W odpowiedzi na operację sił Stanów Zjednoczonych na terytorium Wenezueli, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało ostre oświadczenie, w którym zdecydowanie potępiło działania Waszyngtonu i wezwało do powstrzymania eskalacji konfliktu oraz poszukiwania rozwiązań przez dialog.
Według komunikatu, opublikowanego przez rosyjskie MSZ na platformie Telegram, zdaniem Moskwy argumenty użyte przez USA do uzasadnienia ataku na Wenezuelę są „nieprzekonujące”, a motywacje stojące za decyzją Waszyngtonu mają charakter ideologiczny, a nie merytoryczny.
"Ideologiczna niechęć wzięła górę nad pragmatyzmem biznesowym, gotowością do budowania relacji opartych na zaufaniu i przewidywalności" - czytamy w oświadczeniu.
Rosja apeluje o powstrzymanie eskalacji i dialog
W oświadczeniu Rosja wezwała do zakończenia działań zbrojnych i skupienia się na negocjacjach dyplomatycznych. Rosyjskie władze argumentują, że Ameryka Łacińska powinna pozostawać „strefą pokoju”, a suwerenność Wenezueli musi być respektowana bez obcej ingerencji militarnej.
Wyraźne wsparcie Rosji dla władz w Caracas znalazło też wyraz w potwierdzeniu solidarności z narodem wenezuelskim oraz poparciu dla „boliwariańskiego przywództwa” Wenezueli i jego działań na rzecz ochrony interesów narodowych kraju.
"Popieramy oświadczenie władz Wenezueli i przywódców krajów Ameryki Łacińskiej o niezwłocznym zwołaniu posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ" - stwierdziło rosyjskie MSZ w komunikacie.
W komunikacie zapewniono, że ambasada Rosji w Caracas funkcjonuje normalnie, utrzymując kontakt z władzami Wenezueli oraz rosyjskimi obywatelami przebywającymi w kraju. Według resortu dyplomacji na ten moment nie ma doniesień o poszkodowanych obywatelach Federacji Rosyjskiej.
"Wenezuela nie stanowiła żadnego zagrożenia dla USA"
Amerykańską operację krytycznie skomentował również kluczowy rosyjski polityk wiceprzewodniczący Rady Federacji Rosyjskiej Konstantin Kosaczew.
"Bez wątpienia Wenezuela nie stanowiła żadnego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych - militarnego, humanitarnego, karnego ani narkotykowego (to ostatnie zostało potwierdzone przez wyspecjalizowaną agencję ONZ). Dlatego obecna operacja wojskowa, podobnie jak działania przeciwko Wenezueli w ostatnich dniach i tygodniach, nie mają żadnych merytorycznych podstaw" - napisał Kosaczew na Telegramie.
Rosyjski polityk odniósł się także krytycznie do decyzji przyznania Pokojowej Nagrody Nobla z 2025 roku liderce wenezuelskiej opozycji Marii Corinie Machado. W prowokacyjnych słowach Kosaczew pyta retorycznie, czy dokonane uderzenie USA w Wenezueli mogłoby być uznane za krok ku pokojowi.
Trump potwierdził amerykański atak na Wenezuelę
W nocy 3 stycznia w stolicy Wenezueli, Caracas, i okolicach odnotowano co najmniej siedem głośnych eksplozji oraz obecność statków powietrznych, co – jak podają międzynarodowe agencje – miało miejsce w godzinach porannych. Wenezuelski rząd ogłosił stan wyjątkowy i oskarżył USA o agresję militarną na instalacje cywilne i wojskowe, zamykając przestrzeń powietrzną nad krajem.
Prezydent USA, Donald Trump, potwierdził atak i przekazał, że amerykańskie siły specjalne miały wziąć do niewoli prezydenta Nicolása Maduro oraz jego żonę, co spotkało się z silnymi reakcjami politycznymi na całym świecie.