USA oskarżają Rosję i inne państwa o produkcję zakazanej na świecie broni biologicznej. Po niewyjaśnionym incydencie w laboratorium dżumy w Irkucku Euronews porozmawiał z ekspertem Mirkiem Himmelem.
Po śmierci pracownicy laboratorium w Rosji politycy i media, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, wskazują na sieć laboratoriów, w których już w czasach radzieckich rzekomo testowano broń biologiczną.
Instytut Badań nad Dżumą w Irkucku od dziesięcioleci służył jako miejsce gromadzenia wysoce zjadliwych szczepów dżumy, wąglika i innych czynników chorobotwórczych. Oficjalnie te rosyjskie laboratoria służą ochronie zdrowia publicznego, jednak według amerykańskiego badania laboratoria zajmujące się dżumą współpracowały z programami broni biologicznej ZSRR, jak donosi „New York Post ”.
Euronews przeprowadziło wywiad z dr. Mirko Himmelem, ekspertem ds. broni biologicznej z Uniwersytetu w Hamburgu, na temat badań nad bronią wykorzystującą patogeny dżumy. Naukowiec wyjaśnia, że należy rozróżnić między dozwolonymi na mocy prawa międzynarodowego badaniami defensywnymi, czyli w skrócie badaniami nad obroną biologiczną, a zakazanymi badaniami ofensywnymi nad bronią biologiczną i metodami wojny biologicznej.
Istnieją podejrzenia dotyczące badań nad bronią biologiczną
„Badania w zakresie obrony biologicznej, które z pewnością będą również dotyczyły patogenu dżumy jako środka bojowego, prowadzone są w wielu krajach dysponujących odpowiednim zapleczem technicznym, kadrowym i finansowym. Należy tu wymienić Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Rosję, Chiny, kraje UE, takie jak Niemcy, Francja i inne. Nie ma żadnych szczegółowych informacji ujawnionych publicznie przez państwa na temat ofensywnych badań nad bronią biologiczną, jednak zgłaszano odpowiednie przypadki podejrzeń. W szczególności Stany Zjednoczone podejrzewają Chiny, Rosję, Koreę Północną i Iran o prowadzenie ofensywnych programów broni biologicznej”.
Według Mirko Himmela badania nad obroną biologiczną mogłyby służyć jako przykrywka dla ofensywnych programów broni biologicznej.
Bakterie dżumy mogłyby być rozpylane w postaci mgły z kropelek
Euronews zapytał również eksperta ds. broni biologicznej, w jaki sposób bakterie dżumy mogłyby – teoretycznie – zostać wykorzystane jako broń. Naukowiec wyjaśnia: „Gdyby podmioty państwowe, pomimo międzynarodowego zakazu, opracowały i miały gotową do użycia broń biologiczną z patogenem dżumy jako substancją czynną, u ofiar ataku bronią biologiczną z wykorzystaniem tego patogenu mogłaby na przykład wywołać się dżuma płucna poprzez wdychanie zamgławionego patogenu.”
Co prawda takie programy są zazwyczaj tajne. „Można jednak założyć, że planowane jest rozprzestrzenianie patogenu dżumy jako środka bojowego w postaci bioaerozoli („rozpylone kropelki”) za pomocą samolotów lub urządzeń wybuchowych” – twierdzi Himmel.
Nie da się zweryfikować badań nad bronią biologiczną
Ekspert wyjaśnia, że z technicznego punktu widzenia nie są obecnie publicznie znane żadne ofensywne arsenały broni biologicznej posiadane przez państwa, pomimo Konwencji o broni biologicznej (CBW) z 1975 roku, będącej traktatem o rozbrojeniu i kontroli zbrojeń, „w traktacie zakazującym brakuje mechanizmu weryfikacyjnego pozwalającego sprawdzić przestrzeganie postanowień traktatu przez państwa członkowskie”.
Według Mirko Himmela „nie powinno więc istnieć żadnej broni biologicznej opartej na patogenie wywołującym dżumę jako środku bojowym”, jednak nie da się tego naprawdę zweryfikować. „Dla społeczeństwa obywatelskiego, ze względu na brak systemu weryfikacyjnego w BWÜ, pozostaje zatem niejasne, czy i w jakim zakresie państwa prowadzą badania nad bronią biologiczną”.