We wtorek w dużych miastach Francji kolumny licealistów domagały się większych środków dla swoich szkół, pod czujnym okiem władz. protest ten oznacza „akt III” ruchu rozpoczętego 17 września.
Paryż, Marsylia, Lille, Lyon, Strasburg, Tuluza, Rennes, Nîmes... Około trzydzieści demonstracji zorganizowano we wtorek 6 października w całym kraju w ramach „trzeciego aktu” mobilizacji licealistów.
W kolejny dzień protestu uczniowski związek Union syndicale lycéenne wezwał, by „cała młodzież wyszła na ulice, w całej Francji”. Apel ten poparł także związek studentów Union étudiante oraz międzyzwiązkowy komitet pracowników oświaty (FSU, CGT, FO, CFDT, Unsa, Sud i Solidaires), który zachęcił do zasilenia szeregów licealistów.
„Działacze i działaczki będą na miejscu, by chronić uczennice i uczniów szkół średnich, ponieważ jesteśmy oburzeni tym, co widzimy od dziesięciu dni i tą bezprecedensową falą represji zorganizowaną przez rząd przeciwko mobilizacji” – zapewniła Sophie Binet, sekretarz generalna centrali CGT.
Według związku Union syndicale lycéenne już dziś rano zablokowanych było około „1800 liceów”, albo przez „blokady, albo zamkniętych z urzędu przez resort edukacji”. Z kolei związek studentów Union étudiante podkreślił, że w kraju zablokowanych jest także „57 kampusów uniwersyteckich”.
Ministerstwo edukacji poinformowało, że zajęcia zostały całkowicie lub częściowo zawieszone w 891 placówkach, w tym w 250 w regionie Île-de-France, ze wszystkich przyczyn łącznie.
CGT: 260 tys. manifestantów poza Paryżem o 13.30
Mobilizacje rozpoczęły się już rano. W Marsylii w pochodzie, który wyruszył ze Starego Portu w drugiej części poranka, szło 30 tys. osób – podała CGT; prefektura mówi o 4,8 tys. uczestników. Choć na trasie odnotowano pewne zniszczenia mienia, zgromadzenie przebiegło spokojnie – relacjonowała stacja France 3 Provence-Alpes-Côte-d’Azur.
W Lyonie, według organizatorów, manifestowało 20 tys. osób. Mobilizacja przebiegła bez incydentów.
Łącznie w akcjach prowadzonych „w regionach” wzięło udział 86 tys. uczniów, nauczycieli i innych uczestników – poinformowało przed południem ministerstwo spraw wewnętrznych.
CGT przekazała agencji AFP, że we wtorek o 13.30 naliczyła w całej Francji, poza Paryżem, ponad 260 tys. demonstrantów.
Licealiści z Reunionu i Majotty także przystąpili do mobilizacji. Choć większość szkół średnich w tych dwóch departamentach pozostała otwarta, w wielu miejscach zorganizowano blokady.
Wiele szkół zostało także zablokowanych. Tak stało się m.in. w liceach Hélène-Boucher (20. dzielnica), Voltaire’a (11. dzielnica) oraz Louis-le-Grand i Henry’ego IV (5. dzielnica). Blokady objęły również kilka uczelni wyższych, w tym Sorbonę i ENS Paris-Saclay.
Platforma skarg i postulatów
Licealiści skarżą się na zbyt długie dni nauki oraz złe warunki w szkołach: przepełnione, zniszczone sale lekcyjne i niewystarczającą infrastrukturę. Domagają się większych nakładów na edukację, zastępowania każdego nieobecnego nauczyciela oraz reformy platformy Parcoursup, uznawanej za nieprzejrzystą i niesprawiedliwą.
Rząd uznał te żądania za zasadne, jednocześnie potępił jednak to, co określił jako „przemoc miejską”, i zaczął nazywać te demonstracje zamieszkami.
Mimo to władze uruchomiły internetową platformę, która ma zbierać wszystkie postulaty licealistów. Nosi nazwę Agora, będzie działać do 23 października, a do południa wzięło w niej udział już ponad 1700 osób. Na stronie pytani są oni o główne problemy, z jakimi mierzą się licealiści, oraz o to, co powinno się zmienić w szkołach, by mogli lepiej funkcjonować w czasie nauki.
Podejrzenie napaści seksualnej podczas zatrzymania
Od początku mobilizacji, jak poinformowała kancelaria premiera, rannych zostało 85 pracowników oświaty, w tym 34 dyrektorów i ich zastępców, 715 policjantów i żandarmów oraz 215 uczniów. Biuro premiera doprecyzowało, że „zdecydowana większość” odniosła obrażenia „w wyniku wypadków” lub „z powodu działań osób postronnych”.
Od początku protestów zatrzymano też ponad 6 tys. osób, w ogromnej większości niepełnoletnich – wynika z bilansu władz opublikowanego w poniedziałek wieczorem.
We wtorek w Metz wszczęto śledztwo w sprawie podejrzenia napaści seksualnej po udostępnieniu w mediach społecznościowych nagrania z zatrzymania jednej z licealistek. Widać na nim policjanta, który głaszcze głowę dziewczyny i dotyka jej piersi, gdy ta leży na ziemi. Jak poinformował prokurator, dochodzenie będzie dotyczyć „okoliczności zatrzymania i ma ustalić, czy doszło do czynów mogących stanowić napaść seksualną na osobę małoletnią poniżej 15. roku życia”.
Wczoraj w Lens 15-letni chłopak stracił dłoń po wybuchu granatu przed szkołą – poinformowali prefekt departamentu Pas-de-Calais François-Xavier Lauch oraz prokurator Republiki w Béthune Étienne Thieffry. Policja wewnętrzna IGPN wszczęła śledztwo, by ustalić, czy licealista podniósł granat, czy też ten spadł obok niego. To „wstrząsająca sytuacja” – podkreślił we wtorek rano minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez.
W ubiegłym tygodniu w departamencie Val-d’Oise 14-letni chłopiec stracił wzrok w jednym oku. Prokuratura mówiła o obrażeniach „zgodnych” z uderzeniem pocisku z wyrzutni LBD. Łącznie IGPN prowadzi dziesięć postępowań.
„Naszym absolutnym priorytetem jest ochrona uczniów” – zapewnił z kolei we wtorek rano minister edukacji Édouard Geffray.