Minister spraw zagranicznych José Manuel Albares powiedział w wywiadzie dla Europe Today, że interwencja militarna USA i Izraela w Iranie nie jest poparta traktatami ONZ ani prawem międzynarodowym, potępiając jednocześnie odwet Iranu jako "nieuzasadniony".
"Jednostronne działania" Stanów Zjednoczonych i Izraela w Iranie "nie mają poparcia w Karcie Narodów Zjednoczonych ani w prawie międzynarodowym" - powiedział hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares w porannym programie Euronews Europe Today.
Przemawiając na żywo w poniedziałek rano, Albares potępił również odwetowe ataki Iranu na kilka innych krajów na Bliskim Wschodzie jako "nieuzasadnione", wzywając Unię Europejską do bycia "głosem rozsądku" w obliczu niebezpiecznej eskalacji.
"Potępiliśmy każde naruszenie praw człowieka przez irański reżim i jesteśmy z narodem irańskim. Chcemy ich chronić, chcemy chronić ich wolność" - powiedział Albares.
Dodał jednak, że ponieważ konflikt rozlewa się na cały region, Hiszpania i Unia Europejska "muszą być głosem rozsądku, głosem, który próbuje wprowadzić równowagę w to, co się dzieje, który mówi o deeskalacji i powrocie do dyplomacji i negocjacji".
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez jest jedynym przywódcą UE, który otwarcie potępił sobotnie amerykańsko-izraelskie ataki na Iran, które wywołały spiralę konfliktu w regionie.
Rząd Sáncheza ugruntował swoją reputację jako najbardziej krytyczny głos wobec interwencjonistycznej polityki zagranicznej prezydenta USA Donalda Trumpa w Europie i jeden z najbardziej stanowczych krytyków izraelskiej wojny w Strefie Gazy.
"Poprzez przemoc nie będzie pokoju, nie będzie też demokracji ani stabilności" - powiedział w poniedziałek Albares. "Dlatego naprawdę będziemy wspierać deeskalację i powrót do stołu negocjacyjnego".
Teheran oświadczył jednak, że nie powróci do stołu negocjacyjnego z USA, a bombardowania trwają już trzeci dzień.
Przed sobotnią interwencją Iran i USA prowadziły w Omanie rozmowy na temat irańskiego programu nuklearnego i rakietowego.
Albares zareagował również na komentarze izraelskiego ministra spraw zagranicznych Gideona Sa'ara dla Euronews w niedzielę, który stwierdził, że Hiszpania stoi po stronie "tyranów świata".
"To absurdalne i niedorzeczne. Hiszpania ma spójną politykę zagraniczną" - odpowiedział Albares, podkreślając, że Hiszpania "spójnie" wdraża swoje stanowisko w odniesieniu do globalnych konfliktów na całym świecie.
"Bardzo niewiele krajów na świecie może tak powiedzieć" - dodał. "Mamy spójny głos na świecie i nadal będziemy to robić, niezależnie od tego, czy komuś się to podoba".