Waszyngton twierdzi, że zniszczył 16 irańskich statków stawiających miny w pobliżu cieśniny Ormuz, po tym jak Teheran zagroził, że nie pozwoli na przepływ ropy przez ten szlak wodny.
Stany Zjednoczone poinformowały, że we wtorek zlikwidowały 16 irańskich okrętów stawiających miny, po tym jak Teheran obiecał zablokować eksport ropy naftowej w regionie, twierdząc, że nie pozwoli, aby "nawet jeden litr" został wysłany do jego wrogów przez cieśninę Ormuz.
We wtorkowym poście na Truth Social, prezydent USA Donald Trump, który wcześniej ostrzegł Iran przed poważnymi konsekwencjami "na poziomie nigdy wcześniej nie widzianym", powiedział, że Waszyngton podjął środki zapobiegawcze, aby odpowiedzieć na zagrożenie ze strony Teheranu.
"Z przyjemnością informuję, że w ciągu ostatnich kilku godzin trafiliśmy i całkowicie zniszczyliśmy 10 nieaktywnych kutrów i/lub statków do stawiania min, a kolejne są w planach!" - napisał.
Centralne Dowództwo USA w późniejszym poście na X potwierdziło, że liczba ta wzrosła do 16 statków stawiających miny. Ataki nastąpiły po ostrzeżeniu Teheranu, które według Waszyngtonu mogłoby jeszcze bardziej zdestabilizować globalne rynki energii i międzynarodową żeglugę.
Według mieszkańców stolicy Iranu, we wtorek doszło do jednych z najbardziej intensywnych ataków. Zdanie to powtórzył również sekretarz obrony USA Pete Hegseth, który podczas wtorkowego briefingu obiecał, że ataki USA we wtorek będą bardziej intensywne.
Iran kontynuował działania odwetowe przez cały dzień, wystrzeliwując wiele pocisków rakietowych i dronów w kierunku Izraela i sąsiednich krajów Zatoki Perskiej, w wielu z których znajdują się bazy USA. Wiele państw regionu, w tym Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Kuwejt, odnotowało we wtorek ataki ze strony Iranu.
Skutki konfliktu odbiły się szerokim echem na Bliskim Wschodzie i poza nim. Przywódcy Iranu wykluczyli rozmowy z USA, powołując się na brak szczerości i "gorzkie doświadczenia" z Waszyngtonem, zagrozili Trumpowi i rozpoczęli nowe ataki na Izrael i kraje arabskie Zatoki Perskiej.
W międzyczasie izraelskie ataki na Liban są kontynuowane codziennie, ponieważ IDF stara się wyeliminować członków, instytucje i infrastrukturę Hezbollahu wspieranego przez Iran w całym kraju.
Libańscy urzędnicy twierdzą, że izraelskie ataki na libańskie miasta Tyr i Sydon we wtorek zabiły co najmniej siedem osób i raniły dziesiątki innych. Jest to uzupełnienie najnowszych danych dotyczących liczby ofiar śmiertelnych z poprzedniego dnia, w których Bejrut wyszczególnił, że do tej pory w wojnie zginęło co najmniej 397 osób.
ONZ wyraziła swoje zaniepokojenie rozwijającym się kryzysem humanitarnym w i tak już borykającym się z trudnościami gospodarczymi Libanie, po tym jak stwierdziła, że jej dochodzenia wykazały, że co najmniej 667 000 osób zostało wewnętrznie przesiedlonych w wyniku izraelskich ataków w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Stany Zjednoczone również zaktualizowały we wtorek swoje dane dotyczące ofiar, ponieważ siły irańskie nadal atakują amerykańskie okręty wojenne w regionie, bazy regionalne, ambasady i misje dyplomatyczne. Pentagon twierdzi, że liczba ofiar śmiertelnych nadal wynosi siedem, a około 140 innych osób odniosło obrażenia - wszyscy są członkami służby.
Wojna nie wykazuje żadnych oznak słabnięcia. Iran i Izrael ogłosiły wymianę ognia na początku środy, gdy działania wojenne wkraczają w 12. dzień. Kuwejt poinformował, że na początku środy przechwycił osiem irańskich dronów, a Arabia Saudyjska ogłosiła, że również zniszczyła pięć dronów celujących w jej pole naftowe Shaybah.
Izrael twierdzi, że w środę przeprowadził nowy atak na wiele pozycji w Teheranie i Libanie. Premier Benjamin Netanjahu powiedział, że jego kraj będzie kontynuował walkę tak długo, jak będzie to konieczne, dopóki Iran i jego regionalni sojusznicy nie będą mogli dłużej stanowić zagrożenia dla jego narodu.
Jego komentarze były sprzeczne z uwagami Trumpa, w których prezydent USA powiedział, że wspólne operacje przebiegają dobrze i "znacznie wyprzedzają [harmonogram - red.]" i zapewnił republikanów, że spodziewa się, że wojna zakończy się "bardzo szybko".