W przededniu wyborów zaplanowanych na 7 czerwca Moskwa nasiliła presję na Erywań, wprowadzając między innymi embarga handlowe, grożąc zawieszeniem członkostwa w EAEU oraz poprzez wypowiedź Putina, który dostrzegł podobieństwa między Armenią a Ukrainą.
W sobotę Rosja poinformowała, że odwołała swojego ambasadora w Armenii „w celu przeprowadzenia konsultacji” w związku z coraz bliższymi stosunkami Erewania z UE, co stanowi kolejny akt eskalacji napięcia w przededniu decydujących wyborów w Armenii, które odbędą się 7 czerwca.
„Ambasador Federacji Rosyjskiej w Republice Armenii, SP Kopyrkin, został odwołany do Moskwy w celu przeprowadzenia konsultacji w związku z działaniami podejmowanymi przez przywódców Armenii na rzecz zbliżenia z Unią Europejską” – poinformowało rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oświadczeniu.
Rosja naciska na Armenię
Dzień wcześniej Rosja nadal zwiększała presję na rząd premiera Nikolasa Paszyniana przed wyborami, ogłaszając, że nałoży „tymczasowe ograniczenia” na eksport niektórych owoców i warzyw z Armenii, co stanowiło dodatek do niedawnych zakazów dotyczących armeńskiej wody mineralnej, win i brandy.
Również w piątek przywódcy Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU) wydali wspólne oświadczenie, w którym ostrzegli Armenię, że jej plany przystąpienia do UE stanowią „poważne zagrożenie” dla bezpieczeństwa gospodarczego wszystkich krajów EAEU.
Podczas szczytu w Astanie przywódcy Rosji, Białorusi, Kazachstanu i Kirgistanu wezwali Erywań do jak najszybszego przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie wyboru Armenii między UE a blokiem kierowanym przez Moskwę.
Ostrzegli Erywań, że jego dążenie do przystąpienia do UE może doprowadzić do zawieszenia członkostwa tego kraju w organizacji i wszczęli tzw. formalny przegląd członkostwa Armenii w związku z możliwym zawieszeniem do grudnia.
Prezydent Rosji Władimir Putin już wcześniej promował pomysł przeprowadzenia referendum w sprawie przyszłości Armenii, stwierdzając, że „całkiem logiczne byłoby... zapytanie obywateli Armenii, jaki byłby ich wybór”.
„Na tej podstawie podjęlibyśmy również własną decyzję” – powiedział wówczas.
W piątek Putin powtórzył również wcześniejsze porównanie, jakie poczynił między Ukrainą a Armenią, mówiąc zgromadzonym dziennikarzom, że „kryzys na Ukrainie rozpoczął się w pewnym momencie od prób przystąpienia Ukrainy do UE”.
Putin stwierdził wcześniej, że członkostwo w obu blokach jest „niemożliwe”.
Erywań popiera „współpracę korzystną dla obu stron”
Armenię na szczycie unii pod przewodnictwem Moskwy reprezentował wicepremier Mher Grigoryan, ponieważ Paszynian był zajęty kampanią wyborczą przed wyborami 7 czerwca.
Nagranie ze szczytu pokazuje Putina podającego rękę Grigoryanowi podczas powitania pozostałych przywódców.
Oświadczenie EAEU zostało przekazane Grigoryanowi, który powiedział podczas szczytu, że Armenia „pozostaje zaangażowana w konstruktywny udział w EAEU w oparciu o wzajemny szacunek, równorzędne partnerstwo i uwzględnienie interesów narodowych wszystkich członków” oraz że Erywań popiera „współpracę przynoszącą obopólne korzyści”.
Armenia konsekwentnie utrzymuje, że nie planuje wycofać się z EAEU, ale będzie kontynuować swój proeuropejski kurs.
Wicepremier Rosji Aleksiej Overczuk poprosił o cierpliwość, gdy zapytano go, czy podczas szczytu nastąpił jakiś postęp w tej sprawie, dodając, że sytuacja „nie jest tak prosta”.
Kreml nasilił swoje wielokrotne ostrzeżenia skierowane do Erewania w związku z jego prozachodnim kursem, grożąc wstrzymaniem dostaw taniego gazu i ropy, które mają kluczowe znaczenie dla Armenii, oraz pokazaniem Ormianom konsekwencji ewentualnego zwycięstwa Paszyniana 7 czerwca.
„Powiedziałem Paszynianowi: »Wszystko, co jest akceptowalne i dobre dla Ormian, jest akceptowalne i dobre dla Rosji. Rób to, co uważasz za dobre dla narodu ormiańskiego«” – powiedział Putin podczas piątkowego szczytu.
„Nasze narody łączą wieki przyjaźni i nic nie może zniszczyć naszych więzi humanitarnych. Są jednak kwestie czysto ekonomiczne”.
„Nie da się pogodzić standardów UE ze standardami EAEU. Dlatego będziemy zmuszeni wycofać się ze wszystkich naszych działań gospodarczych w Armenii”, gdyby kraj ten zbliżył się do 27-państwowego bloku – powiedział Putin dziennikarzom po zakończeniu szczytu w Astanie.
W obliczu powszechnych zarzutów dotyczących rosyjskiej ingerencji w kampanię wyborczą w Armenii oraz wsparcia dla tamtejszej opozycji rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło w piątek, że Armenia przekazała Moskwie nieoficjalną informację, iż niektórzy rosyjscy urzędnicy nie są mile widziani jako obserwatorzy wyborów.
Słowa Putina tuż po poparciu Trumpa dla Paszyniana
W oświadczeniu EAEU wspomniano jedynie o proeuropejskim kursie Armenii, ale pojawiło się ono zaledwie dzień po tym, jak prezydent USA Donald Trump udzielił Paszynianowi „pełnego i całkowitego poparcia” w wyborach, opisując go jako „wspaniałego przyjaciela i przywódcę”, który sprawia, że Armenia staje się „silna, bogata i bardzo bezpieczna”.
Na początku tego tygodnia sekretarz stanu USA Marco Rubio odwiedził Erywań, gdzie wraz z ministrem spraw zagranicznych Armenii Araratem Mirzoyanem podpisał ramy partnerstwa strategicznego, protokół ustaleń w sprawie surowców krytycznych oraz umowę o współpracy w ramach Trump Route for International Peace and Prosperity (TRIPP) – korytarza tranzytowego łączącego Azerbejdżan z jego eksklawą Nachiczewan przez południową Armenię.
Trump bezpośrednio powiązał swoje poparcie z wizytą Rubio, mówiąc, że Stany Zjednoczone i Armenia „wkrótce rozpoczną prace” nad korytarzem TRIPP, który, jak stwierdził, „przekształci Kaukaz Południowy” i otworzy dostęp do energii z Azji Środkowej do Stanów Zjednoczonych.
Stojąc w środę obok Trumpa w Białym Domu, Rubio określił porozumienie w sprawie surowców strategicznych jako „przypomnienie kolejnej wojny, w której prezydent Trump pomógł doprowadzić do pokoju”, nawiązując do historycznego porozumienia pokojowego między Armenią a Azerbejdżanem, które Paszynian podpisał w zeszłym roku w Białym Domu z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem.
„Jesteśmy świadkami narodzin nowych, wspaniałych stosunków z Armenią” – dodał Rubio.
Paszynian podziękował Trumpowi za poparcie na X, publikując zdjęcia flag Stanów Zjednoczonych i Armenii obok siebie.