Kraje Zatoki Perskiej są w stanie wysokiej gotowości, ponieważ Teheran rozszerza swoje cele o infrastrukturę cywilną i główne węzły handlowe.
Jak donoszą dziennikarze Euronews w Zatoce Perskiej, kraje Bliskiego Wschodu przygotowują się w poniedziałek na serię irańskich ostrzeżeń przed kolejnymi atakami na globalne ośrodki gospodarcze, amerykańskie obiekty technologiczne, hotele i ośrodki turystyczne, a także główne porty morskie i lotniska w całym regionie.
Publiczne groźby reżimu w Teheranie pokazały, że Iran zmierza w kierunku wojny gospodarczej w regionie, która będzie miała rozległy wpływ na światowe gospodarki.
Po raz pierwszy od wybuchu wojny Iran zagroził aktywom sąsiedniego kraju spoza USA, wzywając do ewakuacji trzech głównych portów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Podczas gdy Teheran nadal atakuje kraje Zatoki Perskiej, a Zjednoczone Emiraty Arabskie przechwytują irańskie ataki, dron uderzył w zbiornik paliwa w pobliżu międzynarodowego lotniska w Dubaju w poniedziałek, powodując pożar i zmuszając do krótkotrwałego zawieszenia wszystkich lotów na najbardziej ruchliwym lotnisku na świecie dla podróży międzynarodowych i kluczowym węźle dla wielu tras łączących Wschód i Zachód.
Loty przylatujące krążyły w trybie wstrzymania, aż po godzinie stopniowo wznowiono operacje.
Tymczasem w poniedziałek wybuchł pożar po ataku drona na przemysłowy zakład naftowy w Fujairah, jednym z siedmiu emiratów ZEA, podały władze. Biuro Medialne w Fujairah podało, że dron zaatakował Fujairah Oil Industry Zone, powodując "zaawansowany" pożar.
Również w poniedziałek palestyński cywil zginął w ataku rakietowym w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Abu Zabi, kiedy pocisk spadł na pojazd cywilny w rejonie Al Bahyah.
Inne kraje Zatoki Perskiej, w tym Arabia Saudyjska, Kuwejt i Bahrajn, poinformowały w poniedziałek o nowych atakach rakietowych i dronów.
Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało w poniedziałek, że zestrzeliło wiele irańskich dronów nad stolicą Rijadu i bogatym w ropę zachodnim regionem kraju. Saudyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że nie odnotowano żadnych ofiar ani uszkodzeń.
Izrael twierdzi, że większość irańskich wyrzutni rakietowych nie działa
Izraelskie wojsko twierdzi, że zniszczyło około 70% irańskich wyrzutni rakietowych w ciągu pierwszych dwóch tygodni wojny, zmniejszając irańskie możliwości rakietowe.
Izrael przeprowadził około 7600 ataków w Iranie, niszcząc 85% irańskiej obrony przeciwlotniczej i celując w wiele irańskich obiektów nuklearnych.
Shoshani mówi, że wojna będzie trwała "tak długo, jak będzie to konieczne" i twierdzi, że Izrael wciąż ma tysiące celów, które jest gotów zaatakować.
Ataki były kontynuowane w związku z irańską blokadą najważniejszego na świecie szlaku żeglugowego w cieśninie Ormuz.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę wieczorem, że zażądał od około siedmiu krajów wysłania okrętów wojennych, aby utrzymać cieśninę otwartą, mówiąc, że Waszyngton negocjuje z krajami, które są w dużym stopniu zależne od ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, aby dołączyć do koalicji w celu nadzorowania drogi wodnej.
W międzyczasie, na innym froncie wojny, libańska państwowa Narodowa Agencja Informacyjna podała, że jedna osoba zginęła w wyniku izraelskiego nalotu na dom w południowo libańskiej wiosce Kfar Sir.
Agencja twierdzi, że kolejny atak nastąpił po przybyciu na miejsce zdarzenia ratowników medycznych z Islamskiego Towarzystwa Zdrowia, ramienia Hezbollahu.
Agencja twierdzi, że drugie uderzenie zabiło dwóch sanitariuszy i raniło kolejną osobę.
Izraelskie wojsko twierdzi, że wysłało dodatkowe oddziały naziemne do Libanu w ramach czegoś, co nazywa "ograniczoną i ukierunkowaną operacją", w celu obrony izraelskich społeczności przygranicznych przed atakami wspieranej przez Teheran grupy bojowników Hezbollahu.
Wojna zabiła co najmniej 1300 osób w Iranie, co najmniej 850 w Libanie i 12 w Izraelu, według urzędników w tych krajach. Zginęło co najmniej 13 amerykańskich wojskowych, w tym sześciu w katastrofie lotniczej w Iraku w zeszłym tygodniu.
Ponad 800 000 osób - prawie jeden na siedmiu mieszkańców Libanu - zostało przesiedlonych, podała w poniedziałek agencja AP.