Jej odejście było kwestią kilku dni. To już oficjalne: Rachida Dati nie jest minister kultury. Była rezydentka rue de Valois skupia się teraz na kampanii w wyborach na burmistrzynię Paryża.
Niecałe trzy tygodnie przed pierwszą turą wyborów samorządowych Rachida Dati ostatecznie zrezygnowała ze stanowiska minister kultury. Jej odejście było tajemnicą poliszynela; zapowiedziała już, że opuści stanowisko przed marcowymi wyborami.
Kandydatka podkreśla, że jej życiową walką jest „Paryż”. „Chcę powiedzieć paryżanom: będę walczyć o nich, będę walczyć o Paryż. Proszę ich, żeby mi zaufali, bo zmienię ich życie, zmienię Paryż, zmienię ich los” – oświadczyła.
„Mam energię, witalność, wytrwałość, program i doświadczony zespół” – wyliczała była rezydentka rue de Valois. -„Jeśli chcecie zmian, jeśli chcecie zmiany przywództwa w Paryżu, głosujcie na mnie w pierwszej turze” – zapewniła.
Pałac Elizejski w oświadczeniu wskazał, że Emmanuel Macron podziękował jej „za pożyteczne działania, jakie podjęła na rzecz narodu francuskiego w ciągu ostatnich dwóch lat” i zapewnił ją „o swoim wsparciu w walce, którą prowadzi”.
Kandydatka prawicy na nową burmistrzynię Paryża była naciskana przez premiera Sébastiena Lecornu, by opuściła stanowisko.
Rachida Dati próbowała jednak przesunąć termin, początkowo inspirując się Édouardem Philippe'em, który prowadził kampanię, pozostając w Matignon (oficjalnej rezydencji premiera), a następnie podkreślając zarządzanie kryzysowe w Luwrze po kradzieży klejnotów 19 października. „Moim obowiązkiem było dokończenie zapowiadanej przeze mnie reorganizacji i wdrożenie nowej struktury zarządzania”. Udało się to osiągnąć dzięki mianowaniu Christophe'a Leribaulta.
Pałac Elizejski ogłosił, że Rachidę Dati zastąpi Catherine Pégard, była dziennikarka i była doradczyni polityczna Nicolasa Sarkozy'ego. Głęboko oddana światu kultury, została również mianowana przez François Hollande'a prezeską Pałacu Wersalskiego.
Dwa lata w Ministerstwie Kultury: jakie są rezultaty?
Stanowisko ministra kultury we Francji, mniej ulotne niż stanowisko ministra edukacji narodowej, zajmuje średnio od dwóch do trzech lat. Za Emmanuela Macrona stanowisko to piastowali Françoise Nyssen (17 miesięcy), Franck Riester (21 miesięcy), Roselyne Bachelot (22 miesiące) i Rima Abdul Malak (20 miesięcy). Rachida Dati pozostała jednak w Ministerstwie Kultury przez dwa lata, miesiąc i czternaście dni.
Kandydatka na burmistrzynię Paryża została mianowana w styczniu 2024 roku, ku powszechnemu zaskoczeniu, biorąc pod uwagę jej otwartą krytykę Emmanuela Macrona. W czerwcu 2022 roku stwierdziła, że głowa państwa „nie ma żadnego kierunku, żadnego planu, żadnej wizji”.
„Ta nominacja jest odpowiedzią na realną potrzebę: potrzebę Francji, często określanej z pewną pogardą jako «popularna», która musi czuć się reprezentowana” – oświadczyła podczas przekazywania władzy.
Od momentu nominacji Dati pozycjonowała się jako orędowniczka kultury dostępnej, „popularnej”, ogłaszając na przykład plan „Kultura i wieś”, na który przeznaczono 100 milionów euro w ciągu trzech lat. Jego celem jest wzmocnienie życia kulturalnego na obszarach wiejskich poprzez renowację muzeów oraz wsparcie dla stowarzyszeń i festiwali. To właśnie ten środek podkreśla w komunikacie prasowym wydanym przez jej zespół w ministerstwie, twierdząc, że udało się dzięki niemu ograniczyć cięcia budżetowe.
Zainicjowała również program „Lato na kempingu”. Zapewniła, że do 2025 roku inicjatywa umożliwi „ponad 1000 aktywności, ponad 1000 wydarzeń na kempingach”. Jej dotychczasowe działania na stanowisku szefa ministerstwa spotkały się jednak z powszechną krytyką ze strony wielu osób z sektora, czego przykładem była jej wizyta na Festiwalu w Awinionie w 2025 roku, gdzie zignorowała spotkania z protestującymi artystami.
Kolejną porażką jej dwuletniej kadencji w Ministerstwie Kultury była reforma nadawania publicznego. Rachida Dati chciała połączyć France Télévisions, Radio France i Narodowy Instytut Audiowizualny (INA) w jedną spółkę holdingową. Projekt ten pozostał tylko projektem – po odrzuceniu go przez rząd François Bayrou.
Wreszcie, wokół Muzeum Luwru narosło mnóstwo kontrowersji, począwszy od spektakularnego włamania w październiku ubiegłego roku, poprzez szkody wyrządzone przez wodę, które zniszczyły od 300 do 400 książek i dokumentów oraz obraz z XIX wieku, aż po odkrycie rozległej siatki oszustów zajmujących się sprzedażą biletów.
Jakie są stawki w wyborach samorządowych Paryża?
Teraz Rachida Dati może skupić się na wyborach samorządowych, w których zmierzy się z Emmanuelem Grégoire (Unia Lewicy), Sophią Chikirou (LFI), Thierrym Marianim (RN), Sarah Knafo (Reconquête!) i Pierre-Yvesem Bournazelem, kandydatem na prezydenta.
Aby pozyskać wyborców, postanowiła nie skupiać się na kulturze, zaniedbanym aspekcie swojego programu. Zamiast tego postanowiła skoncentrować swoje wysiłki na bezpieczeństwie (podwojenie liczebności policji miejskiej i zainstalowanie kamer monitoringu), mieszkalnictwie (poprawa istniejącego zasobu mieszkaniowego) oraz zadłużeniu miasta, które obiecuje zmniejszyć.
Jednak przeciwniczką Rachidy Dati mogą nie być pozostali kandydaci na burmistrza, ale ona sama. Była minister kultury ma stanąć przed sądem we wrześniu pod zarzutem korupcji i handlu wpływami w sprawie Carlosa Ghosna. Jest podejrzana o otrzymanie 900 000 euro honorariów w latach 2010-2012 za działalność lobbingową na rzecz grupy Renault-Nissan, gdy była posłanką do Parlamentu Europejskiego.
Chociaż status prawny nie uniemożliwia jej wykonywania zawodu prawniczego, Rachida Dati zawsze utrzymywała, że jej praca polegała na świadczeniu usług konsultacyjnych w ramach umowy o wynagrodzenie. Sędziowie podejrzewają jednak, że w rzeczywistości nie wykonywała żadnej pracy. Grozi jej zakaz sprawowania funkcji publicznej, co zagroziłoby jej ewentualnej kadencji burmistrzyni Paryża.
Rachida Dati jest również przedmiotem śledztwa w związku z niezgłoszeniem biżuterii Wysokiej Komisji ds. Przejrzystości w Życiu Publicznym oraz wstępnego śledztwa Krajowej Prokuratury Finansowej w sprawie korupcji czynnej i biernej, płatnej protekcji, defraudacji oraz przyjmowania i prania pieniędzy pochodzących z tych przestępstw, w związku z jej mandatem posłanki do Parlamentu Europejskiego.