Stany Zjednoczone i Wenezuela postanowiły przywrócić pełne stosunki dyplomatyczne. To pierwszy krok w kierunku odbudowy relacji po latach napięć.
Departament Stanu poinformował w czwartek, że Stany Zjednoczone i Wenezuela zgodziły się na przywrócenie stosunków dyplomatycznych i konsularnych.
To istotne ocieplenie relacji między Waszyngtonem a Caracas po latach napięć.
Decyzja zapadła po serii rozmów dyplomatycznych, które odbyły się po styczniowej operacji amerykańskiej.
W jej wyniku siły USA obaliły i ujęły byłego prezydenta Nicolása Maduro.
Amerykańscy urzędnicy odwiedzili Wenezuelę wcześniej w tym roku, a rozmowy koncentrowały się na wsparciu dla obywateli Wenezueli i stworzeniu warunków do pokojowego, demokratycznego przejścia władzy.
Obie strony zamierzają "przejść do nowego etapu konstruktywnego dialogu", opierając go na wzajemnym szacunku, suwerenności państw i współpracy.
Minister spraw zagranicznych Wenezueli Yván Gil w oświadczeniu opublikowanym na kanale Telegram podkreślił gotowość do odbudowy relacji, które mają przynieść korzyści obu narodom.
Cień procesu przeciwko Maduro
Po operacji z 3 stycznia, w wyniku której Maduro i jego żona zostali przewiezieni do Nowego Jorku, federalny sąd postawił im zarzuty związane z handlem narkotykami.
Dwa dni później Delcy Rodríguez, zgodnie z konstytucyjną linią sukcesji, została zaprzysiężona na stanowisku prezydenta.
Od tego czasu więzi między Waszyngtonem a Caracas stopniowo się zacieśniały.
Dzień wcześniej prezydent Donald Trump publicznie chwalił Rodríguez za współpracę z przedstawicielami USA oraz za postępy w handlu ropą, które uznał za dowód profesjonalizmu w relacjach dwustronnych.
W odpowiedzi urzędująca prezydent podziękowała Trumpowi za "życzliwe usposobienie" i podkreśliła wspólną pracę nad agendą korzystną dla obywateli obu krajów.
Historyczne zerwanie stosunków dyplomatycznych miało miejsce w lutym 2019 roku, kiedy Caracas zdecydowało o zamknięciu ambasad.
Waszyngton wówczas nie uznawał rządów Maduro i wspierał politycznie lidera opozycji Juana Guaidó, ówczesnego przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego, który ogłosił się tymczasowym prezydentem.
Odbudowa relacji doprowadziła do ponownego podniesienia amerykańskiej flagi nad ambasadą USA w Caracas, po raz pierwszy od siedmiu lat.
To symboliczne wydarzenie podkreśla nowy etap w stosunkach między dwoma krajami i możliwość stopniowej normalizacji kontaktów dyplomatycznych.