Loader
Śledź nas
Reklama

Podwyżki cen paliw wywołują polityczną burzę. „Łupią Polaków”

We wtorek wygasł rządowy program Ceny Paliwa Niżej, wraz z nim uchylono maksymalne ceny paliw oraz obniżoną stawkę VAT.
We wtorek wygasł rządowy program Ceny Paliwa Niżej, wraz z nim uchylono maksymalne ceny paliw oraz obniżoną stawkę VAT. Prawo autorskie  (AP Photo/Alik Kępicz)
Prawo autorskie (AP Photo/Alik Kępicz)
Przez Aleksandra Gałka-Reczko
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

We wtorek, 1 września, zakończył się rządowy program Ceny Paliwa Niżej. Wraz z jego wygaśnięciem zniknęły maksymalne ceny na stacjach oraz obniżona stawka VAT. Na wielu stacjach litr paliwa podrożał o około złotówkę w porównaniu z poprzednim dniem.

Poniedziałek był ostatnim dniem funkcjonowania programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który został uruchomiony na końcówkę wakacji szkolnych i obowiązywał od 17 do 31 sierpnia.

REKLAMA
REKLAMA

W jego ramach czasowo zmniejszono podatek VAT na wybrane rodzaje paliw. W przypadku benzyny i oleju napędowego stawka została obniżona z 23 proc. do 8 proc. Dodatkowo wprowadzono limity cenowe ustalane i publikowane przez Ministra Energii.

Sprzedawcy, którzy oferowali paliwo drożej niż wyznaczony poziom, mogli zostać ukarani grzywną sięgającą nawet 1 mln zł.

Nowe stawki pojawiły się na pylonach tuż po północy. Na jednej z warszawskich stacji litr benzyny Pb95 kosztował 7,64 zł, olej napędowy 8,39 zł, a Pb98 - 8,44 zł, a z kolei gaz LPG na poziomie około 2,99 zł. Jeszcze w poniedziałek, w ramach obowiązujących limitów, Pb95 nie mogła przekroczyć 6,64 zł, Pb98 - 7,46 zł, a diesel - 7,31 zł.

Podwyżka o około 1 zł za litr oznacza, że zatankowanie 50-litrowego baku może kosztować nawet o 50 zł więcej. Dla osób dojeżdżających codziennie do pracy to wyraźne obciążenie budżetu.

Przed zakończeniem pakietu na stacjach panował wzmożony ruch. W całym kraju tworzyły się długie kolejki, a na niektórych stacjach paliwo całkowicie się skończyło.

Analitycy portalu e-petrol.pl przewidują, że w pierwszych dniach września ceny będą się kształtować w przedziałach: Pb95 7,38–7,51 zł, Pb98 8,36–8,49 zł, olej napędowy 8,19–8,33 zł, a autogaz 2,89–2,97 zł za litr.

Pylon cenowy na stacji Bp przy ul. Grochowskiej w Warszawie
Pylon cenowy na stacji Bp przy ul. Grochowskiej w Warszawie Marek Szymaniak

Polityczne potyczki o ceny paliw

Podwyżka stała się kolejnym punktem sporu politycznego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński stwierdził, że przy obecnej cenie ropy i kursie dolara paliwo powinno być wyraźnie tańsze niż za poprzednich rządów.

„Jeżeliby spojrzeć na fakty końcówki naszych rządów i na te dzisiejsze w sprawie cen paliw, to one się przedstawiają tak: wtedy baryłka ropy 110-115 dolarów, dzisiaj kosztuje 90 dolarów. Dolar jest dzisiaj znacznie tańszy niż był wtedy - jest to różnica około 20 procent. No to z tego by wynikało, że benzyna powinna być znacznie tańsza niż za naszych czasów” - mówił w wideo opublikowanym na platformie X. Dodał, że według niego premier Tusk „łupi Polaków”.

W podobnym tonie wypowiedział się były prezes Orlenu i eurodeputowany Daniel Obajtek. Zarzucił rządowi, że nie ma uzasadnienia ekonomicznego dla obecnych cen i że koncerny „wyrównują sobie straty z programu CPN”. „Kłamiecie bezczelnie, wyrównujecie sobie straty z programu CPN (…) Skończcie okłamywać Polaków” - mówił w nagraniu.

Odpowiedź nadeszła ze strony ministra energii Miłosza Motyki. Porównał wskaźniki inflacji: w sierpniu 2023 roku wynosiła ona 10,1 proc., a w sierpniu 2026 już tylko 3,4 proc. Odniósł się też do zarzutów o braki paliwa, stwierdzając, że chwilowe niedobory wynikały z dużego ruchu i zostały szybko uzupełnione. „Za Pana »zarządzania« paliwa brakowało tygodniami i uruchamialiście rezerwy. Tak, Pan jest ciamajdą” - napisał minister.

Porównanie cen w Europie

Ceny paliw znacznie różnią się w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Po przeliczeniu na złote litr benzyny Pb95 w Niemczech kosztuje około 9,34 zł (2,17 euro), a olej napędowy około 9,68 zł (2,25 euro) – wyraźnie drożej niż w Polsce.

Wciąż taniej niż nad Wisłą można zatankować w Czechach: Pb95 za około 7,41 zł (41,50 czeskich koron), a olej napędowy za około 7,97 zł (44,63 czeskich koron) oraz na Słowacji, Pb95 za 7,30 zł (1,70 euro), olej napędowy 7,88 zł (1,83 euro).

Na Węgrzech litr benzyny 95 kosztuje około 7,06 zł (592,10 forintów), a oleju napędowego 8,12 zł (680,90 forintów). W Chorwacji Pb95 to ok. 7,01 zł (1,63 euro), a diesel około 7,74 zł (1,80 euro).

Dla porównania w Belgii benzyna 95 kosztuje około 8,29 zł (1,93 euro), a diesel 9,64 zł (2,24 euro). We Francji Pb95 to około 8,80 zł (2,05 euro), a olej napędowy 9,63 zł (2,24 euro). Najdrożej wypada Holandia - litr benzyny 95 sięga tam 10,96 zł (2,55 euro), a diesla 11,15 zł (2,59 euro).

Warto pamiętać, że poniższe zestawienie dotyczy cen nominalnych, bez uwzględnienia parytetu siły nabywczej w poszczególnych krajach.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Kilometrowe kolejki po paliwo w Iranie zwiększają presję na Teheran

Program "Ceny Paliw Niżej" czyli CPN wraca. Tańsze paliwo będzie, ale tylko przez dwa tygodnie

Rząd obniży VAT i akcyzę na paliwa. Pakiet CPN ma złagodzić skutki kryzysu na Bliskim Wschodzie