Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Papież Leon XIV udaje się do Libanu, by nieść przesłanie nadziei

Papież Leon XIV i ormiański patriarcha Konstantynopola arcybiskup Sahag II Mashalian przybywają na liturgię w ormiańskiej katedrze apostolskiej w Stambule w Turcji,
Papież Leon XIV i ormiański patriarcha Konstantynopola arcybiskup Sahag II Mashalian przybywają na liturgię w ormiańskiej katedrze apostolskiej w Stambule w Turcji, Prawo autorskie  Domenico Stinellis/Copyright 2025 The AP. All rights reserved
Prawo autorskie Domenico Stinellis/Copyright 2025 The AP. All rights reserved
Przez Euronews z AP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Papież modlił się w ormiańskiej katedrze apostolskiej w Stambule w niedzielę, starając się zebrać poparcie wśród społeczności chrześcijańskich na całym świecie.

Papież Leon XIV zakończył w niedzielę swoją wizytę w Turcji, a następnie udał się do Libanu, gdzie chciał nieść przesłanie nadziei dla cierpiącego od dawna narodu i wzmocnić kluczową społeczność chrześcijańską na Bliskim Wschodzie.

Papież miał dwa kluczowe spotkania w Stambule przed wylotem do Bejrutu: modlitwę w ormiańskiej katedrze apostolskiej i liturgię z patriarchą ekumenicznym Bartłomiejem, duchowym przywódcą prawosławnych chrześcijan na świecie, którego zaproszenie do upamiętnienia ważnej rocznicy chrześcijańskiej było impulsem do wizyty Leona XIV.

Leon wszedł do ormiańskiej katedry w chmurze kadzideł, podczas gdy męski chór śpiewał. Pochwalił "odważne chrześcijańskie świadectwo narodu ormiańskiego na przestrzeni dziejów, często w tragicznych okolicznościach". Było to odniesienie do rzezi Ormian przez Turków osmańskich w czasie I wojny światowej.

Papież Franciszek nazwał tę masakrę "ludobójstwem", co rozgniewało Turcję, która zaprzecza, że ludobójstwo miało miejsce. Leo był bardziej dyplomatyczny w swoich słowach na tureckiej ziemi.

Na drugim etapie swojej papieskiej podróży Leon odwiedzi Liban w niepewnym momencie dla tego śródziemnomorskiego kraju po latach kolejnych kryzysów. Spełnia obietnicę papieża Franciszka, który od lat chciał odwiedzić Liban, ale nie był w stanie, przez pogarszający się stan zdrowia.

Franciszek często cytował św. Jana Pawła II, który w 1989 roku powiedział, że Liban to coś więcej niż tylko kraj, to "przesłanie" - przesłanie braterstwa i współistnienia. Zgodnie z libańskim systemem podziału władzy, prezydentem kraju jest zawsze maronicki chrześcijanin, premierem sunnicki muzułmanin, a przewodniczącym parlamentu szyita.

Liban, będący krajem o większości muzułmańskiej, w którym około jedna trzecia ludności to chrześcijanie, zawsze był priorytetem dla Watykanu, bastionem dla chrześcijan w całym regionie. Po latach konfliktów społeczności chrześcijańskie, których początki sięgają czasów apostolskich, skurczyły się.

Oczekiwano, że Leon XIV spróbuje zachęcić Libańczyków, którzy uważają, że ich przywódcy ich zawiedli, i zachęcić libańskich chrześcijan do pozostania lub, jeśli już wyjechali za granicę, do powrotu do domu.

"Ojciec Święty przybywa w bardzo trudnym momencie dla Libanu i naszego regionu" - powiedział biskup George, arcybiskup greckokatolickiej archieparchii melkickiej w Bejrucie. Powiedział, że Libańczycy martwią się o przyszłość i nadal obawiają się możliwego powrotu do wojny z Izraelem.

"W tym trudnym momencie wizyta Papieża jest znakiem nadziei. Pokazuje, że Liban nie został zapomniany" - powiedział dziennikarzom przed wizytą.

Seria kryzysów i brak odpowiedzialności

W 2019 roku krajowa waluta i system bankowy załamały się, a wielu Libańczyków straciło swoje oszczędności. Kryzys finansowy doprowadził do niedoborów energii elektrycznej, paliwa i leków.

Kolejna katastrofa nastąpiła w 2020 roku, kiedy setki ton azotanu amonu niewłaściwie przechowywanego w porcie w Bejrucie wybuchły w eksplozji, która przetoczyła się przez okoliczne dzielnice, zabijając 218 osób, raniąc tysiące innych i powodując szkody o wartości miliardów dolarów.

