Loader
Śledź nas
Reklama

Nowe dowody opóźniają proces w sprawie zamachu nad Lockerbie

Miejsce katastrofy samolotu Pan Am 103 w Lockerbie, 26 grudnia 1988 r.
Miejsce katastrofy samolotu Pan Am 103 w Lockerbie, 26 grudnia 1988 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Gavin Blackburn
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Proces oskarżonego o zamach nad Lockerbie został odroczony. Obrona otrzymała nowe dowody, które chce dokładnie przeanalizować przed rozpoczęciem postępowania.

Sędzia federalna w USA odroczyła proces byłego funkcjonariusza libijskiego wywiadu oskarżonego o skonstruowanie bomby, która doprowadziła do zamachu na samolot Pan Am w 1988 roku.

REKLAMA
REKLAMA

Decyzję podjęto po tym, jak obrona otrzymała nowe dowody i zwróciła się o czas na ich zbadanie.

W środę w Waszyngtonie miała rozpocząć się selekcja ławy przysięgłych w federalnym procesie Abuu Agili Mohammada Mas’uda Kheira Al-Marimiego.

Byłby to pierwszy proces w USA dotyczący zamachu z 21 grudnia 1988 roku nad szkockim Lockerbie, w którym zginęło 270 osób.

W postanowieniu sędzia Dabney Friedrich nie sprecyzowała, czego dotyczą nowe dowody.

Obrońcy Al-Marimiego poinformowali, że prokuratura przekazała im materiały w sobotę.

Jak podkreślili, ich "konstytucyjne i etyczne obowiązki wymagają od obrony zbadania tych nowych okoliczności".

Adwokatka Laura Koenig odmówiła mediom komentarza na temat szczegółów sprawy.

Szkic sądowy przedstawiający Abuu Agilę Mohammada Mas’uda Kheira Al-Marimiego w sądzie federalnym w Waszyngtonie, 12 grudnia 2022 r.
Szkic sądowy przedstawiający Abuu Agilę Mohammada Mas’uda Kheira Al-Marimiego w sądzie federalnym w Waszyngtonie, 12 grudnia 2022 r. AP Photo

Sędzia wyznaczyła na 1 września posiedzenie sądu w Waszyngtonie, podczas którego ma zostać omówiony dalszy tok postępowania.

Friedrich wskazała jako powody odroczenia złożony charakter sprawy, pojawienie się nowych dowodów oraz "konieczność ustalenia przez obronę, jak najlepiej bronić w tej sprawie".

Al-Marimi jest oskarżony o skonstruowanie bomby, która doprowadziła do zniszczenia samolotu Pan Am 103.

Maszyna znajdowała się na wysokości około 9,45 km nad Lockerbie, gdy 38 minut po starcie z londyńskiego lotniska Heathrow eksplodowała bomba umieszczona w przednim luku bagażowym.

Samolot leciał do portu lotniczego im. Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku.

W eksplozji zginęło wszystkich 259 pasażerów i członków załogi oraz 11 osób na ziemi.

Spadające szczątki samolotu zniszczyły część zabudowy w Lockerbie.

Ofiary pochodziły z 21 państw. Wśród nich było 190 obywateli USA i 43 obywateli Zjednoczonego Królestwa.

Na pokładzie znajdowało się również 35 studentów Uniwersytetu Syracuse, którzy wracali do kraju po semestrze spędzonym za granicą.

Przewodnicząca zarządu organizacji pozarządowej Victims of Pan Am Flight 103 Kara Weipz, powiedziała, że jej organizacja nie otrzymała informacji o nowych dowodach, które doprowadziły do odroczenia procesu.

Jej brat Richard Monetti był jednym ze studentów Uniwersytetu Syracuse, którzy zginęli w katastrofie.

Weipz przyznała, że decyzja o odroczeniu procesu była dla rodzin ofiar szokiem.

Część bliskich ofiar była już spakowana i przygotowywała się do wyjazdu na rozprawę.

"Jednocześnie od prawie 38 lat szukamy prawdy o tym, co się stało. Jeśli o to chodzi, to dobrze i warto poczekać. Ważne, by poznać wszystkie fakty" - powiedziała Weipz.

Prokuratorzy twierdzą, że Al-Marimi wraz z innymi funkcjonariuszami libijskiego wywiadu przeprowadził zamach na polecenie ówczesnego przywódcy Libii Muammara Kaddafiego.

Kaddafi został obalony i zabity podczas wojny domowej w Libii w 2011 roku.

Dwóch innych funkcjonariuszy libijskiego wywiadu stanęło w 2000 roku przed szkockim składem sędziowskim na terenie byłej amerykańskiej bazy wojskowej w Holandii.

Trybunał skazał jednego z nich, a drugiego uniewinnił. Tożsamość osoby podejrzewanej o skonstruowanie bomby przez lata pozostawała jednak niewyjaśniona.

Policjanci przed zniszczonym domem w centrum Lockerbie, 23 grudnia 1988 r.
Policjanci przed zniszczonym domem w centrum Lockerbie, 23 grudnia 1988 r. DAVE GAULKIN/AP1988

Al-Marimi, który ma obecnie ponad 70 lat, usłyszał dwa zarzuty dotyczące zniszczenia statku powietrznego ze skutkiem śmiertelnym.

W przypadku skazania grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Według prokuratury Al-Marimi pracował w libijskich służbach wywiadowczych od około 1973 do 2011 roku i awansował do stopnia pułkownika.

Prokuratorzy twierdzą, że Al-Marimi dostarczył walizkę z bombą na lotnisko na Malcie, a następnie przekazał ją współspiskowcom.

Walizka została nadana na lot do Frankfurtu w Niemczech, skąd trafiła do Londynu. Tam umieszczono ją na pokładzie samolotu Pan Am 103.

Dodatkowe źródła • AP, AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Tysiące samolotów nad Grecją. Kontrolerzy pracują na granicy możliwości

Rosyjski samolot naruszył fińską przestrzeń powietrzną?

Kolejny niemiecki samolot rządowy zepsuty: dlaczego utknął na Seszelach?