Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Bliski Wschód. Hiszpania ewakuuje swoje wojska z Iraku

Hiszpania ewakuuje swoje wojska z Iraku.
Hiszpania ewakuuje swoje wojska z Iraku. Prawo autorskie  Casa de S.M. el Rey
Prawo autorskie Casa de S.M. el Rey
Przez Javier Iniguez De Onzono
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Hiszpania przenosi cały swój kontyngent wojskowy z Iraku. Operacja będzie realizowana etapami.

Hiszpania zdecydowała o ewakuacji wszystkich swoich oddziałów znajdujących się w Iraku, w sumie około 300 żołnierzy.

REKLAMA
REKLAMA

Kontyngent zostanie przeniesiony w miejsce, którego lokalizacja na razie pozostaje nieznana.

Decyzja ta jest kontynuacją wcześniejszego przesunięcia części wojsk dokonanej w ubiegłą niedzielę.

W miniony weekend w nową lokalizację przemieszczeni zostali przede wszystkim żołnierze Grupy Operacji Specjalnych (SOTG), wchodzącej w skład międzynarodowej koalicji walczącej z dżihadystami.

Stanowią oni 71 z 300 żołnierzy stacjonujących w Iraku.

Minister obrony Margarita Robles potwierdziła przeniesienie wojsk podczas wizyty w bazie Los Llanos w Albacete.

Robles zapewniła, że relokacja będzie przebiegać stopniowo w ciągu kilku najbliższych dni.

Hiszpania wysyłała swoje wojska do Iraku dwukrotnie w XXI wieku.

Pierwszy raz miało to miejsce po 2003 roku, w ramach operacji zorganizowanej wspólnie z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, w której uczestniczył rząd Jose Maríi Aznara.

Interwencja ta spotkała się z krytyką opinii publicznej i nie przyczyniła się do stabilizacji kraju po upadku reżimu Saddama Husajna.

Drugi raz hiszpańskie siły zostały rozmieszczone w 2014 roku, w odpowiedzi na ekspansję Państwa Islamskiego, które wykorzystało wojnę domową w Syrii i niestabilną sytuację w Iraku.

NATO zdecydowało wówczas o wsparciu regionu, a od października 2018 roku Hiszpania doradza irackiemu rządowi w zakresie rozwoju struktur obronnych i szkolenia wojskowego.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Napięcie w regionie rośnie

Nie jest jednak pewne, czy obecny kontyngent pozostanie w kraju na stałe.

Napięcia w regionie narastają. W ubiegły piątek w wyniku ataku drona na bazę wojskową w półautonomicznym regionie irackiego Kurdystanu zginął francuski żołnierz, a sześciu innych zostało rannych.

Atak prawdopodobnie został przeprowadzony przez proirańską milicję, protestującą przeciwko obecności francuskiego lotniskowca "Charles de Gaulle" na Morzu Śródziemnym, po rozpoczęciu bombardowań Iranu przez USA i Izrael.

Dodatkowo w regionie dochodzi do kolejnych aktów przemocy.

USA zbombardowały fabrykę gazu South Pars w Zatoce Perskiej, należącą do Iranu i Kataru.

Izrael zniszczył dwa mosty na rzece Litani w południowym Libanie, a w Iranie zginęli wysocy rangą przedstawiciele służb bezpieczeństwa i paramilitarnej organizacji Basij.

Wszystkie te działania zwiększają niestabilność i grożą dalszą eskalacją konfliktu w regionie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Irański naukowiec na wygnaniu otrzymuje „Wodnego Nobla”

Wojna na Bliskim Wschodzie. 19 dzień ataków Izraela i USA na Iran. Izrael planuje ofensywę w Libanie

Jak bardzo Hiszpania jest zależna od handlu ze Stanami Zjednoczonymi?