Rurociąg „Przyjaźń” uszkodzony w wyniku rosyjskiego ataku dronowego na zachodniej Ukrainie ma zostać naprawiony i ponownie uruchomiony „tej wiosny” – zapowiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Rurociąg „Przyjaźń” jest naprawiany i – jak poinformował w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski – powinien zostać przywrócony do działania „tej wiosny”. Dodał jednocześnie, że „odpowiedzialność za same dostawy będzie spoczywać na Europejczykach”.
„Dokończymy naprawy, ponieważ taka jest umowa. Powiedziałem UE, że zakończymy je wiosną tego roku” – wyjaśnił.
Rurociąg „Przyjaźń”, którym rosyjska ropa trafia na Węgry i Słowację przez terytorium Ukrainy, został uszkodzony w wyniku ataku rosyjskiego drona na zachodniej Ukrainie pod koniec stycznia – poinformował Kijów.
Węgry oskarżyły Ukrainę o celowe wstrzymywanie tranzytu i w odpowiedzi zablokowały unijną pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro.
Zełenski stwierdził, że jeśli kwestia tranzytu ropy będzie nadal powiązana z finansowaniem Ukrainy przez UE, Kijów zgodzi się na przywrócenie pracy rurociągu Przyjaźń.
Zaznaczył, że przeprowadzono już wiele napraw, jednak zbiorniki magazynowe zniszczone w ataku nie mogą zostać szybko odbudowane, zwłaszcza w warunkach trwających rosyjskich ataków.
Bruksela komentuje
Komentując te wypowiedzi, Komisja Europejska stwierdziła w piątek, że Bruksela i Kijów są „mniej więcej zsynchronizowane, jeśli chodzi o harmonogramy”.
Podkreślono również, że Komisja „uważnie śledzi rozwój sytuacji”, jednocześnie przypominając, że Bruksela zaoferowała Ukrainie możliwość wysłania misji „rozpoznawczej”, choć na ten moment nie ma nowych informacji w tej sprawie.
Zełenski wcześniej przyznał, że jest „zmuszany” do naprawy kontrowersyjnego rurociągu, sugerując, że Unia Europejska powinna konsekwentnie egzekwować sankcje wobec Rosji, mimo nacisków ze strony Węgier.
„Jestem zmuszony do ponownego uruchomienia Drużby” – mówił w marcu, dodając: „Czym to się różni od zniesienia sankcji wobec Rosjan? Sprzedajemy rosyjską ropę, czy nie?”.
Premier Węgier Viktor Orbán wielokrotnie twierdził, że rurociąg działa, a Zełenski miał go rzekomo zamknąć z powodów politycznych, by wpłynąć na zbliżające się wybory na Węgrzech zaplanowane na 12 kwietnia.
Orbán uczynił z tej kwestii jeden z głównych tematów kampanii, określając ją jako sprawę suwerenności narodowej i nazywając Zełenskiego kłamcą.
Po tych oskarżeniach Kijów w ostatnim czasie unika ostrej odpowiedzi i powstrzymuje się od komentarzy dotyczących Węgier, w związku z zarzutami Budapesztu o ingerencję.
Zełenski podkreślił również podczas jednego z briefingu w tym tygodniu, że niedzielne wybory na Węgrzech są sprawą wewnętrzną tego kraju i nie mają związku z Ukrainą.