Loader
Śledź nas
Reklama

Wojna w Ukrainie. Rosja masowo werbuje Białorusinów i wysyła ich na front

Żołnierze ukraińskiego oddziału sił specjalnych niosą miny przeciwpancerne / obwód doniecki, Ukraina, 14 czerwca 2022 r.
Żołnierze ukraińskiego oddziału sił specjalnych niosą miny przeciwpancerne, obwód doniecki, Ukraina, 14 czerwca 2022 r. -  Prawo autorskie  Copyright 2022 The Associated Press. All rights reserved / Efrem Lukatsky
Prawo autorskie Copyright 2022 The Associated Press. All rights reserved / Efrem Lukatsky
Przez Анка Кир
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Rosyjska kampania werbunkowa skierowana do obywateli Białorusi stała się jednym z głównych sposobów poszerzania rezerw do wojny z Ukrainą. Moskwa wykorzystuje ich trudną sytuację ekonomiczną i izolację informacyjną.

Rosja od dawna traktuje Białoruś jako wygodne zaplecze kadrowe dla wojny przeciwko Ukrainie, zwłaszcza po ciężkich stratach, które poniosła na froncie. Ekonomiczne uzależnienie Mińska, polityczna słabość reżimu Aleksandra Łukaszenki i niejasny status prawny Państwa Związkowego tworzą warunki, w których Kreml może działać dość swobodnie.

REKLAMA
REKLAMA

Białoruś. Jak działa rosyjska sieć werbunkowa

W białoruskiej części internetu w ostatnich miesiącach pojawiło się wiele ogłoszeń, zachęcających Białorusinów do podpisania kontraktu z rosyjską armią. Są rozpowszechniane wszędzie – w kanałach na Telegramie, czatach Viber w małych miastach, lokalnych grupach, gdzie ludzie rozmawiają o codziennych sprawach.

Czasem wygląda to niemal surrealistycznie: między ogłoszeniami o sprzedaży warzyw czy poszukiwaniu korepetytora nagle pojawia się oferta „wysokich zarobków, przywilejów i obywatelstwa Federacji Rosyjskiej” w zamian za udział w wojnie.

Dziennikarskie śledztwa DW, TVNET, CityDog i Current Time odnotowują gwałtowny wzrost liczby takich publikacji. Białoruska inicjatywa praw człowieka Belpol regularnie pokazuje przykłady ogłoszeń, w których werbownicy używają białoruskich numerów telefonów, aby wzbudzić zaufanie.

Na kanale Belpol w Telegramie można zobaczyć wiadomości obiecujące ogromne wypłaty, pomoc w spłacie kredytów, „anulowanie wyroków” oraz załatwienie rosyjskiego obywatelstwa.

W sieci X konto OSB Belpol publikuje zrzuty ekranu ogłoszeń, w których Białorusinom oferuje się kontrakt z jednorazową wypłatą 4,35 mln rubli i szybkie uzyskanie paszportu Federacji Rosyjskiej.

To nie pojedyncze przypadki, lecz element szerszej kampanii wymierzonej w osoby w trudnej sytuacji społecznej.

Co obiecują rosyjscy werbownicy

Rosyjskie struktury stawiają na zachęty finansowe. Białorusinom obiecuje się równowartość dziesiątek tysięcy euro, wysokie wynagrodzenie, zakwaterowanie, wyżywienie, wojskową emeryturę i ubezpieczenie na życie.

W części ogłoszeń mowa nawet o „rozwiązaniu problemów z prawem” – co jest szczególnie niebezpieczne, bo udział w zbrojnym konflikcie za granicą podpada w białoruskim kodeksie karnym pod artykuł o najemnictwie.

Werbownicy zapewniają, że służba jest „legalna”, że to rzekomo nie najemnictwo, lecz „służba w armii państwa związkowego”. To jednak nieprawda: białoruskie prawo jednoznacznie kwalifikuje takie działania.

Kto podpisuje kontrakty

Badania pokazują, że wśród zwerbowanych najczęściej są mężczyźni z małych miast i wsi, osoby o niskich dochodach, zadłużone lub mające problemy z prawem.

Wielu nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji prawnych, a część po prostu szuka szybkiego zarobku, nie mając świadomości, że trafi na najbardziej niebezpieczne odcinki frontu.

Obrońcy praw człowieka podkreślają, że cudzoziemscy kontraktowi żołnierze trafiają często do oddziałów szturmowych, gdzie straty są szczególnie wysokie.

Mechanizm werbunku jest prosty i skuteczny. Ktoś widzi ogłoszenie w sieci i pisze do werbownika, który posługuje się białoruskim numerem telefonu. Następnie słyszy o wypłatach, przywilejach i „legalności” służby.

Potem proponuje mu się szybkie załatwienie dokumentów i wyjazd do Rosji – najczęściej przez Smoleńsk lub Psków. Na miejscu podpisuje kontrakt i zostaje żołnierzem armii Federacji Rosyjskiej. Na tym etapie droga odwrotu jest już niemal zamknięta.

Dla tych, którzy godzą się na kontrakt, konsekwencje mogą być tragiczne. Oprócz ryzyka śmierci grozi im odpowiedzialność karna na Białorusi, możliwa utrata obywatelstwa lub ograniczenie praw.

W białoruskim kodeksie karnym istnieje artykuł dotyczący najemnictwa, przewidujący do 7 lat pozbawienia wolności, a za werbowanie i wykorzystywanie najemników – nawet do 15 lat.

Wielu staje się „mięsem armatnim” w cudzej wojnie, której często w ogóle nie rozumieją.

Reakcja społeczeństwa i władz

Białoruskie społeczeństwo reaguje na te praktyki z rosnącym niepokojem. Ludzie skarżą się na masowy spam werbunkowy, część zgłasza sprawę do MSW, jednak reakcja praktycznie nie istnieje. Reżim Łukaszenki oficjalnie nie przyznaje, że dochodzi do werbunku, ale też go nie powstrzymuje.

Białoruś jest zbyt uzależniona od rosyjskich subsydiów, by otwarcie przeciwstawić się Kremlowi. Co więcej, w kraju zaostrzane są działania mobilizacyjne, co dodatkowo zwiększa presję na mężczyzn w wieku poborowym.

Werbunek jako element strategii Kremla

Werbowanie Białorusinów to nie przypadkowe ogłoszenia ani chaotyczna inicjatywa pojedynczych osób. To zorganizowana kampania wpisana w strategię Kremla, która ma poszerzyć zasoby ludzkie do wojny przeciwko Ukrainie.

Konstrukcja prawna Państwa Związkowego daje Moskwie dodatkowe możliwości. Formalnie obywatele Białorusi i Rosji mają „równe prawa”, a rosyjskie instytucje próbują przekładać to także na „równe obowiązki”, włącznie ze służbą wojskową.

Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ostrzega, że taka interpretacja może stać się podstawą nacisku na Białorusinów i prób ich mobilizacji.

Rosja wykorzystuje słabość białoruskiego społeczeństwa, informacyjną izolację oraz polityczną zależność Mińska, by zamienić Białoruś w źródło żołnierzy. Im dłużej trwa wojna, tym bardziej ta kampania się nasila.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

6,6 mld euro dla Ukrainy odblokowane. Państwa UE porozumiały się w sprawie pomocy wojskowej

Ukraina: rosyjski atak dronów na Kijów zabija nastolatka, rani 20 osób

Zełenski: Trump zgodził się na licencję dla Ukrainy na produkcję pocisków Patriot