Hiszpania wycofała się z konkursu 2026 w Austrii, podobnie jak Holandia, Islandia, Irlandia i Słowenia, protestując przeciw udziałowi Izraela.
Szef hiszpańskiej telewizji publicznej RTVE deklaruje, że popiera dalszy bojkot tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji przez Hiszpanię w związku z udziałem Izraela.
Prezes RTVE, José Pablo López, ocenił, że jest „głęboko bolesne”, iż izraelski nadawca publiczny wciąż ma prawo startować w konkursie, a kryzys humanitarny w Gazie nadal trwa.
López zapowiedział, że zwróci się do rady RTVE o podtrzymanie decyzji o wycofaniu Hiszpanii z Eurowizji. Ostateczna decyzja ma zapaść do połowy października.
López powiedział we wtorek przed komisją Senatu, że „jest głęboko bolesne, iż izraelski nadawca publiczny nadal będzie brał udział w Eurowizji, mimo wszystkiego i wobec sytuacji, która wciąż rozgrywa się w Gazie”.
Wycofanie się Hiszpanii miałoby szczególne znaczenie, bo kraj należy do tzw. „Wielkiej Piątki” Eurowizji – państw, które wnoszą największe składki do Europejskiej Unii Nadawców i dzięki temu automatycznie mają zapewniony udział w finale.
Rząd Hiszpanii od dawna otwarcie popiera Palestynę, a premier Pedro Sánchez należy do najbardziej zajadłych krytyków Izraela. Działania izraelskiej armii w Gazie określa jako ludobójstwo.
Od ataku na Izrael z 7 października 2023 roku, przeprowadzonego przez bojowników pod wodzą Hamasu, ministerstwo zdrowia w Gazie informuje o ponad 73 tys. zabitych w ciągu trzech lat izraelskiej operacji odwetowej.
Ponadto od zawieszenia broni z października 2025 roku izraelskie naloty zabiły w zrujnowanym palestyńskim terytorium ponad 1300 osób – podaje resort zdrowia w Gazie, którego dane ONZ uznaje za na ogół wiarygodne.
Dwa kraje już zapowiadają bojkot
Irlandia i Niderlandy już potwierdziły bojkot Eurowizji 2027, która ma się odbyć w Bułgarii.
Irlandzki nadawca RTÉ stwierdził w oświadczeniu: „RTÉ uważa, że udział Irlandii nie da się usprawiedliwić, biorąc pod uwagę przerażającą i wciąż rosnącą liczbę ofiar w Gazie oraz kryzys humanitarny, który nadal naraża na śmierć tak wielu cywilów”.
Dyrektor Eurowizji, Martin Green, stwierdził, że „ubolewa” nad stanowiskiem RTÉ, ale „w pełni szanuje ich decyzję”.
Była to reakcja na wcześniejsze oświadczenie niderlandzkiego nadawcy AvroTros, który także zbojkotuje przyszłoroczny konkurs, uznając, że nie jest on już zgodny z zasadami „wiarygodności, niezależności i humanizmu”.
Zarówno Irlandia, jak i Niderlandy znalazły się w gronie pięciu państw, które zrezygnowały z udziału w konkursie w 2026 roku, obok Hiszpanii, Islandii i Słowenii.