UEFA może wycofać groźbę bojkotu turniejów FIFA. W tle jest nie tylko kontrowersyjny projekt biznesowy Gianniego Infantino, ale też rosnący sprzeciw wobec jego reelekcji. Włochy i Rumunia właśnie wycofały poparcie dla szefa światowej federacji.
Europejska federacja piłkarska UEFA ma zrezygnować z planów bojkotu turniejów FIFA po otrzymaniu zapewnień, że kontrowersyjny projekt prywatnych inwestycji forsowany przez prezydenta światowej federacji, Gianniego Infantino, nie zostanie wznowiony.
Kwestia ta ma zostać omówiona podczas czwartkowego posiedzenia członków UEFA – poinformowała w środę osoba zaznajomiona ze sprawą, cytowana przez agencję Associated Press. Euronews zwróciło się do UEFA z prośbą o komentarz.
Pod koniec lipca UEFA ogłosiła, że jej 55 federacji członkowskich nie będzie uczestniczyć w rozgrywkach FIFA, dopóki utrzymywany będzie projekt FIFA Forward Enterprise (FFE).
Zarzucany już plan zakładał zaproszenie zewnętrznych inwestorów do objęcia udziałów w FFE – nowej spółce zależnej, która miała zarządzać działalnością komercyjną FIFA oraz organizacją jej najważniejszych imprez, w tym mistrzostw świata.
Na początku sierpnia UEFA z zadowoleniem przyjęła decyzję FIFA o rezygnacji z mocno krytykowanego projektu. Jednocześnie podkreśliła, że nie zostały jeszcze spełnione wszystkie warunki niezbędne do wycofania groźby bojkotu.
„Federacje zrzeszone w UEFA bardzo jasno określiły warunki, jakie wiążą się z nieuczestniczeniem w rozgrywkach FIFA” – stwierdzono w oświadczeniu europejskiej federacji.
„Po pierwsze, propozycje sprzedaży najważniejszych rozgrywek musiały zostać wycofane. Po drugie, należało dać gwarancje, że podobne próby zniekształcania futbolu nigdy więcej nie będą podejmowane. Warunki te nie zostały spełnione” – dodano.
Jeśli UEFA zdecyduje się teraz wycofać groźbę bojkotu, otworzy to drogę sześciu europejskim reprezentacjom do udziału w przyszłomiesięcznych piłkarskich mistrzostwach świata kobiet do lat 20, które odbędą się w Polsce.
W turnieju mają wystąpić reprezentacje Polski, Anglii, Francji, Portugalii, Hiszpanii i Włoch.
Coraz głębszy podział w futbolu
Decyzja UEFA zapada w momencie, gdy Włochy i Rumunia jako najnowsze państwa ogłosiły wycofanie poparcia dla ponownego wyboru Gianniego Infantino na stanowisko prezydenta FIFA w 2027 roku.
W środowym oświadczeniu Giovanni Malagò, prezes Włoskiej Federacji Piłkarskiej, powiedział: „Będziemy nadal współpracować z UEFA i innymi europejskimi federacjami, aby promować wizję futbolu opartą na zasługach, solidarności, zrównoważonym rozwoju i centralnej roli kibiców”.
„Utożsamiamy się z modelem dialogu, słuchania i współodpowiedzialności, który jak dotąd pozwolił futbolowi rosnąć, wprowadzać innowacje, a jednocześnie bronić swoich zasad założycielskich” – dodał.
Răzvan Burleanu, szef Rumuńskiej Federacji Piłkarskiej, stwierdził z kolei: „FIFA potrzebuje dziś nowego lidera, który potrafi budować konsensus i jedność, wzbudzać zaufanie oraz łączyć nas wszystkich, zamiast wbijać klin między nas a innych”.
Infantino wciąż może jednak liczyć na kluczowe poparcie, m.in. Argentyny, Meksyku oraz sześciu arabskich federacji piłkarskich.
Poparcia krytykowanemu szefowi FIFA udzielił w sierpniu również prezydent USA Donald Trump. We wpisie na platformie Truth Social stwierdził, że światowa federacja „popełniłaby ogromny błąd”, gdyby zdecydowała się rozstać z Infantinem.
„To fantastyczny przywódca. Właśnie przewodniczył najbardziej udanym mistrzostwom świata, czterokrotnie bardziej udanym niż jakiekolwiek poprzednie” – napisał Trump. Dodał: „Jeśli odejdzie, mundial nigdy więcej nie będzie już takim sukcesem ani tak dochodowy”.