Trump powiedział w zeszłym tygodniu, że oczekuje przyłączenia się ponad 50 krajów, co wydaje się podważać tradycyjną rolę Rady Bezpieczeństwa ONZ w rozwiązywaniu konfliktów międzynarodowych.
Chorwacja nie dołączy do "Rady Pokoju" prezydenta USA Donalda Trumpa, powiedział w środę premier bałkańskiego kraju Andrej Plenković, nie podając konkretnych powodów tej decyzji.
"Po dogłębnych analizach stanowisko rządu... jest takie, że w tej chwili Chorwacja nie dołączy do "Rady Pokoju" z wielu powodów" - powiedział Plenković dziennikarzom.
Wcześniej w tym miesiącu rząd powiedział, że kraj członkowski Unii Europejskiej został zaproszony do przyłączenia się do nowej międzynarodowej instytucji Trumpa.
Plenković powiedział, że Chorwacja czeka, aż UE zharmonizuje swoje poglądy, jednocześnie "oceniając prawne i inne aspekty propozycji".
W środę rozmawiał na ten temat z prezydentem Zoranem Milanoviciem, który argumentował, że zaproszenie powinno zostać rozpatrzone przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego.
Trump uruchomił swoją inicjatywę "Board of Peace" [Rada Pokoju] na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w zeszłym tygodniu, a na scenie dołączyli do niego przywódcy i urzędnicy z 19 krajów, które zgodziły się podpisać statut założycielski.
"Będziemy mieć pokój na świecie" - ogłosił Trump, któremu towarzyszyli argentyński Javier Milei i węgierski Viktor Orbán.
Chociaż pierwotnie Rada miała nadzorować odbudowę Strefy Gazy, jej statut nie wydaje się ograniczać jej roli do terytorium Palestyny.
Trump powiedział w zeszłym tygodniu, że spodziewa się, iż ponad 50 krajów dołączy do tego grona, co wydaje się podważać tradycyjną rolę Rady Bezpieczeństwa ONZ w rozwiązywaniu konfliktów międzynarodowych.
Kluczowi sojusznicy USA, w tym Francja i Wielka Brytania, wyrazili wątpliwości co do tej organizacji.
Podniesiono jednak brwi na temat niektórych krajów zaproszonych do przystąpienia do tego organu, w tym Rosji i Białorusi.
W środę Białoruś stała się najnowszym krajem, który dołączył do zarządu, pomimo obaw związanych z wieloletnim tłumieniem przez Mińsk głosów sprzeciwu i ciągłym wsparciem dla Moskwy w jej pełnej inwazji na Ukrainę, co spowodowało, że kraj wschodnioeuropejski został objęty surowymi sankcjami ze strony Brukseli i innych.
W oświadczeniu na X, "Rada Pokoju" stwierdziła, że "wita Białoruś jako członka-założyciela naszej rozwijającej się organizacji międzynarodowej".
Nie jest jasne, czy Mińsk uiścił opłatę w wysokości 1 miliarda dolarów wymaganą do uzyskania stałego członkostwa.
Białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło w oświadczeniu z zeszłego tygodnia, że Mińsk jest "przygotowany do odgrywania aktywnej roli w kształtowaniu nowej architektury globalnego i regionalnego bezpieczeństwa opartego na zasadach wzajemnego szacunku i bezwarunkowego uwzględniania interesów narodowych państw członkowskich".