Według Krajowej Agencji Zarządzania Katastrofami, wielodniowe deszcze monsunowe przerwały brzegi rzek we wczesny poniedziałek, wywołując szybko poruszające się potoki wody zmieszane z błotem, skałami i gruzem, które zmiotły ludzi i zatopiły wioski.
Powodzie błyskawiczne i osunięcia ziemi wywołane przez ulewne deszcze zabiły co najmniej 16 osób w indonezyjskiej prowincji North Sulawesi i zmiotły ponad 140 domów po tym, jak powódź spłynęła po zboczach wzgórz, poinformowali we wtorek urzędnicy.
Według Krajowej Agencji Zarządzania Katastrofami, wielodniowe deszcze monsunowe przerwały brzegi rzek w poniedziałek rano, wywołując szybko poruszające się potoki wody zmieszane z błotem, skałami i gruzem, które zmiotły ludzi i zatopiły wioski.
Władze poinformowały, że ratownicy wspierani przez policję i wojsko udali się do czterech zniszczonych wiosek na Siau, maleńkiej wyspie położonej około 130 kilometrów od północnego krańca Sulawesi, czwartej co do wielkości wyspy Indonezji.
W niektórych miejscach dostęp był utrudniony przez uszkodzone drogi i zakłóconą komunikację, przekazał Abdul Muhari, rzecznik Krajowej Agencji Zarządzania Katastrofami.
Według Muhari, powódź zmusiła ponad 680 mieszkańców do tymczasowego schronienia w kościołach i budynkach użyteczności publicznej.
Wraz z poprawą pogody i ustąpieniem wód powodziowych we wtorek, ratownicy odzyskali 16 ciał i poszukiwali kolejnych trzech zaginionych mieszkańców na obszarach, gdzie całe dzielnice zostały zalane, powiedział Nuriadian Gumeleng, rzecznik biura poszukiwań i ratownictwa w północnym Sulawesi.
Władze w regionie ogłosiły 14-dniowy okres reagowania kryzysowego od poniedziałku, aby przyspieszyć dostarczanie pomocy, ewakuacje i naprawy infrastruktury po powodzi, w której rannych zostało 25 osób.
Śmierć w wyniku powodzi nastąpiła po tych, które miały miejsce w grudniu w 52 miastach i regencjach na Sumatrze, największej wyspie Indonezji, w wyniku których zginęło ponad 1,178 osób, a ponad 7,000 zostało rannych.
Jak podała Krajowa Agencja Zarządzania Katastrofami, do wtorku około 148 mieszkańców wciąż nie odnalazło się w wyniku grudniowych powodzi.