Loader
Śledź nas
Reklama

Portugalia protestuje przeciwko drożyźnie. „Chcę wyprowadzić się od rodziców”

Ładowanie wideo
Demonstranci wychodzą na ulice Lizbony, protestując przeciw rosnącym kosztom życia, wysokim czynszom i niskim płacom. Lizbona, Portugalia.
Demonstranci wyszli na ulice Lizbony, protestując przeciw rosnącym kosztom życia, wysokim czynszom i niskim płacom. Lizbona, Portugalia. -  Prawo autorskie  Agence France-PresseTV
Prawo autorskie Agence France-PresseTV
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Tysiące Portugalczyków wyszły na ulice Lizbony i Porto, protestując przeciwko rosnącym cenom mieszkań i kosztom życia. „Za tę pensję nie da się przeżyć” – skandowali demonstranci, domagając się zmian i inspirując się protestami w sąsiedniej Hiszpanii.

Tysiące osób zebrały się w sobotę na ulicach Lizbony i Porto, by zaprotestować przeciwko rosnącym kosztom życia i cenom mieszkań.

REKLAMA
REKLAMA

Protesty, zapowiedziane również w Aveiro, Bradze i Funchal, zorganizowała platforma „Tak dłużej żyć się nie da”. Uczestnicy skandowali hasła dotyczące niskich płac i nieśli transparenty z napisami, takimi jak: „Za tę pensję nie da się przeżyć”.

Inni demonstranci trzymali tabliczki z hasłami: „Chcę wyprowadzić się od rodziców, zanim skończę 50 lat”.

Jedna z uczestniczek marszu w Lizbonie, Teresa Fonseca, powiedziała agencji Lusa, że do udziału w proteście zainspirowały ją niedawne demonstracje w Hiszpanii.

„Zobaczyłam na Instagramie, że ma się odbyć ten protest, więc przyszłam. Dość tego. Ten kraj jest w coraz gorszym stanie i musimy teraz wychodzić z domów na ulice, żeby nas usłyszano, tak jak zrobili to Hiszpanie” – powiedziała.

W poście opublikowanym na koncie na Instagramie związanym z protestami i promującym demonstracje napisano, że od lat ludzie „są duszeni przez rosnące ceny mieszkań i koszty życia”.

„Całe życie spędzamy w pracy, do upadłego, tylko po to, by pensji starczyło do końca miesiąca, by nadążyć za drożejącym paliwem i podstawowymi wydatkami oraz nie stracić dachu nad głową” – podkreślono.

„Tak dłużej żyć się nie da!” – dodano.

„Zróbmy tak jak w Hiszpanii”

Część protestujących, w tym Fonseca, wydawała się inspirować wydarzeniami w Hiszpanii, gdzie po eksmisji 87-letniej Maricarmen Abascal, która później zmarła, wybuchła fala demonstracji przeciwko kryzysowi mieszkaniowemu.

W Porto, gdzie według szacunków zgromadziło się około 1500 demonstrantów, jedna z grup stanęła obok baneru z napisem: „Zróbmy tak jak w Hiszpanii”.

Sprawa Maricarmen stała się w Hiszpanii punktem wyjścia do kolejnych protestów przeciwko kryzysowi mieszkaniowemu i zwiększyła presję na rząd premiera Pedro Sáncheza.

Hiszpański rząd zaproponował nowe nadzwyczajne przepisy dotyczące mieszkalnictwa, jednak projekt nie uzyskał poparcia. W konsekwencji Sánchez zdecydował się na rozpisanie przedterminowych wyborów parlamentarnych na koniec listopada.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Marco Rubio: Portugalia „idealną bramą do Europy” dla USA

Gwałtowne powodzie w Nepalu. Pięć osób uznano za zaginione

Trump: Rosja i Ukraina uzgodniły „rozejm energetyczny”