"Donald Trump jest ostatecznym symbolem populizmu. Natychmiast uosabia to, za czym się opowiadamy", mówi Salvatore Nicotra, założyciel nowej partii TRUMP.
W Belgii powstała nowa skrajnie prawicowa frankofońska partia polityczna nazwana na cześć prezydenta USA Donalda Trumpa.
TRUMP - skrót od Tous Réunis pour l'Union des Mouvements Populistes (Wszyscy Zjednoczeni dla Unii Ruchów Populistycznych) - jest następcą rozwiązanego ruchu politycznego Chez Nous i dawnej belgijskiej partii Front National.
Założycielem nowej partii jest Salvatore Nicotra, były przewodniczący belgijskiego Frontu Narodowego.
"Donald Trump jest ostatecznym symbolem populizmu. Natychmiast uosabia to, za czym się opowiadamy" - powiedział Nicotra brukselskiemu serwisowi informacyjnemu BRUZZ.
W przeciwieństwie do Vlaams Belang - największej skrajnie prawicowej partii w Belgii, która opowiada się za flamandzkim separatyzmem - Nicotra powiedział, że TRUMP ma jednolitą wizję kraju.
"Jesteśmy prawicowo-populistyczną partią ze społecznym zacięciem" - powiedział.
Według BRUZZ, w skład komitetu wykonawczego nowej partii wchodzi Emanuele Licari, który kandydował z ramienia Vlaams Belang w Brukseli, ale został odrzucony po tym, jak otwarcie gloryfikował faszyzm.
TRUMP zamierza wystartować w wyborach federalnych i do Parlamentu Europejskiego w 2029 roku, a także rozważa wystawienie kandydatów na szczeblu regionalnym i miejskim.
Oficjalna inauguracja partii odbędzie się 30 listopada.
Pięciopartyjna koalicja w Belgii od miesięcy prowadzi negocjacje budżetowe, a premier Bart De Wever dąży do ograniczenia wydatków o 10 miliardów euro.
De Wever powiedział w zeszłym tygodniu belgijskiemu parlamentowi, że poprosił króla Filipa, aby dał rządowi czas do Świąt Bożego Narodzenia na osiągnięcie porozumienia budżetowego, jak podały lokalne media.