Iran pogrąża się w spirali represji. Po krwawym stłumieniu styczniowych protestów Teheran nasila egzekucje, a liczba ofiar rośnie. Donald Trump ponownie ostrzega irańskie władze, mówiąc o „kryzysie humanitarnym na niespotykaną skalę”.
Prezydent USA Donald Trump ponownie skrytykował egzekucje demonstrantów w Iranie. Stwierdził, że Teheran nie jest już w stanie finansować swoich sił zbrojnych i stoi w obliczu kryzysu humanitarnego „na niespotykaną skalę”.
„Upadająca Islamska Republika Iranu nie wypłaca wynagrodzeń dużym częściom armii, a jednocześnie zabija demonstrantów – nawet wtedy, gdy nie protestują – w skali, jakiej dotąd nie widziano” – napisał Trump we wtorek na swojej platformie Truth Social.
„To kryzys humanitarny na niespotykaną skalę. Trzeba go natychmiast powstrzymać” – dodał.
W styczniu, ostrzegając przed planowanymi egzekucjami, Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone podejmą „bardzo surowe działania”, jeśli do nich dojdzie.
Kilka dni później przekazał, że wiarygodne źródła poinformowały go o wstrzymaniu egzekucji „ponad 800 zatrzymanych demonstrantów”. Irańskie władze nie potwierdziły tych informacji.
W kwietniu Trump stwierdził, że osiem Iranek przedstawionych na zdjęciu krążącym w internecie zostało skazanych na śmierć, i zaapelował o ich uwolnienie. Następnego dnia poinformował, że kobiety zostały ułaskawione.
Śledztwo redakcji Euronews Persian, oparte na danych dwóch niezależnych organizacji praw człowieka, wykazało jednak, że na karę śmierci skazano faktycznie tylko jedną z ośmiu kobiet – Beitę Hemmati.
W zeszłym miesiącu Trump ponownie udostępniał materiały dotyczące egzekucji demonstrantów. Po zabiciu 23-letniego protestującego Gol-Mohammada Mohammadiego nazwał Islamską Republikę „barbarzyńską”.
Iran: rosnąca liczba egzekucji
Na świecie narasta niepokój związany ze stosowaniem przez Teheran kary śmierci wobec demonstrantów.
12 sierpnia 32 państwa, w tym Francja, Wielka Brytania i Kanada, opublikowały wspólne oświadczenie, w którym potępiły wykorzystywanie przez Islamską Republikę kary śmierci do „uciszania sprzeciwu”. Wezwały również do natychmiastowego wstrzymania egzekucji oraz uwolnienia osób arbitralnie pozbawionych wolności.
Wysoki Komisarz ONZ ds. praw człowieka Volker Türk stwierdził, że Teheran wykorzystuje egzekucje, aby „tworzyć strach”.
„Od 19 marca 2026 roku co najmniej 56 osób zostało straconych pod zarzutami związanymi z bezpieczeństwem narodowym, w tym 27 w sprawach powiązanych ze styczniowymi protestami” – przekazał Türk w oświadczeniu opublikowanym w tym miesiącu. Dodał, że ponad 100 kolejnych osób jest zagrożonych egzekucją.
Ośrodek Abdorrahmana Boroumanda, irańska organizacja praw człowieka z siedzibą w Waszyngtonie, odnotował w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku co najmniej 901 egzekucji w Iranie. W 56 przypadkach wyroki wykonano za przestępstwa polityczne lub związane z bezpieczeństwem państwa. Co najmniej 29 osób stracono w związku ze styczniowymi protestami.
Protesty, które wybuchły w Iranie w styczniu 2026 roku po załamaniu się wartości irańskiego riala miesiąc wcześniej, szybko rozprzestrzeniły się na ponad 180 miast.
8 i 9 stycznia siły bezpieczeństwa brutalnie tłumiły demonstracje, zabijając tysiące osób.
Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu przyznała, że w wyniku protestów zginęło ponad 3 tys. osób. Specjalny sprawozdawca ONZ ds. Iranu oszacował liczbę ofiar na co najmniej 5 tys. Z kolei organizacje praw człowieka oraz źródła w samym Iranie wskazują, że rzeczywista liczba zabitych mogła przekroczyć 32 tys.
Skala represji wpisuje się w szerszy trend nasilających się egzekucji w Iranie. Według danych organizacji Iran Human Rights oraz Together Against the Death Penalty, w 2025 roku w Iranie stracono co najmniej 1639 osób – najwięcej w ciągu jednego roku od 1989 roku.