Państwowe media Iranu podały, że ataki uderzyły w maszt telekomunikacyjny w rejonie miasta Sirik na południu kraju.
Bahrajn poinformował, że w sobotę jego terytorium było celem „kilku” irańskich dronów. Kraj oskarżył Teheran o „podważanie wysiłków na rzecz pokoju” w regionie.
W wydanym oświadczeniu ministerstwo spraw zagranicznych Bahrajnu wyraziło „najsilniejsze potępienie zaatakowania jego terytorium o świcie dzisiaj”, dodając, że ataki stanowią „jawne zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli i mieszkańców”.
Incydent nastąpił po tym, jak w piątek amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły uderzenia na Iran.
Dowództwo Centralne USA (US Central Command) poinformowało, że amerykańskie samoloty zaatakowały irańskie lokalizacje magazynowania pocisków i dronów oraz nadbrzeżne stanowiska radarowe. Była to odpowiedź na irański atak dronem typu „one-way” na statek M/V Ever Lovely, który płynął przez cieśninę Ormuz.
„Statek towarowy pod banderą Singapuru opuszczał cieśninę Ormuz wzdłuż wybrzeża Omanu w chwili irańskiego ataku” – przekazał CENTCOM, dodając, że siły irańskie „w sposób oczywisty naruszyły” porozumienie o zawieszeniu broni.
„To niebezpieczne zachowanie Iranu podważa swobodę żeglugi w sytuacji, gdy coraz większa część wymiany handlowej przebiega przez ten kluczowy międzynarodowy korytarz transportowy” – napisano w komunikacie. - „Siły CENTCOM nadal koordynują bezpieczne przejścia i zapewniają wsparcie statkom handlowym przepływającym przez cieśninę”.
Irańskie media państwowe podały, że pociski trafiły w maszt telekomunikacyjny w rejonie Siriku na południu Iranu.
Wcześniej w piątek Trump powiedział, że Iran wystrzelił „co najmniej cztery” drony bojowe w kierunku statków przepływających przez cieśninę, jeden z najważniejszych na świecie wąskich gardeł tranzytu ropy i gazu.
„Jeden z dronów mocno uderzył w górny pokład dużego i bardzo drogiego statku towarowego. Doszło do uszkodzeń, ale statek był w stanie kontynuować rejs. Zestrzeliliśmy trzy pozostałe drony” – napisał Trump na swoim koncie w serwisie Truth Social.
Ebrahim Azizi, szef komisji bezpieczeństwa narodowego w parlamencie Iranu, stwierdził, że amerykańskie ataki pokazują, iż Trump „nie ma żadnego przywiązania do zasad negocjacji ani do zawieszenia broni”.
„To lekkomyślne naruszenie zawieszenia broni doprowadzi, jak zawsze, do ich wycofania się i żalu” – napisał w mediach społecznościowych.
Na początku miesiąca Waszyngton i Teheran uzgodniły zawieszenie broni oraz zabezpieczenie żeglugi w cieśninie Ormuz w ramach „memorandum ustaleń”. Od tego czasu obie strony spierają się o to, kto kontroluje ten akwen.
Zgodnie z warunkami tymczasowego porozumienia USA mają obowiązek znieść morską blokadę Iranu, a Teheran musi przywrócić otwarcie cieśniny. Iran także „ponownie potwierdza, że nie będzie nabywać ani rozwijać broni jądrowej”. Dokument wyznacza obu państwom 60 dni na osiągnięcie ostatecznego porozumienia.