Zimowa burza, która nawiedziła Stany Zjednoczone w piątek, powoduje poważne zakłócenia i chaos komunikacyjny w całym kraju. Osiemset tysięcy osób na południowym wschodzie pozostaje bez prądu od ponad doby.
Odnotowano już 11 ofiar śmiertelnych potężnej zimowej burzy, która sparaliżowała prawie wszystkie stany USA śniegiem, lodem lub deszczem ze śniegiem w niektórych miejscach i arktycznym mrozem w weekend. Prezydent USA ogłosił stan wyjątkowy w dwunastu stanach.
W niedzielę odwołano ponad jedną trzecią lotów. Około 80 procent lotów nie wystartowało, a inne były znacznie opóźnione.
W południowych i południowo-wschodnich stanach lód pokrył wszystko, powodując poważne zakłócenia w dostawach energii. W ośmiu stanach ponad milion klientów było pozbawionych prądu w niedzielę, a setki tysięcy gospodarstw domowych nadal pozostaje bez usług. Najgorsza sytuacja panowała w Tennessee.
Opady śniegu powodują najwięcej problemów w Kolorado, Illinois, Indianie, Missouri, New Jersey, Nowym Jorku i Pensylwanii. W niektórych rejonach nie da się jeździć po śniegu o głębokości do 1 metra. Nowy Jork ma również rekordową pokrywę śnieżną, z największą ilością od 121 lat wynoszącą 25,4 cala, ale teraz jest to prawie 29 cali. Ale było jeszcze więcej opadów śniegu, a 15 stanów odnotowało ponad stopę śniegu w ciągu dwóch dni.
Meteorolodzy przewidują, że w ciągu najbliższych kilku dni zasilanie i transport zostaną wystawione na próbę nie przez opady śniegu, ale przez silne wiatry i ekstremalne zimno. Temperatury wzdłuż granicy z Kanadą mogą spaść do minus 45 stopni Celsjusza. We wschodniej części Rosji ogłoszono stan alarmowy. Dotkniętych jest prawie 120 milionów ludzi.
Po śniegu przychodzi lód i mróz
Wczesnym rankiem w poniedziałek na środkowym Atlantyku opady śniegu zastąpił deszcz ze śniegiem, utrudniając nie tylko ruch drogowy, ale także odśnieżanie dróg.
Meteorolodzy ostrzegają, że gruby lód pokryje wnętrze wschodniego wybrzeża aż do Atlantyku, gdy burza przesunie się przez Appalachy. Spowoduje to obfite opady śniegu w niektórych częściach regionu i Nowej Anglii.
Trudna pogoda, która będzie nie tylko cięższa, ale i wolniejsza niż zwykle, ma potrwać do połowy tygodnia.