Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała 41-letniego Białorusina podejrzanego o szpiegostwo na rzecz Mińska w Polsce, Niemczech i na Litwie. Mężczyźnie grozi co najmniej pięć lat więzienia.
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) zatrzymali 41-letniego Białorusina Pavlova T. podejrzanego o szpiegostwo na rzecz białoruskiego wywiadu wojskowego.
Zatrzymanie miało miejsce na początku lutego, a podejrzanemu grozi kara co najmniej pięciu lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze zarzucają mu gromadzenie informacji dotyczących obiektów wojskowych i infrastruktury o strategicznym znaczeniu.
Aresztowanie było możliwe dzięki ścisłej współpracy z niemieckim Federalnym Urzędem Ochrony Konstytucji (BfV) oraz litewskimi służbami specjalnymi (VSD).
Oskarżenie: szpiegostwo w obiektach NATO
Według prokuratury, 41-latek jest oskarżony o prowadzenie działań wywiadowczych wobec obiektów obronnych należących do NATO i przekazywanie zdobytych informacji do Mińska.
Obywatel Białorusi został zatrzymany w Polsce 9 lutego.
"Pavlov T. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Na tym etapie nie informujemy o jego postawie procesowej" - podkreślił prokurator Przemysław Nowak z Prokuratury Krajowej.
Wstępnie nie ujawniono jego postawy procesowej. Śledztwo ma charakter rozwojowy, co oznacza możliwość przedstawienia dodatkowych zarzutów w dalszym toku postępowania.
Prokuratura wskazuje jednak, że jego działalność szpiegowska obejmowała terytorium Polski, Niemiec i Litwy przez prawie 20 miesięcy, od czerwca 2024 do lutego 2026 roku.
Wszystkie trzy kraje są częścią sojuszu NATO i są celem ataków od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę na dużą skalę, wielokrotnie potwierdzając swoje poparcie dla Ukrainy.
Jak podaje prokuratura, podejrzany Pavlov T. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Wzrost liczby incydentów szpiegowskich w Europie
W ostatnich miesiącach odnotowano wiele zatrzymań osób podejrzanych o szpiegostwo w różnych krajach, a w niektórych przypadkach zakończyły się one wyrokami skazującymi.
Jednocześnie rośnie liczba ataków hybrydowych, a zagrożenie ze strony Rosji jest "bardziej zauważalne w szczególności w regionie bałtyckim niż w innych częściach Europy, na przykład poprzez prowokacyjne naruszenia przestrzeni powietrznej", według ministra obrony Niemiec Borisa Pistoriusa.
Polska poinformowała, że od początku inwazji zatrzymała dziesiątki osób podejrzanych o szpiegowanie na rzecz Rosji. Wśród nich był również były pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej, podejrzany o działalność wywiadowczą dla rosyjskich i białoruskich służb specjalnych.
Z kolei w Niemczech biznesmen z Norymbergi musiał odpowiedzieć przed Sądem Okręgowym we Frankfurcie nad Menem we wrześniu 2025 roku.
Biznesmenowi zarzuca się, że przez lata sprzedawał Rosji podwodny sprzęt szpiegowski.
Technologia pierwotnie pochodziła z Niemiec, ale najnowocześniejsze technologie zostały przekazane Rosji za pośrednictwem międzynarodowej sieci firm z całej Europy.
Litewscy urzędnicy alarmowali w ubiegłym roku, że białoruskie służby wywiadowcze wykorzystywały media społecznościowe oraz inne platformy cyfrowe do rekrutowania członków białoruskiej diaspory, aby szpiegowali ruchy demokratyczne i grupy krytyczne wobec reżimu.