Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Hiszpański minister spraw zagranicznych twierdzi, że "jednostronny" atak USA i Izraela na Iran nie ma oparcia w prawie międzynarodowym

Hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares
Hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares Prawo autorskie  Jessica Lee/AP
Prawo autorskie Jessica Lee/AP
Przez Méabh Mc Mahon & Mared Gwyn Jones
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Minister spraw zagranicznych José Manuel Albares powiedział w wywiadzie dla Europe Today, że interwencja militarna USA i Izraela w Iranie nie jest poparta traktatami ONZ ani prawem międzynarodowym, potępiając jednocześnie odwet Iranu jako "nieuzasadniony".

"Jednostronne działania" Stanów Zjednoczonych i Izraela w Iranie "nie mają poparcia w Karcie Narodów Zjednoczonych ani w prawie międzynarodowym" - powiedział hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares w porannym programie Euronews Europe Today.

REKLAMA
REKLAMA

Przemawiając na żywo w poniedziałek rano, Albares potępił również odwetowe ataki Iranu na kilka innych krajów na Bliskim Wschodzie jako "nieuzasadnione", wzywając Unię Europejską do bycia "głosem rozsądku" w obliczu niebezpiecznej eskalacji.

"Potępiliśmy każde naruszenie praw człowieka przez irański reżim i jesteśmy z narodem irańskim. Chcemy ich chronić, chcemy chronić ich wolność" - powiedział Albares.

Dodał jednak, że ponieważ konflikt rozlewa się na cały region, Hiszpania i Unia Europejska "muszą być głosem rozsądku, głosem, który próbuje wprowadzić równowagę w to, co się dzieje, który mówi o deeskalacji i powrocie do dyplomacji i negocjacji".

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez jest jedynym przywódcą UE, który otwarcie potępił sobotnie amerykańsko-izraelskie ataki na Iran, które wywołały spiralę konfliktu w regionie.

Rząd Sáncheza ugruntował swoją reputację jako najbardziej krytyczny głos wobec interwencjonistycznej polityki zagranicznej prezydenta USA Donalda Trumpa w Europie i jeden z najbardziej stanowczych krytyków izraelskiej wojny w Strefie Gazy.

Dym unosi się nad Dahiyeh, południową dzielnicą Bejrutu, po izraelskich nalotach w poniedziałek rano, 2 marca 2026 r.
Dym unosi się nad Dahiyeh, południową dzielnicą Bejrutu, po izraelskich nalotach w poniedziałek rano, 2 marca 2026 r. Copyright 2026 The Associated Press. All right reserved

"Poprzez przemoc nie będzie pokoju, nie będzie też demokracji ani stabilności" - powiedział w poniedziałek Albares. "Dlatego naprawdę będziemy wspierać deeskalację i powrót do stołu negocjacyjnego".

Teheran oświadczył jednak, że nie powróci do stołu negocjacyjnego z USA, a bombardowania trwają już trzeci dzień.

Przed sobotnią interwencją Iran i USA prowadziły w Omanie rozmowy na temat irańskiego programu nuklearnego i rakietowego.

Albares zareagował również na komentarze izraelskiego ministra spraw zagranicznych Gideona Sa'ara dla Euronews w niedzielę, który stwierdził, że Hiszpania stoi po stronie "tyranów świata".

"To absurdalne i niedorzeczne. Hiszpania ma spójną politykę zagraniczną" - odpowiedział Albares, podkreślając, że Hiszpania "spójnie" wdraża swoje stanowisko w odniesieniu do globalnych konfliktów na całym świecie.

"Bardzo niewiele krajów na świecie może tak powiedzieć" - dodał. "Mamy spójny głos na świecie i nadal będziemy to robić, niezależnie od tego, czy komuś się to podoba".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Pierwszy wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na Europę. Wielka Brytania twierdzi, że dron uderzył w jej bazę wojskową na Cyprze

Azerbejdżańscy żołnierze pomagają uciekającym przed konfliktem w Iranie na granicy w Astarze

Spotkanie szefów dyplomacji UE ws. Iranu. Jest stanowisko i wnioski