Amerykańskie siły zniszczyły 16 irańskich okrętów z minami po tym, jak Teheran zagroził zablokowaniem transportu ropy w regionie. Działania mają zapobiec destabilizacji żeglugi i rynków.
Stany Zjednoczone poinformowały o zniszczeniu 16 irańskich okrętów stawiających miny.
Operacja jest odpowiedzią na groźby Teheranu dotyczące zablokowania eksportu ropy przez cieśninę Ormuz.
Irańskie władze już wcześniej zapowiadały, że nie pozwolą, aby "nawet jeden litr" surowca trafił do państw uznawanych za wrogie.
Prezydent USA Donald Trump we wpisie na Truth Social podkreślił, że działania amerykańskich sił są reakcją na zagrożenie ze strony Iranu.
"W ciągu ostatnich godzin trafiliśmy i zniszczyliśmy 10 kutrów i statków do stawiania min. Kolejne ataki są w planach"- napisał.
Centralne Dowództwo USA potwierdziło później w serwisie X, że całkowita liczba zniszczonych okrętów wzrosła do 16.
Według Waszyngtonu irańskie działania mogą poważnie zakłócić globalne rynki energii i międzynarodową żeglugę.
Mieszkańcy Tehranu opisują wtorek jako jeden z najintensywniejszych dni ataków.
Podobną opinię wyraził sekretarz obrony USA Pete Hegseth, zapowiadając zwiększenie tempa działań wojskowych.
Iran w odpowiedzi na zatopienie okrętów zbombardował Izrael oraz kraje Zatoki Perskiej, w których znajdują się amerykańskie bazy.
Alarmy ogłoszono Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Kuwejcie.
Irańscy przywódcy odrzucili możliwość negocjacji z USA, powołując się na brak zaufania.
Równolegle trwają izraelskie operacje w Libanie. Armia Izraela atakuje struktury i infrastrukturę wspieranego przez Iran Hezbollahu.
Według władz w Bejrucie, co najmniej siedem osób zginęło, a dziesiątki innych zostało rannych w bombardowaniach na miasta Tyre i Sidon.
Od początku ostatniej fali konfliktu w Libanie zginęło co najmniej 397 osób.
Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzega przed rosnącym kryzysem humanitarnym.
Według ONZ izraelskie naloty doprowadziły do przesiedleń co najmniej 667 tys. osób w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Pentagon zaktualizował również dane dotyczące ofiar po stronie amerykańskiej.
Irańskie ataki nadal wymierzone są w amerykańskie okręty, bazy i placówki dyplomatyczne w regionie.
Według resortu obrony od początku konfliktu zginęło siedmiu amerykańskich żołnierzy, a około 140 zostało rannych.
Tymczasem, Kuwejt poinformował o przechwyceniu ośmiu irańskich dronów, a Arabia Saudyjska o zestrzeleniu pięciu bezzałogowców zmierzających w stronę pola naftowego Shaybah oil field.
Premier Izraela Benjamin Netanyahu zapowiedział kontynuowanie operacji tak długo, jak długo Iran i jego regionalni sojusznicy będą stanowić zagrożenie.
Ton jego wypowiedzi kontrastuje z oceną sytuacji przedstawioną przez Trumpa, który stwierdził, że działania przebiegają zgodnie z planem i "znacznie wyprzedzają harmonogram", a konflikt może zakończyć się "bardzo szybko".