Kotlina Karpacka należy do najszybciej nagrzewających się regionów Europy. Fala upałów ma kulminować na początku przyszłego tygodnia, miejscami powyżej 40°C – podaje HungaroMet. W połączeniu z suszą oznacza to duże straty w rolnictwie.
„W Budapeszcie też będzie 50 stopni, pytanie tylko, kiedy” – powiedziała niedawno w rozmowie z Euronews Diána Ürge‑Vorsatz, światowej sławy badaczka klimatu i profesor CEU. Choć na razie nie 50, lecz 40 stopni, takich upałów Węgrzy mogą doświadczyć już w weekend – ostrzega Narodowa Służba Meteorologiczna. Od soboty dla całego kraju ogłoszono trzeci, najwyższy stopień alertu upałowego, a w kilku komitatach obowiązuje zakaz rozpalania ognisk w lasach i w pasie o szerokości 200 metrów wokół nich.
Europa ociepla się szybciej niż inne kontynenty i dwa razy szybciej niż wynosi średnia globalna – stwierdzono w opublikowanym w kwietniu raporcie Służby ds. Zmian Klimatu Copernicus dotyczącym 2025 roku. Kotlina Karpacka, a więc także Węgry, ogrzewa się jeszcze szybciej. W porównaniu z Irlandią czy północną częścią Anglii Węgry ocieplają się pięć–siedem razy szybciej.
„To szalony pęd ku przepaści. Nasze rolnictwo, zasoby wodne (zwłaszcza tam, gdzie już teraz gwałtownie się kurczą), cała gospodarka – wszystko to bardzo ucierpi. Nie chodzi już o błahostkę. Pilnie trzeba zrozumieć, że to kwestia, która głęboko uderza w nasze życie, portfele i zdrowie. Dla nas tutaj, na tych małych Węgrzech, jednym z najważniejszych zadań jest jak najszybsze zatrzymanie zmian klimatu” – ostrzegła Diána Ürge‑Vorsatz we wpisie na Facebooku .
W ciągu ostatniego miesiąca suma opadów w wielu regionach kraju nie przekroczyła 20 milimetrów. Jeśli spojrzeć na opady z ostatnich 90 dni, jest ich o 40–100 milimetrów mniej niż wynosi wieloletnia średnia. Wierzchnia warstwa gleby jest skrajnie sucha, a jej wilgotność w dużej części kraju nie sięga 30, a miejscami nawet 20 procent dostępnej dla roślin wody – czytamy w najnowszym raporcie agrometeorologicznym.
Obecnie na przeważającym obszarze Węgier panuje umiarkowana, a miejscami silna susza rolnicza. Do optymalnego wzrostu roślin potrzebne byłyby obfite opady, a upały bez deszczu są bardzo szkodliwe – podkreślają autorzy raportu.
Kopuła gorącego powietrza, która na początku tygodnia utworzyła się nad Europą Zachodnią, przesuwa się teraz w stronę Kotliny Karpackiej.
„Analizując możliwe ekstremalne zjawiska tego lata, warto przede wszystkim zwracać uwagę na zmiany klimatu, sytuację baryczną nad Europą, zachowanie prądu strumieniowego, blokujące antycyklony oraz warunki wilgotnościowe gleby” – pisze w wpisie na Facebooku Klímapolitikai Intézet. To właśnie te czynniki bezpośrednio kształtują pogodę w Basenie Karpackim. Choć w ostatnich tygodniach pojawiło się wiele artykułów o nadchodzącym w tym roku silnym zjawisku El Niño, jego wpływ jest co najwyżej pośredni – jako jeden z ważnych regulatorów globalnego systemu atmosferycznego. „To nie El Niño bezpośrednio powoduje fale upałów, susze czy burze na Węgrzech” – czytamy w podsumowaniu.
Przelotne deszcze i burze mogą pojawić się na Węgrzech najwcześniej we wtorek w przyszłym tygodniu; wtedy możliwy jest kilkudniowy, bardziej deszczowy okres. Do tego czasu gleba będzie dalej wysychać, a obszar objęty suszą znacząco się powiększy i susza się nasili. Od środy spodziewane jest osłabienie upałów. W ciągu dnia prognozowana jest silna susza atmosferyczna: przy bardzo wysokich temperaturach wilgotność względna spadnie w ciągu dnia do około 30 procent, a w poniedziałek i wtorek w wielu miejscach nawet poniżej 20 procent – wynika z prognozy Narodowej Służby Meteorologicznej.