Chorwacja zajęła drugie miejsce w grupie L po sobotnim zwycięstwie 2:1 nad Ghaną, zdobytym dzięki bramkom Nikoli Vlašicia i Petara Sučicia.
Reprezentacja Anglii pokonała Panamę 2:0 w swoim ostatnim sobotnim meczu fazy grupowej mistrzostw świata i zakończyła rywalizację na pierwszym miejscu w grupie L.
Gole w drugiej połowie, autorstwa Jude’a Bellinghama z Realu Madryt i Harry’ego Kane’a z Bayernu Monachium, wystarczyły, by Synowie Albionu odprawili waleczną ekipę Panamy i zapewnili sobie mecz 1/16 finału z Demokratyczną Republiką Konga w Atlancie w przyszłym tygodniu.
Bellingham trafił z bliska po rozegraniu rzutu rożnego w 62. minucie, a pięć minut później Kane przypieczętował zwycięstwo potężnym strzałem głową.
Zespół Thomasa Tuchela może być zadowolony z wykonania zadania, jednak jeśli Anglicy chcą zajść daleko w turnieju, będą musieli znacznie poprawić swoją grę.
Po meczu Tuchel przyznał, że był to „trudny mecz”, ale zbagatelizował obawy o postawę drużyny.
„Jako trener wiem, co trzeba zrobić, by wygrywać takie spotkania. Nie ma problemu, jeśli te mecze są wyrównane, jeśli są wymagające – to pomoże nam w kolejnym spotkaniu” – powiedział dziennikarzom.
Chorwacja zakończyła zmagania w grupie L na drugim miejscu po sobotnim zwycięstwie 2:1 nad Ghaną, które zapewniły gole Nikoli Vlašicia i Petara Sučicia. Teraz zmierzy się z Portugalią w Toronto.
Ghana mimo zajęcia trzeciej pozycji w grupie również wywalczyła awans do fazy pucharowej. Zagra z Kolumbią w Kansas City o miejsce w 1/8 finału.
Tymczasem argentyński lider Lionel Messi powiększył swój dorobek bramkowy na mistrzostwach świata, a Argentyna pokonała Jordanię 3:1. Messi trafił z niskiego, technicznego rzutu wolnego obok muru, dokładając się do goli Lautaro Martíneza i Giovaniego Lo Celso.
Zespół selekcjonera Lionela Scaloniego jak dotąd imponuje: wygrał wszystkie trzy mecze fazy grupowej.
Messi jest najlepszym strzelcem turnieju, ma już na koncie sześć goli – o dwa więcej niż Kylian Mbappé i Ousmane Dembélé z Francji, Vinícius Júnior z Brazylii oraz norweski napastnik Erling Haaland.
W 1/16 finału na Argentynę czeka debiutująca na mundialu reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka.