Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Kraków nie chce Strefy Czystego Transportu? "Mamy 20 zniszczonych znaków"

Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie działa zaledwie od 1 stycznia 2026 roku, a już mieszkańcy okazali sprzeciw nowym zasadom..
Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie działa zaledwie od 1 stycznia 2026 roku, a już mieszkańcy okazali sprzeciw nowym zasadom.. Prawo autorskie  Copyright 2025 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2025 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Aleksandra Gałka-Reczko
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie działa zaledwie od 1 stycznia 2026 roku, a już mieszkańcy okazali jej wyraźną niechęć. Zarząd Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) odnotował około 20 zniszczonych lub skradzionych znaków informujących o nowych zasadach – problem dotyczy 14 lokalizacji.

„Mamy zinwentaryzowanych około 20 zniszczonych lub skradzionych znaków w 14 lokalizacjach. Dzisiaj zgłosiliśmy te wszystkie znaki na policję i czekamy na to, jakie decyzje podejmie. Czy sprawy będą traktowane jako seria wykroczeń, czy przestępstw” – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Michał Pyclik z ZDMK. Koszt jednego znaku to około 600 zł. Sprawą zajęły się służby, a urzędnicy zapowiadają analizę nagrań z monitoringu.

Krakowianie nie chcą Strefy Czystego Transportu?

Incydenty to wyraz szerszego niezadowolenia. Przeciwnicy SCT – w tym mieszkańcy podkrakowskich gmin – zarzucają strefie dyskryminację, bo mieszkańcy Krakowa są zwolnieni z opłat za wjazd starszymi autami. Krytykowany jest też fakt, że nowymi zasadami objęto ogromny obszar (61 procent powierzchni miasta).

Jeśli pojazd nie spełnia tych wymagań, za wjazd do strefy trzeba uiścić opłatę. W 2026 roku wynosi ona 2,5 zł za godzinę, 5 zł za cały dzień lub 100 zł za abonament miesięczny.

Internauci podważają intencje dotyczące polepszenia klimatu.

"Pieniądze to magiczna waluta, która potrafi zdziałać wszystko i sprawi, że wasze auto staje się ekologiczne" - twierdzi twórca internetowy KindlyKrzyś.

Nie wszyscy jednak protestują. Beata, mieszkanka Krakowa, widzi plusy: „Jako mieszkanka jestem w uprzywilejowanej pozycji, bo zakazy wjazdu mnie nie obowiązują. Ale też z tego powodu widzę sporo plusów związanych z dostępem miejsc parkingowych. Mieszkam kawałek od ścisłego centrum Krakowa i zawsze jest problem z parkingiem, bo to tańsza strefa i wiele osób zostawia auta, teraz może się to zmienić".

Nie bez znaczenia są dla niej względy klimatyczne:

"Popieram wszelkie rozwiązania minimalizujące zanieczyszczenia, widzę też ogromną zmianę po tym jak Kraków zrezygnował z palenia w piecach, wierzę że strefa także przyczyni się do poprawy jakości powietrza. Wielu moich znajomych spoza miasta narzeka na takie rozwiązania, osobiście jednak uważam, że skoro radzą sobie z nimi inne duże miasta (np. Berlin) to spokojnie można się przyzwyczaić do takiej zmiany kosztem wygody, ale zyskiem na innych polach”.

Kraków jest jednym z najpopularniejszych europejskich miast. Wielu zagranicznych turystów wybiera je na tzw. city break. W niedawnym rankingu „Daily Mail” na podstawie badania Which? zajął pierwsze miejsce wśród Brytyjczyków z oceną 92 procent, zdobywając najwyższe noty (pięć na pięć gwiazdek) za zakwaterowanie, wyżywienie oraz łatwość poruszania się po mieście.

Czym jest Strefa Czystego Transportu i dlaczego powstaje?

SCT to wydzielony obszar miasta, gdzie obowiązują ograniczenia wjazdu dla pojazdów niespełniających norm emisji spalin (tzw. normy Euro).

Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Krakowa, do strefy mogą wjeżdżać auta benzynowe, diesle, hybrydy czy na LPG – pod warunkiem spełnienia minimalnych standardów (w Krakowie np. benzyna/LPG od około 2005 roku, diesel od około 2014 roku). Za wjazd niespełniającym pojazdem płaci się opłaty (w Krakowie od 2,5 zł/godzinę w 2026 roku).

Wprowadzanie SCT wynika z nowelizacji ustawy o elektromobilności – miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców z przekroczonymi normami dwutlenku azotu muszą je stworzyć. To także warunek otrzymania środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) – bez stref Unia nie odblokuje funduszy na poprawę jakości powietrza.

Kontrowersje wokół SCT także w Warszawie

Warszawa wprowadziła SCT od 2024 roku. Od 1 stycznia 2026 roku zaostrzyły się ograniczenia: zakaz wjazdu dla benzynowców sprzed 2000 roku (lub poniżej Euro 3) i diesli sprzed 2009 roku (lub poniżej Euro 5). Wyjątki dotyczą m.in. mieszkańców stolicy, osób powyżej 70 lat i niepełnosprawnych. Mandat za złamanie – do 500 zł.

Tu także nie brakuje protestów. W listopadzie 2025 roku Konfederacja zorganizowała pikietę pod hasłem „Stop Strefie Czystego Transportu (Terroru)”. Na transparencie widniał wizerunek prezydenta Rafała Trzaskowskiego, a działacze mówili o „absurdzie” i dyskryminacji kierowców.

W Warszawie na niektórych znakach pojawiły się także wlepki, które nazywają rozwiązanie mianem "zielonego komunizmu".

Obie strefy budzą emocje. Możliwe jednak, że debata rozgorzeje jeszcze bardziej. 14 stycznia 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargi na krakowską SCT – choć wyrok nie wstrzyma jej działania.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

„Wybierz ludzi i planetę, nie cierpienie”: szef ONZ o wpływie wojny na klimat w noworocznym apelu

"Zero mięsa, zero samochodu". Kiedy polityka klimatyczna staje się przeciwskuteczna

Czy odwrót UE od zakazu aut spalinowych od 2035 r. podważy cele klimatyczne Europy?