Przywódcy G7 w piątek zgodzili się uwolnić 100 mln baryłek diesla i ropy po naciskach USA na Europę, przy ograniczonych dostawach przez irańskie restrykcje żeglugi w cieśninie Ormuz.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna poinformowała w sobotę, że państwa członkowskie wypuściły dotąd na rynek 325 mln baryłek ropy i produktów ropopochodnych ze swoich rezerw strategicznych, z 400 mln baryłek zadeklarowanych w marcu.
Informacja pojawiła się dzień po tym, jak przywódcy G7, w komunikacie opublikowanym przez kancelarię prezydenta Francji Emmanuela Macrona, uzgodnili w porozumieniu z MAE natychmiastowe uwolnienie 100 mln baryłek oleju napędowego i ropy naftowej. Decyzja zapadła po naciskach USA na Europę, by sięgnęła po swoje zapasy i złagodziła obawy o podaż związane z wojną USA z Iranem.
W komunikacie G7 nie wyjaśniono, czy 100 mln baryłek obejmuje brakujące 75 mln baryłek z marcowego zobowiązania MAE, czy też jest dodatkowe.
W oświadczeniu MAE podkreślono, że „dotąd uwolniono około 325 mln baryłek w ramach wspólnej akcji MAE ogłoszonej 11 marca, co stanowi ponad 80 proc. z 400 mln baryłek pierwotnie zadeklarowanych w tej operacji”.
Administracja Donalda Trumpa wywierała presję na sojuszników, by uwolnili zapasy oleju napędowego i złagodzili skok cen tego paliwa, odczuwalny w USA i innych krajach.
Wojna na Bliskim Wschodzie ograniczyła podaż oleju napędowego, a Iran w odpowiedzi na ataki USA i Izraela ograniczył żeglugę przez cieśninę Ormuz.
Rynek uderzają też ataki Ukrainy na rosyjskie rafinerie, gdy Kijów odpowiada na ataki Moskwy.