Dowództwo amerykańskiej armii poinformowało o kolejnym ataku na wodach międzynarodowych na Pacyfiku, w pobliżu Kolumbii, w ramach operacji Południowa Włócznia. Waszyngton twierdzi, że cel był powiązany z handlem narkotykami. Od sierpnia 2025 roku 119 osób zostało zabitych w ten sposób.
Stany Zjednoczone przeprowadziły w czwartek nowy atak na statek rzekomo obsługiwany przez przemytników handlarzy narkotykó na wodach międzynarodowych na Pacyfiku, w pobliżu Kolumbii. Według oficjalnych źródeł, akcja ta doprowadziła do śmierci dwóch członków załogi i jest częścią operacji Southern Lance.
Dowództwo Południowe armii USA ogłosiło atak w filmie opublikowanym w mediach społecznościowych i potwierdziło śmierć dwóch osób, które określiło jako "narkoterrorystów". Waszyngton twierdzi, że cel był częścią morskich sieci handlu narkotykami.
Według danych administracji Trumpa, od sierpnia 2025 roku co najmniej 119 osób zostało zabitych w atakach na podejrzane statki narkotykowe w ramach tej kampanii, której deklarowanym celem jest ograniczenie przepływu narkotyków do Stanów Zjednoczonych.
Nowy atak na Pacyfiku ma miejsce kilka dni po oficjalnej wizycie prezydenta Kolumbii Gustavo Petro w Waszyngtonie, który spotkał się ze swoim odpowiednikiem Donaldem Trumpem po okresie napięć dyplomatycznych między dwoma rządami.
Zwiększona obecność amerykańskich okrętów i samolotów wojskowych na wodach międzynarodowych rozpoczęła się na Karaibach i poprzedziła interwencję wojskową w dniu 3 stycznia, kiedy to Stany Zjednoczone schwytały ówczesnego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro w Caracas i przeniosły go do więzienia federalnego w Nowym Jorku.