Wiceprezydent USA powiedział, że nie może się doczekać negocjacji z Iranem w Pakistanie, podczas gdy premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer sklasyfikował zawieszenie broni jako "kruche".
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance ostrzegł w piątek Iran, aby nie próbował "ograć" USA, udając się do Islamabadu na negocjacje mające na celu zakończenie wojny.
Vance, który od dawna jest sceptyczny wobec zagranicznych interwencji wojskowych USA i otwarcie mówi o perspektywie wysyłania wojsk w otwarte konflikty, wyruszył w piątek, aby poprowadzić mediacyjne rozmowy z Iranem w pakistańskiej stolicy Islamabadzie.
"Jeśli Irańczycy są skłonni negocjować w dobrej wierze, z pewnością jesteśmy gotowi wyciągnąć dłoń" - powiedział Vance dziennikarzom przed wejściem na pokład Air Force Two. Dodał jednak: "Jeśli będą próbowali nas rozgrywać, to przekonają się, że zespół negocjacyjny nie jest tak otwarty".
Vance powiedział również, że Trump "dał nam dość jasne wytyczne" dotyczące tego, jak powinny przebiegać rozmowy, ale nie rozwinął tej kwestii. Nie odpowiadał na pytania podróżujących z nim reporterów.
Podróż Vance'a odbywa się w momencie, gdy tymczasowe zawieszenie broni wydaje się być na skraju załamania. Przepaść między publicznymi żądaniami Iranu a żądaniami USA i ich partnera, Izraela, wydaje się nie do pogodzenia. A w Stanach Zjednoczonych, gdzie Vance może prosić wyborców za dwa lata, aby wybrali go na następnego prezydenta, istnieje rosnąca presja polityczna i gospodarcza, aby spór się skończył.
Do Vance'a dołączył specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff i zięć Trumpa Jared Kushner, którzy wzięli udział w trzech rundach pośrednich rozmów z irańskimi negocjatorami, mających na celu rozwianie obaw USA dotyczących programów broni jądrowej i balistycznej Teheranu oraz jego wsparcia dla zbrojnych grup proxy na Bliskim Wschodzie, zanim Trump i Izrael rozpoczęli wojnę z Iranem 28 lutego.
Biały Dom podał niewiele szczegółów na temat formatu rozmów - czy będą one bezpośrednie czy pośrednie - i nie przedstawił konkretnych oczekiwań dotyczących spotkania.
Jednak przybycie Vance'a na negocjacje oznacza rzadki moment zaangażowania rządu USA na najwyższym szczeblu w rozmowy z rządem Iranu. Od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku najbardziej bezpośredni kontakt miał miejsce, gdy demokratyczny prezydent Barack Obama, we wrześniu 2013 roku zadzwonił do nowo wybranego prezydenta Iranu Hassana Rouhaniego, aby omówić irański program nuklearny.
Starmer nazywa zawieszenie broni "kruchym"
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer przeprowadził w piątek rozmowy z najwyższymi urzędnikami katarskimi podczas wizyty w kraju Zatoki Perskiej, omawiając to, co nazwał "kruchym" zawieszeniem broni w wojnie z Iranem.
Starmer powiedział, że "istnieje poczucie, że potrzeba więcej pracy i że cieśnina Ormuz musi być częścią rozwiązania".
Odpowiadając na groźbę prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącą opuszczenia NATO, Starmer podkreślił, że sojusz transatlantycki zapewniał członkom bezpieczeństwo przez dziesięciolecia, ale dodał, że "powinien istnieć silniejszy element europejski".
Trump nazwał sojuszników "tchórzami" i powiedział, że NATO jest "papierowym tygrysem". Po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w środę w Białym Domu, Trump powiedział, że NATO nie wspierało USA i nie będzie wspierać ponownie, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Europejscy przywódcy pozostawali na uboczu wojny USA-Izrael z Iranem, ale próbowali sprawić, by ich głos został usłyszany, aby pomóc wzmocnić chwiejne zawieszenie broni, stłumić walki w Libanie i ponownie otworzyć cieśninę Ormuz.
Wojna postawiła Europę w trudnej sytuacji, próbując utrzymać swoje wsparcie dla USA jako kluczowego sojusznika NATO, a także wytrzymać sporadyczne ciosy ze strony Trumpa za to, że nie przyłączył się do walki i zaoferował ograniczone wykorzystanie swoich baz wojskowych.
Izrael wyrzuca Hiszpanię z organu monitorującego Strefę Gazy
Premier Izraela Benjamin Netanjahu wydalił w piątek Hiszpanię z udziału w kierowanym przez USA międzynarodowym organie monitorującym Strefę Gazy.
"Poleciłem dzisiaj usunąć przedstawicieli Hiszpanii z centrum koordynacyjnego w Kiryat Gat, po tym jak Hiszpania wielokrotnie decydowała się stanąć przeciwko Izraelowi" - powiedział Netanjahu.
Dowodzony przez USA wielonarodowy organ, który został utworzony w październiku 2025 roku w celu monitorowania wdrażania sponsorowanego przez Trumpa porozumienia pokojowego w Strefie Gazy, ma siedzibę w Kiryat Gat w południowej części Strefy Gazy.
Około 200 żołnierzy amerykańskich pracuje wraz z izraelskim wojskiem i delegacjami z innych krajów w centrum, planując stabilizację i odbudowę Strefy Gazy.
Netanjahu dodał, że nie pozwoli, aby jakikolwiek kraj prowadzący antyizraelską politykę brał udział w działaniach na Bliskim Wschodzie.
"Nie zamierzam pozwolić żadnemu krajowi na dyplomatyczną wojnę przeciwko nam bez zapłacenia natychmiastowej ceny".