Program wizowy H-1B, działający w obecnym kształcie od 1990 roku, umożliwia wydanie maksymalnie 85 tys. wiz rocznie, z czego 20 tys. przeznaczonych jest dla osób posiadających tytuł magistra lub wyższy stopień naukowy.
Federalny sędzia w Stanach Zjednoczonych zablokował plan administracji Donalda Trumpa, który przewidywał nałożenie na pracodawców opłaty w wysokości 100 tys. dolarów za zatrudnienie wysoko wykwalifikowanych pracowników z zagranicy. W ocenie sądu rozwiązanie to stanowiło nieuprawniony podatek, wprowadzony bez zgody Kongresu.
Gdy we wrześniu 2025 roku Biały Dom ogłosił nowe przepisy w formie prezydenckiej proklamacji, wywołały one falę krytyki w całym kraju. Sprzeciw zgłaszały zarówno organizacje branżowe, jak i przedsiębiorcy obawiający się o sytuację swoich zagranicznych pracowników.
Wówczas Leon Rodriguez, partner kancelarii Seyfarth i były szef urzędu US Citizenship and Immigration Services w administracji Baracka Obamy, zwracał uwagę, że mimo zapewnień Białego Domu, iż opłata nie obejmie obecnych posiadaczy wiz, niepewność pozostaje duża. Jak podkreślał, „wciąż są osoby, które radzą swoim pracownikom z wizą H-1B, by na razie nie podróżowali, dopóki sytuacja się nie wyjaśni”.
Sędzia federalny Leo Sorokin uznał, że administracja przekroczyła swoje kompetencje, próbując obejść rolę Kongresu. Opłata miała dotyczyć wniosków składanych w ramach programu wizowego H-1B, który umożliwia amerykańskim firmom zatrudnianie zagranicznych specjalistów w zawodach wymagających wysokich kwalifikacji.
W uzasadnieniu wyroku Sorokin wskazał, że nałożenie takiego obciążenia finansowego wymaga jednoznacznego upoważnienia ustawowego. Orzeczenie podkreśla tym samym konstytucyjne ograniczenia władzy wykonawczej i granice uprawnień prezydenta.
Pozwy i wcześniejsze orzecznictwo
Decyzja sądu oznacza istotne zwycięstwo dla kilku amerykańskich stanów, które zaskarżyły nowe przepisy. Powodowie argumentowali, że tak wysoka opłata mogłaby poważnie utrudnić rekrutację specjalistów przez instytucje publiczne, w tym finansowane przez stany uniwersytety oraz placówki medyczne, które w dużym stopniu korzystają z wiedzy i doświadczenia ekspertów z zagranicy.
W uzasadnieniu Sorokin odwołał się do dwóch ważnych orzeczeń Sądu Najwyższego. Pierwsze dotyczyło ustawy Affordable Care Act, w której indywidualny obowiązek posiadania ubezpieczenia zdrowotnego został uznany za formę podatku. Drugie, nowsze rozstrzygnięcie zakwestionowało działania władzy wykonawczej zmierzające do wprowadzenia szerokich ceł bez wyraźnej zgody Kongresu.
Wyrok wpisuje się w szerszą serię sporów sądowych dotyczących polityki gospodarczej administracji Trumpa. Ani Biały Dom, ani Departament Sprawiedliwości nie odpowiedziały od razu na prośby mediów o komentarz.
Administracja zapowiada odwołanie
Biały Dom zapowiedział zaskarżenie wyroku.
„Program wizowy H-1B był nadużywany od dziesięcioleci, a prezydent Trump wreszcie podjął działania, by to naprawić” – powiedział rzecznik Białego Domu Taylor Rogers, cytowany przez portal Politico.
Dodał również: „Sędzia federalny w Waszyngtonie już wcześniej podtrzymał niemal identyczne zarządzenie, a administracja jest przekonana, że ten nakaz zostanie uchylony w postępowaniu odwoławczym”.
Orzeczenie Sorokina różni się od decyzji wydanej sześć miesięcy wcześniej przez federalnego sędziego w Waszyngtonie, który poparł podobny akt wykonawczy. Tamto rozstrzygnięcie zapadło jednak przed lutowym wyrokiem Sądu Najwyższego, który doprecyzował granice władzy wykonawczej w sprawach podatkowych. To właśnie to orzeczenie miało istotny wpływ na argumentację przedstawioną przez Sorokina.
Na czym polega program wizowy H-1B?
Program wizowy H-1B funkcjonuje w obecnej formie od 1990 roku. Każdego roku wydawanych może być maksymalnie 85 tys. takich wiz, z czego 20 tys. przeznaczonych jest dla osób posiadających tytuł magistra lub wyższy stopień naukowy. Z rocznych limitów zwolnione są uczelnie wyższe oraz organizacje badawcze działające na zasadach non profit.
Donald Trump od lat krytykuje program H-1B, argumentując, że ogranicza on szanse zatrudnienia dla amerykańskich pracowników.
„Nadużycia w programie H-1B stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, ponieważ zniechęcają Amerykanów do wyboru kariery w nauce i technologii, narażając amerykańskie przywództwo w tych dziedzinach” – przekonywał wcześniej Trump.