dronów nad 17 regionami Rosji oraz okupowanym Krymem.