Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Liczba ofiar śmiertelnych tłumienia protestów w Iranie sięga 5 002. Trump: zbliża się amerykańska "armada"

Demonstrant zapala papierosa od płonącego plakatu przedstawiającego Najwyższego Przywódcę Ajatollaha Alego Chamenei podczas wiecu w Holon, 14 stycznia 2026 r.
Demonstrant zapala papierosa od płonącego plakatu przedstawiającego Najwyższego Przywódcę Ajatollaha Alego Chamenei podczas wiecu w Holon, 14 stycznia 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Gavin Blackburn
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

W międzyczasie amerykańskie wojsko przeniosło więcej zasobów wojskowych na Bliski Wschód, w tym lotniskowiec USS Abraham Lincoln i powiązane okręty wojenne.

Liczba ofiar śmiertelnych krwawego stłumienia ogólnokrajowych protestów w Iranie osiągnęła co najmniej 5 002, poinformowali w piątek aktywiści. Ostrzegli, że obawiają się śmierci wielu innych osób, ponieważ najbardziej rozległa przerwa w dostępie do Internetu w historii kraju przekroczyła już granicę dwóch tygodni.

Amerykańska agencja Human Rights Activists News Agency podała liczbę ofiar śmiertelnych, twierdząc, że 4 716 to demonstranci, 203 to osoby powiązane z rządem, 43 to dzieci, a 40 to cywile niebiorący udziału w protestach.

Dodano, że ponad 26 800 osób zostało zatrzymanych w ramach rozszerzającej się kampanii aresztowań prowadzonej przez władze.

Dane grupy były dokładne w przypadku poprzednich niepokojów w Iranie i opierają się na sieci aktywistów w Iranie w celu weryfikacji zgonów. Ta liczba ofiar śmiertelnych przekracza liczbę ofiar jakiejkolwiek innej rundy protestów lub niepokojów w Iranie od dziesięcioleci i przypomina chaos otaczający rewolucję islamską w Iranie w 1979 roku.

Irański rząd podał w środę pierwszą oficjalną liczbę ofiar śmiertelnych, mówiąc, że zginęło 3 117 osób. Dodał, że 2 427 zabitych w demonstracjach, które rozpoczęły się 28 grudnia, to cywile i siły bezpieczeństwa, a reszta to "terroryści".

Protestujący uczestniczą w demonstracji popierającej ogólnokrajowe masowe protesty w Iranie przeciwko rządowi w Berlinie, 18 stycznia 2026 r.
Protestujący uczestniczą w demonstracji popierającej ogólnokrajowe masowe protesty w Iranie przeciwko rządowi w Berlinie, 18 stycznia 2026 r. AP Photo

Irańska teokracja w przeszłości zaniżała liczbę ofiar śmiertelnych zamieszek lub nie informowała o nich.

Według doniesień, Iran ograniczył również możliwości dziennikarzy w zakresie relacjonowania następstw protestów, zamiast tego wielokrotnie emitując w telewizji państwowej twierdzenia, które odnoszą się do demonstrantów jako "buntowników" motywowanych przez Amerykę i Izrael, bez przedstawiania dowodów na poparcie tych zarzutów.

Wyzwanie w uzyskiwaniu informacji z Iranu utrzymuje się z powodu odcięcia przez władze dostępu do Internetu w dniu 8 stycznia, nawet gdy napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem rośnie, gdy amerykańska grupa lotniskowców zbliża się do Bliskiego Wschodu, a prezydent USA Donald Trump w komentarzach dla dziennikarzy pod koniec czwartku porównał ją do "armady".

Nowe żniwo pojawia się, gdy napięcia pozostają wysokie z powodu ustanowienia przez Trumpa dwóch czerwonych linii w związku z protestami: zabijania pokojowych demonstrantów i przeprowadzania masowych egzekucji przez Teheran.

Ludzie spacerują po historycznym Wielkim Bazarze w Teheranie, 20 stycznia 2026 r.
Ludzie spacerują po historycznym Wielkim Bazarze w Teheranie, 20 stycznia 2026 r. AP Photo

Prokurator generalny Iranu i inni nazwali niektórych z przetrzymywanych "mohareb" lub "wrogami Boga".

Za to oskarżenie grozi kara śmierci. Został on wykorzystany wraz z innymi do przeprowadzenia masowych egzekucji w 1988 roku, w których podobno zginęło co najmniej 5000 osób.

W międzyczasie amerykańskie wojsko przeniosło więcej zasobów wojskowych na Bliski Wschód, w tym lotniskowiec USS Abraham Lincoln i powiązane z nim okręty wojenne podróżujące z Morza Południowochińskiego.

Urzędnik Marynarki Wojennej USA, który wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości w celu omówienia ruchów wojskowych, powiedział w czwartek, że grupa uderzeniowa Lincoln znajduje się obecnie na Oceanie Indyjskim.

Trump powiedział w czwartek na pokładzie Air Force One, że USA przesuwają okręty w kierunku Iranu "na wszelki wypadek", gdyby chciał podjąć działania.

Prezydent USA Donald Trump rozmawia z dziennikarzami na pokładzie Air Force One po opuszczeniu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, 22 stycznia 2026 r.
Prezydent USA Donald Trump rozmawia z dziennikarzami na pokładzie Air Force One po opuszczeniu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, 22 stycznia 2026 r. AP Photo

"Mamy ogromną flotę zmierzającą w tym kierunku i być może nie będziemy musieli jej używać" - powiedział Trump.

Trump wspomniał również o wielu rundach rozmów amerykańskich urzędników z Iranem na temat jego programu nuklearnego przed rozpoczęciem przez Izrael 12-dniowego konfliktu przeciwko Islamskiej Republice w czerwcu, w wyniku którego amerykańskie samoloty zbombardowały irańskie obiekty nuklearne.

Zagroził Iranowi działaniami militarnymi, które sprawiłyby, że wcześniejsze ataki USA na jego zakłady wzbogacania uranu "wyglądałyby jak orzeszki ziemne".

"Powinni byli zawrzeć umowę, zanim ich uderzyliśmy" - dodał Trump.

Dodatkowe źródła • AP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Iran opublikował dane o ofiarach protestów

Ranking krajów zabijających protestujących obywateli. Jak wypada Iran?

Iran. Gospodarka w stanie kryzysu: zamknięte rynki i zakupy na kartki w cieniu protestów