Biały Dom wciąż podkreśla, że odnosi znaczące sukcesy w trwających od miesiąca operacjach w Iranie. Mimo, że cele wojny zdają się nieustannie zmieniać, pojawia się pytanie: jak skuteczne były dotychczas działania Waszyngtonu?
Minął miesiąc od momentu, gdy USA i Izrael uderzyły w Iran, rozpoczynając w ten sposób wojnę, która zdestabilizowała region, zakłóciła globalne łańcuchy dostaw i wywołała międzynarodowy kryzys cen ropy. Ataki na infrastrukturę energetyczną trwają nadal, a transport pozostaje zablokowany w strategicznej cieśninie Ormuz.
Prezydent Donald Trump wyznaczył pięć celów, które Waszyngton musi osiągnąć przed zakończeniem działań w Iranie. Teraz, po miesiącu konfliktu, zasugerował, że USA mogą wkrótce „zakończyć” operację, mimo że niektóre kluczowe cele pozostają nieokreślone lub niespełnione.
Według większości relacji, amerykańskie i izraelskie ataki znacząco osłabiły zdolności wojskowe Iranu i doprowadziły do śmierci wielu wysokich dowódców. Jednak te taktyczne sukcesy niekoniecznie przekładają się na osiągnięcie wszystkich strategicznych celów prezydenta.
Niektóre z jego celów są trudne do osiągnięcia, a jeśli Stany Zjednoczone zakończą operację, nie realizując wszystkich planów, podczas gdy irańska Islamska Gwardia Rewolucyjna wciąż pozostanie u władzy, Trump może spotkać się z politycznym sprzeciwem w kraju i międzynarodową krytyką, dotyczącą efektów swojej decyzji o rozpoczęciu wojny, która wstrząsnęła Bliskim Wschodem i światową gospodarką.
Prezydent konsekwentnie podkreślał, że operacje w Iranie przynoszą rezultaty przewyższające oczekiwania zarówno pod względem skuteczności, jak i terminów. Poniżej przedstawiamy przegląd jego celów i ich obecny stan realizacji.
"Całkowita degradacja irańskiego potencjału rakietowego"
Jednym z głównych celów prezydenta USA w Iranie było zniszczenie irańskich pocisków rakietowych i „zrównanie z ziemią ich przemysłu rakietowego”.
Administracja twierdzi, że zdolności rakietowe Iranu zostały znacząco osłabione, jednak Teheran nadal wystrzeliwuje pociski i drony – w tym w kierunku Izraela i innych celów w regionie – mimo że Trump twierdzi, iż negocjacje z Iranem są w toku.
W czwartek w Białym Domu Trump oświadczył, że około 90 proc. irańskich pocisków i wyrzutni zostało zniszczonych, a drony oraz fabryki produkujące broń „znacznie się zmniejszyły”.
Mimo to w ostatnim tygodniu irańskie ataki nasiliły się, a Teheran regularnie ostrzeliwuje Izrael oraz sąsiednie kraje Zatoki Perskiej, gdzie znajdują się amerykańskie bazy, wykorzystując drony i zaawansowane pociski rakietowe.
"Zniszczyć irańską bazę przemysłu obronnego"
Prezydent USA i jego administracja czasami wskazywali to jako samodzielny cel, określając go jako „zrównanie z ziemią irańskiego przemysłu rakietowego”.
W innych przypadkach cel ten znikał z listy priorytetów. Pentagon zazwyczaj łączył go z pierwszym celem – zniszczeniem irańskiego potencjału rakietowego.
Dowództwo USA informowało, że cele ataków w Iranie obejmują produkcję broni oraz zakłady wytwarzające rakiety i drony. Mimo to irańskie uderzenia na sąsiadów z Zatoki Perskiej i na Izrael trwają nadal, a przedstawiciele Teheranu deklarują, że mogą kontynuować walkę tak długo, jak będzie to konieczne.
Analitycy wskazują, że Iran od wielu lat masowo produkuje i gromadzi broń w ramach przygotowań do konfliktu tego typu, podkreślając, że cel wyznaczony przez Trumpa jest nierealistyczny. Broń, zwłaszcza drony, może być wytwarzana w stosunkowo małych zakładach w dużych ilościach, a dokładna liczba takich obiektów pozostaje nieznana.
"Wyeliminować ich marynarkę wojenną i siły powietrzne"
Stany Zjednoczone i Izrael szybko zdobyły przewagę powietrzną nad Iranem, operując w dużej mierze bez przeszkód. W czwartek sekretarz obrony USA, Pete Hegseth, poinformował, że Waszyngton uszkodził lub zniszczył w trakcie konfliktu ponad 150 irańskich jednostek pływających.
Po tym, jak amerykański okręt podwodny storpedował i zatopił irański okręt wojenny na początku marca, dwa inne irańskie okręty – IRIS Bushehr i IRIS Lavan – skierowały się na Sri Lankę i do Indii, prosząc o wsparcie. Stany Zjednoczone nie podały informacji o ich zatopieniu ani przejęciu.
Irańska Gwardia Rewolucyjna dysponuje własną marynarką wojenną, która wykorzystuje także mniejsze jednostki do ataków „rojowych” i zrzucania min. Nie jest jasne, ile z tych sił nadal funkcjonuje ani czy rzeczywiście podłożyły miny, ale irańskie pociski wciąż zakłócają żeglugę przez strategiczną cieśninę Ormuz.