Najważniejszym punktem libańskiej wizyty Papieża Leona XIV będzie jego ostatni dzień, 2 grudnia, który spędzi czas na cichej modlitwie w miejscu wybuchu z 4 sierpnia 2020 roku i spotka się z niektórymi z ofiar.

Obywatele Libanu byli wściekli z powodu wybuchu, który wydawał się być wynikiem zaniedbań rządowych, na które nałożył się kryzys gospodarczy. Śledztwo wielokrotnie utknęło w martwym punkcie, a po pięciu latach żaden urzędnik nie został skazany.

Libańczycy mają nadzieję, że Papież zażąda odpowiedzialności od libańskiej klasy politycznej i podkreśli, że nie może być pokoju bez prawdy i sprawiedliwości.

Kolejnym ważnym momentem będzie spotkanie z młodymi Libańczykami. Oczekuje się, że przekaże im słowa zachęty w obliczu trwającej od dziesięcioleci ucieczki za granicę, jednocześnie uznając ich rozczarowanie niepowodzeniami pokoleń przed nimi.

Papieska wizyta pośród trwającego konfliktu

Po ataku przeprowadzonym 7 października 2023 roku przez Hamas w południowym Izraelu, który wywołał wojnę w Strefie Gazy, libańska grupa bojowników Hezbollah weszła w konflikt z Izraelem na poziomie, który przerodził się w pełnoprawną wojnę we wrześniu 2024 roku, zabijając ponad 4000 osób w Libanie i powodując rozległe zniszczenia.

Pomimo wynegocjowanego przez USA zawieszenia broni, które nominalnie zakończyło konflikt dwa miesiące później, Izrael nadal przeprowadza niemal codzienne naloty, których celem jest powstrzymanie Hezbollahu przed odbudową. Wielu Libańczyków obawia się powrotu do pełnoskalowej wojny.

Przed przyjazdem Leona XIV, Hezbollah wezwał papieża do wyrażenia "sprzeciwu wobec niesprawiedliwości i agresji", której poddawany jest kraj. Było to odniesienie do izraelskich ataków. Grupa wezwała również swoich zwolenników, aby ustawili się wzdłuż drogi, którą konwój papieski przejedzie z lotniska do pałacu prezydenckiego, aby złożyć hołd.

Hezbollah - głównie szyicka grupa - sprzymierzył się z kilkoma chrześcijańskimi grupami politycznymi w kraju, w tym z Wolnym Ruchem Patriotycznym i Ruchem Marada.

Jednak chrześcijańska partia z największym blokiem parlamentarnym, Siły Libańskie, jest przeciwnikiem Hezbollahu i skrytykowała tę grupę za wciągnięcie kraju w wojnę z Izraelem.

Syryjscy chrześcijanie również upatrują w papieskiej wizycie nadziei

W sąsiedniej Syrii setki tysięcy chrześcijan uciekło podczas trwającej 14 lat wojny domowej.

Były autokratyczny przywódca kraju, Baszar Al-Asad, został obalony w ofensywie prowadzonej przez islamskich rebeliantów w grudniu ubiegłego roku. Od tego czasu doszło do wybuchów przemocy na tle religijnym i ataków na mniejszości religijne, w tym samobójczego ataku na kościół w Damaszku w czerwcu.

Podczas gdy nowy rząd potępił ataki na mniejszości, wielu oskarża go o odwracanie wzroku lub niezdolność do kontrolowania sprzymierzonych grup zbrojnych.

Delegacja około 300 syryjskich chrześcijan, na czele z grecko-melkickim księdzem katolickim, miała udać się do Libanu, aby wziąć udział w spotkaniu Leo i grup młodzieżowych oraz modlić się podczas publicznej mszy na nabrzeżu Bejrutu.

"Potrzebujemy kogoś takiego jak Papież, aby przybył i dał nam nadzieję jako chrześcijanom" w czasach "strachu przed nieznaną przyszłością" - powiedział 24-letni Dima Awwad, jeden z członków delegacji.

"Chcielibyśmy, aby papież odwiedził Syrię, tak jak odwiedził Liban, aby uspokoić ludzi i poczuć, że jesteśmy obecni jako wschodni chrześcijanie i że musimy być w tym miejscu" - dodał.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Papież Leon XIV odprawia mszę w Volkswagen Arenie w Turcji

Papież Leon XIV na krótkiej modlitwie w Błękitnym Meczecie w Stambule

Papież Leon XIV wzywa do jedności w świecie chrześcijańskim