Co najmniej 16 policjantów zostało rannych w starciach podczas antyrządowej demonstracji w Tiranie.
W stolicy Albanii - Tiranie doszło do poważnych zamieszek podczas dużej demonstracji antyrządowej. Rozwścieczony tłum zgromadzony przed siedzibą parlamentu starł się z policją. W kierunku funkcjonariuszy rzucano kamienie, bomby dymne i koktajle Mołotowa.
Policja poinformowała, że rannych zostało co najmniej 16 funkcjonariuszy, a 13 osób zatrzymano.
Do protestu wezwał były premier i lider opozycji Sali Berisha, od lat polityczny rywal obecnego szefa rządu Ediego Ramy.
Demonstranci nieśli transparenty z hasłami oskarżającymi władze o budowę "państwa jednopartyjnego". Eksponowali również zdjęcia premiera oraz wicepremiera, który mierzy się z zarzutami korupcyjnymi.
Lider opocycji Sali Berisha przekazał, że w trakcie starć ranny został jeden z posłów jego ugrupowania. Polityk trafił do szpitala.
Minister spraw wewnętrznych Albana Koçiu oceniła, że za eskalacją przemocy mogą stać środowiska powiązane z przestępczością zorganizowaną.
Spór polityczny w Albanii od lat pozostaje wyjątkowo ostry.
Rywalizujące obozy regularnie oskarżają się o korupcję i związki ze światem przestępczym.
Opozycja zapowiedziała kolejny wiec na 20 lutego.