Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Pornoafera w Bułgarii. Nagrywali kobiety z ukrycia w salonach piękności na strony pornograficzne

FILE: Kobieta nosi naszyjnik ze słowem "Piękno" w salonie kosmetycznym, 4 kwietnia 2019 r., ilustracja
FILE: Kobieta nosi naszyjnik ze słowem "Piękno" w salonie kosmetycznym, 4 kwietnia 2019 r., ilustracja Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Marina Stoimenova
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Wśród ofiar są nieletnie, w tym nastolatki w wieku od 15 do 17 lat, potwierdzili prokuratorzy. Wśród ofiar są osoby publiczne, sędzia, prokurator, dziennikarze, córki gubernatora regionalnego i funkcjonariusz policji.

Bułgarscy prokuratorzy wszczęli śledztwo po tym, jak setki kobiet zostały potajemnie sfilmowane podczas intymnych zabiegów kosmetycznych w salonach piękności, a materiał filmowy został rozpowszechniony na stronach pornograficznych bez ich wiedzy i zgody.

Kobiety były filmowane przez ukryte kamery podczas depilacji laserowej i innych zabiegów, często nago. Niektóre nagrania pochodzą z 2023 roku i od tego czasu pojawiły się na dziesiątkach stron pornograficznych i grup Telegram.

Według prokurator Marii Markovej, w samym mieście Burgas nad Morzem Czarnym złożono ponad 100 skarg na policji. Skandal dotyczył co najmniej dwóch salonów kosmetycznych w Burgas i jednego w Kazanlak, a władze sprawdzają teraz salony w innych miastach w całym kraju.

Wśród ofiar są nieletnie, w tym nastolatki w wieku od 15 do 17 lat, potwierdzili prokuratorzy. Według doniesień krajowych mediów, filmy pojawiły się na ponad 10 płatnych platformach pornograficznych.

"Najpierw rozpoznałem moje przyjaciółki i krewne, ponieważ wiele z nas odwiedza ten salon, w tym ja, od 2020 roku" - powiedziała jedna z poszkodowanych bułgarskiej telewizji NOVA.

"A kiedy zobaczyłam znajomą twarz, zaczęłam patrzeć z zainteresowaniem, aby zobaczyć, czy zobaczę kogoś innego, kogo znam, i oczywiście siebie. To obrzydliwe, upokarzające, czujesz się, jakbyś została wykorzystana".

"Najgorsze jest to, że wiem, że ktoś inny może mnie rozpoznać" - dodała ofiara.

"Te zdjęcia zostały mi wysłane przez moich przyjaciół, którzy są w tej grupie" - powiedziała inna ofiara. "Czuję się okropnie, zniesmaczona, zbuntowana".

"Powierzamy nasze ciała temu salonowi na zabiegi, które kosztują znaczną sumę pieniędzy i oczekujemy pewnego poziomu poufności, ale oni potajemnie nas filmują" - stwierdziła ofiara.

Bułgarskie media otrzymały również wskazówki i rzekome nagrania wideo z kliniki ginekologicznej w Sofii. Klipy widziane przez Euronews wydają się pokazywać kobiety podczas badań lekarskich, filmowane przez kamerę umieszczoną w rogu pokoju badań.

Filmy rozpowszechniane na płatnych platformach

Według doniesień krajowych mediów, wśród ofiar znajdują się osoby publiczne, sędzia, prokurator, dziennikarze, córki gubernatora regionalnego i policjantka.

Niektóre ofiary twierdzą, że kamery były ustawione bardzo blisko i skierowane bezpośrednio na ich strefy intymne. Kilka kobiet twierdzi, że procedury były transmitowane na żywo, a widzowie płacili za dostęp za pomocą kryptowaluty.

"Zakładam, że te nagrania różnych osób były oglądane dziesiątki lub setki tysięcy razy" - powiedział bułgarskim mediom prawnik Rosen Diev, który reprezentuje ofiary.

"Każdy może wykonać podstawową matematykę - jeśli zapłacono im 30 euro, jakie kwoty są zaangażowane w tę nielegalną działalność, którą zgromadzili winni".

Rzecznik prokuratury Shtelian Dimitrov potwierdził, że materiał filmowy zawierał sceny erotyczne i był udostępniany na platformach takich jak Telegram i Facebook.

"Dochodzenie określi mechanizm, za pomocą którego prowadzono działalność przestępczą, czyli kto miał dostęp do nagranych materiałów wideo - regulowany lub nie, kto rozpowszechniał materiały i na jakich stronach internetowych zostały one opublikowane" - wyjaśnił Dimitrov.

Śledczy muszą teraz ustalić, kto miał dostęp do kamer i nagrań oraz w jaki sposób materiały były rozpowszechniane. Jak donoszą krajowe media, strony internetowe, na których opublikowano filmy, znajdują się za granicą, co oznacza, że bułgarskie władze zwrócą się o międzynarodową pomoc, w tym do Interpolu i FBI, w celu usunięcia materiałów.

Zgodnie z bułgarskim prawem, nieautoryzowane rozpowszechnianie materiałów pornograficznych podlega karze roku pozbawienia wolności i grzywnie w wysokości od 500 do 1500 euro. W przypadkach dotyczących nieletnich kary są znacznie surowsze, poinformowali prokuratorzy.

Właściciele salonów zaprzeczają odpowiedzialności

Pomimo ujawnionych informacji i trwających inspekcji, salony kosmetyczne pozostają otwarte dla klientek.

Policja przesłuchała właścicieli salonów oraz obecnych i byłych pracowników, ale jak dotąd nie dokonano żadnych aresztowań. Właściciele salonów zaprzeczyli zaangażowaniu w proceder, a niektórzy twierdzą, że ich kamery bezpieczeństwa zostały zhakowane, zgodnie z raportami.

"Niestety otrzymaliśmy informację, że cztery zdjęcia zrobione w październiku 2023 roku w jednym z naszych pierwszych studiów w Kazanlak są dostępne w Internecie" - powiedział bułgarskim mediom jeden z właścicieli studia.

"Zdjęcia zostały zrobione nieautoryzowanym aparatem, który został wykryty i usunięty natychmiast po otwarciu studia".

"Obecnie prowadzimy audyt z zewnętrzną firmą ochroniarską w celu ustalenia pochodzenia tych zdjęć. Polegamy na organach ścigania w celu ich usunięcia" - powiedział przedstawiciel studia.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Badanie: mimo nowych zabezpieczeń Grok Elona Muska nadal tworzy pornograficzne obrazy

Prezydent Bułgarii rezygnuje ze stanowiska, chce zostać premierem

Twórczyni treści dla dorosłych Bonnie Blue zatrzymana na Bali za rzekome przestępstwa pornograficzne