Koniec taryfy ulgowej dla drogowych piratów. Od teraz kierowcy łamiący przepisy muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami. Zmiany w kodeksie wykroczeń i kodeksie karnym znacząco zaostrzają kary za jazdę po alkoholu, recydywę, drift czy udział w nielegalnych wyścigach.
Nowe przepisy uderzają w najbardziej niebezpieczne zachowania na polskich drogach.
Ich głównym celem jest wzmocnienie ochrony życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego oraz zwiększenie skuteczności działań Policji wobec kierowców rażąco łamiących prawo.
Jedną z kluczowych zmian jest wprowadzenie do kodeksu karnego legalnej definicji nielegalnego wyścigu pojazdów mechanicznych (art. 115 § 26 k.k.).
Pozwala ona jednoznacznie kwalifikować zachowania polegające na rywalizacji kierujących z naruszeniem zasad bezpieczeństwa.
Równocześnie ustawodawca wprowadził odpowiedzialność karną za organizowanie, prowadzenie lub udział w takich wyścigach (art. 178c k.k.). Grozi za to kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.
Zgodnie z nowym prawem każde spotkanie motoryzacyjne, podczas którego prezentowanych będzie więcej niż dziesięć pojazdów, musi zostać zgłoszone organowi gminy. Organizator ma obowiązek podać czas i miejsce wydarzenia.
Brak takiego zawiadomienia lub przewodniczenie niezarejestrowanemu wydarzeniu zagrożone jest karą ograniczenia wolności albo grzywną w wysokości co najmniej 2 tys. zł.
Podinspektor Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w Warszawie w rozmowie z Euronews podkreśla, że również obserwatorzy nielegalnych wyścigów mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
"Nowe przepisy również mówią o tak zwanych gapiach. Ludzie często zatrzymują się, opuszczają swoje pojazdy, żeby obejrzeć, co ciekawego się dzieje. Tym samym tamują i utrudniają ruch. Tutaj grzywna dla takiej osoby to minimum 1000 zł" - podkreśla.
Opas zaznacza, że nawet w przypadku większej liczby uczestników nielegalnych wyścigów ryzyko grzywny nie maleje.
"Mamy tutaj technikę operacyjną, która pozwala nam rejestrować tego typu zdarzenia. Załóżmy, że jest 500 osób na miejscu. Nie zostaną wszystkie zatrzymane, wylegitymowane, ale to nie znaczy, że za tydzień, za dwa nie zapuka policjant, który zaprosi Państwa na przesłuchanie w sprawie świadomego udziału w zagrożeniu bezpieczeństwa ruchu drogowego" - ostrzega.
Surowe kary za driftowanie
Istotną nowością jest także wprowadzenie wykroczenia polegającego na driftowaniu. Zgodnie z art. 86c kodeksu wykroczeń, celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu skutkuje mandatem nie niższym niż 1500zł.
W trakcie kontroli drogowej grzywna może sięgnąć nawet 5 tys. zł, zwłaszcza jeśli zachowanie kierowcy stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Od 30 marca 2026 roku policjanci zyskają dodatkowe uprawnienie do zatrzymywania prawa jazdy na okres trzech miesięcy za driftowanie.
Jednocześnie ustawodawca wyraźnie rozróżnia poślizg celowy od sytuacji losowych.
Utrata przyczepności spowodowana śniegiem, lodem czy intensywnym deszczem nie będzie podstawą do odebrania uprawnień.
"Zwykli kierowcy, którzy na co dzień przestrzegają przepisów, a którym zdarzy się drobny błąd, mogą liczyć na pobłażliwość ze strony policji - oczywiście w granicach naszych uprawnień. Nie zawsze musi to być mandat; często wystarczające jest pouczenie" - uspokaja podinspektor Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w Warszawie.
Więzienie za brawurową jazdę, a za +50 km/h poza miastem odebranie prawa jazdy
Nowelizacja wprowadza również nowe przestępstwo tzw. jazdy brawurowej (art. 178d k.k.). Rażące przekroczenie prędkości lub drastyczne naruszenie zasad bezpieczeństwa, które naraża inne osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zagrożone jest karą od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Co ważne, odpowiedzialność karna może zostać poniesiona nawet wtedy, gdy nie doszło do wypadku.
Surowsze sankcje przewidziano także za wypadki komunikacyjne o najtragiczniejszych skutkach. W przypadku śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jeżeli sprawca brał udział w nielegalnym wyścigu, kara może wynieść od roku do 10 lat pozbawienia wolności (art. 177 § 2a k.k.).