"Nigdy nie pozwolę Iranowi zbliżyć się nawet do potencjału nuklearnego"
W ciągu ostatniego roku Trump dokonał dramatycznego zwrotu, po tym jak w czerwcu oświadczył, że Stany Zjednoczone „unicestwiły” irański program nuklearny. Niedługo później współpracownicy ostrzegli go, że Iran jest zaledwie kilka tygodni od zdobycia bomby, co miało uzasadnić kontynuację obecnych operacji.
W piątek irańskie media państwowe poinformowały o atakach na obiekty nuklearne w Iranie, w tym fabrykę ciężkiej wody i zakład produkcji żółtego makuchu. Izrael potwierdził później, że stał za tymi uderzeniami.
Wcześniej Izrael zapowiadał ataki na inne cele związane z energią jądrową, w tym na czołowego irańskiego naukowca nuklearnego.
Jednym z najbardziej palących pytań w tym konflikcie pozostaje, czy Trump będzie dążył do przejęcia lub zniszczenia około 440 kilogramów wzbogaconego uranu, który posiada Teheran i który potencjalnie mógłby posłużyć do produkcji broni jądrowej.
W poniedziałek Trump oświadczył, że USA mają zamiar odzyskać uran, który prawdopodobnie znajduje się głęboko pod górskim obiektem.
Zaznaczył, że mogłoby to nastąpić wyłącznie w ramach porozumienia z Iranem, które umożliwiłoby Amerykanom jego przejęcie. Eksperci podkreślają, że bez zgody Teheranu taka operacja byłaby niezwykle ryzykowna i wymagałaby znacznego rozmieszczenia sił amerykańskich w regionie.
"Ochrona naszych bliskowschodnich sojuszników"
W niedawnym poście na Truth Social Trump dodał piąty cel dla USA:
"Ochrona na najwyższym poziomie naszych bliskowschodnich sojuszników, w tym Izraela, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i innych. Cieśnina Ormuz będzie musiała być strzeżona i pilnowana, w razie potrzeby, przez inne państwa, które z niej korzystają – Stany Zjednoczone tego nie robią!”
Stany Zjednoczone już utrzymują tysiące żołnierzy w bazach i innych instalacjach w regionie.
Nie jest jasne, jak daleko Trump jest gotów się posunąć, by chronić sojuszników na Bliskim Wschodzie przed zagrożeniami, podczas gdy Iran wciąż może atakować te kraje. Równie niepewne pozostaje, jak daleko USA są skłonne się posunąć, by utrzymać cieśninę Ormuz otwartą.
Trump wciąż waha się, czy Stany Zjednoczone powinny aktywnie ją pilnować. Ponownie przedłużył termin, w którym Iran ma ponownie otworzyć cieśninę, grożąc w przeciwnym razie atakami na irańskie elektrownie – obecny termin upływa 6 kwietnia.
Dodatkowe cele, których nie ma na liście
Trump od początku wojny mówił o zmianie reżimu w Iranie, zachęcając Irańczyków do „przejęcia” władzy, po tym jak Izrael, wspierany przez USA, przeprowadził ataki, w których zginął Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei oraz większość przywódców wyższego szczebla.
Administracja Trumpa nigdy jednoznacznie nie ogłosiła zmiany reżimu jako oficjalnego celu w Iranie, choć jasno dawała do zrozumienia, że chce zakończyć 47-letnie rządy represyjnej teokracji.
W czwartek w Białym Domu Trump stwierdził, że irański reżim jest „w dużej mierze zdziesiątkowany”.
„Naprawdę można powiedzieć, że mamy do czynienia ze zmianą reżimu, ponieważ wielu z nich zostało zabitych” – powiedział w wywiadzie dla amerykańskiego nadawcy Fox News.
Obecnie Waszyngton twierdzi, że prowadzi rozmowy z członkami irańskiego rządu, dążąc do szybkiego zakończenia konfliktu i ponownego otwarcia cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego. Iran jednak wciąż publicznie podkreśla, że nie negocjuje z Białym Domem.
Wygląda na to, że początkowe nadzieje Trumpa wobec Irańczyków pozostaną niespełnione.
Trump wcześniej mówił o ograniczeniu możliwości Iranu w finansowaniu i wspieraniu grup w regionie, takich jak Hamas w Strefie Gazy, Hezbollah w Libanie, Huti w Jemenie oraz Siły Mobilizacji Ludowej w Iraku.
Urzędnicy Białego Domu przedstawili kilka aktualnych informacji na temat tego celu, który prezydent określił jako zapewnienie, że „regionalni pełnomocnicy terrorystyczni nie będą już mogli destabilizować regionu ani świata ani atakować naszych sił” oraz że „reżim irański nie będzie mógł dalej zbroić, finansować ani kierować armiami terrorystycznymi poza swoimi granicami”.
Chociaż Stany Zjednoczone przeprowadziły uderzenia w sprzymierzone z Iranem milicje w Iraku, a Izrael wydaje się rozszerzać działania przeciwko Hezbollahowi w Libanie, administracja nie ujawniła szczegółów, w jaki sposób planuje trwale powstrzymać irańskie wsparcie dla tych grup bojowników.
Biały Dom podkreślił jednak, że uniemożliwienie działaniom irańskich grup destabilizowania regionu pozostaje kluczowym celem i zaznaczył, że "niemal nie podejmują one walki, ponieważ nasza armia jest tak silna i śmiercionośna”.