Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Potrójny cios klimatu: zagadka zaniku antarktycznego lodu morskiego rozwiązana

Naukowcy rozwiązali zagadkę topnienia lodu morskiego wokół Antarktydy
Naukowcy rozwiązali zagadkę topniejącego lodu morskiego Antarktyki Prawo autorskie  Torsten Dederichs / Unsplash
Prawo autorskie Torsten Dederichs / Unsplash
Przez Craig Saueurs
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Według NASA w latach 2002–2020 Antarktyda traciła średnio około 149 mld ton lodu rocznie.

Naukowcy wreszcie wskazali „potrójny cios” stojący za dramatycznym załamaniem się antarktycznego lodu morskiego, rzucając nowe światło na reakcję łańcuchową, która sprowadziła jego zasięg do rekordowo niskich poziomów.

REKLAMA
REKLAMA

Nowe badanie wykazało, że po 2015 roku połączenie ciepła z głębin oceanu, silnych wiatrów i samonapędzającej się pętli sprzężenia zwrotnego zdestabilizowało Ocean Południowy otaczający Antarktydę. Te czynniki uniemożliwiły, by lód morski się odrodził.

Naukowcy ostrzegają, że te straty mogą zaburzyć prądy morskie, przyspieszyć ocieplenie i przyczynić się do wzrostu poziomu mórz na całym świecie.

Badanie prowadzone przez zespół z Uniwersytetu w Southampton, opublikowane w czasopiśmie Science Advances, wykazało, że to załamanie następowało w trzech etapach w ciągu ostatniej dekady.

Główny autor, Aditya Narayanan, podkreśla, że straty były tak rozległe, iż zniknął obszar lodu morskiego niemal wielkości Grenlandii.

„To, co zaczęło się od powolnego gromadzenia ciepła głębinowego pod antarktycznym lodem morskim, przeszło w gwałtowne mieszanie wód, a skończyło się błędnym kołem, w którym jest zbyt ciepło, by lód mógł się odtworzyć” – wyjaśnia.

Co powoduje ubytek antarktycznego lodu morskiego?

Około 2013 roku nasilające się wiatry zaczęły podciągać ku powierzchni ciepłą, słoną wodę z głębin oceanu – tzw. okołobiegunową wodę głębinową – pod pokrywą antarktycznego lodu morskiego.

Jak wykazało badanie, wkrótce silne wiatry wyniosły to ciepło wyżej, co wywołało gwałtowne topnienie lodu morskiego we wschodniej części Antarktydy.

Od 2018 roku region utknął w pętli sprzężenia zwrotnego. Gdy lodu morskiego jest mniej, powierzchnia oceanu pozostaje cieplejsza i bardziej słona. To utrudnia powstawanie nowego lodu – podkreślają naukowcy.

Badanie wykazało też duże różnice w przebiegu tych strat w poszczególnych częściach kontynentu.

We Wschodniej Antarktydzie spadek pokrywy lodu wynika głównie z unoszenia się ku górze ciepłej wody z głębin. Z kolei w Zachodniej Antarktydzie ciepłe powietrze z subtropików i utrzymujące się zachmurzenie zatrzymywały ciepło przy powierzchni oceanu, co sprzyjało dużym epizodom topnienia latem 2016 i 2019 roku.

Naukowcy wskazują, że zmiana klimatu potęguje ten efekt, wzmacniając wiatry, które podciągają ciepłą wodę bliżej powierzchni pod lodem.

Co się dzieje, gdy Antarktyda traci lód morski?

Lód morski wokół Antarktydy odgrywa w globalnym klimacie większą rolę, niż sugerowałoby jej odległe położenie.

Jego jasna, biała powierzchnia pomaga odbijać ciepło od planety, wysyłając z powrotem w przestrzeń kosmiczną nawet 80 proc. promieni słonecznych – podaje Australijski Program Antarktyczny. Gdy lód znika, ciemniejsza tafla oceanu pochłania więcej ciepła i przyspiesza ocieplenie.

Cieplejsze wody oceanu mogą też podmywać lód na lądzie i na morzu, zwiększając ryzyko rozpadu półek lodowych. Kiedy do tego dochodzi, poziom mórz rośnie, a podnoszące się morza od dawna wiąże się z powodziami przybrzeżnymi i erozją linii brzegowej.

Naukowcy szacują, że każdy centymetr wzrostu poziomu morza naraża na powodzie przybrzeżne około sześć milionów osób.

„To nie jest tylko problem regionalny” – mówi współautor badania, Alessandro Silvano.

Wyniki badań pogłębiają obawy wielu naukowców, że część Antarktydy może zbliżać się do niebezpiecznych punktów krytycznych w systemie klimatycznym.

„Jeśli niski zasięg lodu morskiego utrzyma się do lat 30. i później, ocean może przejść od roli stabilizatora światowego klimatu do roli potężnego, nowego motoru globalnego ocieplenia” – ocenia Alberto Naveira Garabato, profesor oceanografii fizycznej na Uniwersytecie w Southampton.

Ludzka działalność wpływa na kruchą przyszłość Antarktydy

W latach 2002–2020 Antarktyda traciła średnio około 149 mld ton lodu rocznie – wynika z danych NASA. Mimo że lód morski topnieje, a Antarktyda staje się coraz mniej stabilna, coraz więcej osób podróżuje tam, by zobaczyć ją na własne oczy.

Z danych Międzynarodowego Stowarzyszenia Operatorów Turystyki Antarktycznej (IAATO) wynika, że w 2024 roku Antarktydę odwiedziło około 122 tys. osób, wobec mniej więcej 44 tys. w 2017 roku.

Badacze z Uniwersytetu Tasmanii szacują, że do 2033 roku liczba odwiedzających może przekroczyć 450 tys. rocznie.

Ten boom na turystykę ostatniej szansy wywiera jednak dodatkową presję na i tak już kruchy ekosystem. Naukowcy i organizacje ekologiczne ostrzegają, że wraz ze wzrostem liczby turystów rośnie ryzyko zanieczyszczeń, pojawiania się gatunków inwazyjnych i ognisk chorób.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Odnawialne źródła działają całą dobę: raport pokazuje, że cenowo dorównują paliwom kopalnym

„Strach nie odpuszcza”: pierwsi w Europie migranci klimatyczni żyją w ciągłym lęku przed żywiołem

Potrójny cios klimatu: zagadka zaniku antarktycznego lodu morskiego rozwiązana