Od 3 marca 2026 roku zmieniają się również zasady dotyczące przekraczania prędkości poza obszarem zabudowanym.
Przekroczenie limitu o ponad 50 km/h na jednojezdniowych drogach dwukierunkowych skutkować będzie automatyczną utratą prawa jazdy na trzy miesiące.
Policja podkreśla, że celem tego przepisu jest poprawa bezpieczeństwa na drogach.
"W mieście już teraz obowiązują takie rozwiązania - w tym momencie uprawnienia są zatrzymywane na okres trzech miesięcy. Jest to decyzja administracyjna, dlatego nie odbieramy uprawnień, lecz zatrzymujemy je zgodnie z obowiązującymi przepisami. Od marca regulacje te zostaną rozszerzone także na obszary pozamiejskie, na drogach jednojezdniowych i dwukierunkowych – tam, gdzie z analizy zdarzeń drogowych wynika, że dochodzi do najbardziej tragicznych wypadków" - zaznacza podinspektor Opas.
Przepisy nie obejmują autostrad ani dróg ekspresowych z dwiema jezdniami, jednak dotyczą wszystkich jednojezdniowych dróg krajowych i wojewódzkich.
Nowe przepisy już działają
Szczególnie surowo traktowane będą osoby, które zlekceważą sądowy zakaz prowadzenia pojazdów (art. 42 § 3 k.k.).
W takim przypadku sąd ma obowiązek orzec dożywotni zakaz prowadzenia.
Przepisy przewidują również bezwzględne kary pozbawienia wolności, których zawieszenie możliwe będzie jedynie w wyjątkowych sytuacjach.
Dodatkowo ustawa umożliwia konfiskatę pojazdu na rzecz Skarbu Państwa.
Przykładem konsekwencji nowych regulacji jest sprawa 39-latka z powiatu kolskiego.
W dniu wejścia w życie przepisów mężczyzna przyjechał samochodem na parking zakładu pracy.
Po opuszczeniu pojazdu był nietrzeźwy i agresywny, co zaniepokoiło świadków. Badanie wykazało 3,4 promila alkoholu w organizmie.
Policyjne bazy ujawniły, że posiadał dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów oraz cofnięte uprawnienia.
Sąd orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia, 14 miesięcy więzienia, 10 tys. zł świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz 6 tys. zł na rzecz Skarbu Państwa.
Bat na nietrzeźwych kierowców
Zaostrzenie przepisów dotyczy również kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu.
Przy stężeniu co najmniej 1,5 promila sąd ma obowiązek orzec przepadek pojazdu. Jeśli sprawca kierował autem, które nie było jego własnością, może zostać obciążony karą finansową sięgającą nawet 500 tys. zł.
Odpowiedzialność poniesie także właściciel pojazdu o czym informuje podinspektor Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji w Warszawie w rozmowie z Euronews.
"Oczywiście największa odpowiedzialność spoczywa na tym, kto siedział za kierownicą, kto spowodował dane zdarzenie. Natomiast grzywnę może otrzymać też posiadacz pojazdu, który udostępnił samochód w sposób świadomy osobie, która no nie powinna za tą kierownicą siedzieć" - zaznacza.
Bezpieczeństwo na polskich drogach
Mimo zaostrzania prawa statystyki pokazują wyraźną poprawę bezpieczeństwa. W ciągu ostatnich 10 lat liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Polsce spadła o 47 procent.
Co więcej, w 2023 roku Polska otrzymała nagrodę Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu.
"To taki Oscar, można powiedzieć, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo ruchu drogowego, obejmujące nie tylko działalność policji, ale właśnie infrastrukturę, no i sukces tak naprawdę naszego społeczeństwa" - mówi podinspektor Opas.
"Kolejnym potwierdzeniem poprawy bezpieczeństwa w naszym kraju było ubiegłoroczne wyróżnienie za ostatnie pięć lat, które pokazuje 30-procentowy spadek wypadków ze skutkiem śmiertelnym" - dodaje.
Długofalowym celem pozostaje unijna "wizja zero”. Do 2050 roku Unia Europejska chce doprowadzić do sytuacji, w której na drogach Wspólnoty nie zginie ani jedna osoba.
Policja podkreśla, że dla piratów drogowych konsekwencje mogą być szersze niż tylko mandat, odebrane prawo jazdy, przepadek auta, czy nawet dożywotni zakaz prowadzania pojazdów.
Skazanie za przestępstwo drogowe może oznaczać brak zaświadczenia o niekaralności. To wykluczy ludzi z wielu zawodów, na przykład z pracy z dziećmi czy w edukacji.