Badanie zlecone przez Fundację Friedricha Naumanna niedawno wykazało, że młodzi Niemcy korzystający z TikToka są mniej krytyczni wobec wojny Rosji na Ukrainie, w porównaniu do średniego obywatela.
Niecały miesiąc przed wyborami parlamentarnymi w Niemczech, politycy z tego kraju ostrzegają przed autorytarnymi państwami, które posługują się dezinformacją w sieci, aby zdestabilizować europejskie demokracje.
Polityk Zielonych, Konstantin von Notz, powiedział Euronews, że państwa takie jak Rosja i Chiny wykorzystują słabości systemów demokratycznych.
Niemieckie MSZ zidentyfikowało grupę Doppelgänger, stojącą za fałszywymi kontami w mediach społecznościowych. Działania grupy polegają na klonowaniu stron internetowych renomowanych mediów poprzez zakup podobnie wyglądających domen oraz imitowanie ich stylu. Fałszywe artykuły są następnie udostępniane przez boty w mediach społecznościowych.
Polityk niemieckiej partii CSU, Thomas Erndl, powiedział, że rząd jest świadomy prób Rosji, aby wywrzeć wpływ na wybory w Europie, szczególnie w Polsce i Niemczech.
„Rosja podejmuje ogromne wysiłki i z pewnością będą tego konsekwencje. Na przykład wzrost popularności AfD opiera się właśnie na tych mechanizmach. Sianie wątpliwości wobec naszego państwa i instytucji, rozpowszechnianie narracji, że nic nie funkcjonuje prawidłowo, oraz przedstawianie obcokrajowców i uchodźców jako poważne problemy. „- powiedział.
Niemiecka organizacja non-profit CeMAS poinformowała w styczniu, że wykryła setki postów rozpowszechniających fałszywe informacje na temat wyborów na platformie X. Jednak posty o skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) stawiały ją w pozytywnym świetle, dodała organizacja.
Badanie zlecone przez Fundację Friedricha Naumanna z kolei wykazało, że młodzi Niemcy korzystający z TikToka są mniej krytyczni w porównaniu do średniej wobec wojny Rosji na Ukrainie. Duża część z nich uważa również, że system polityczny Chin jest lepszy od demokracji.
Dziennikarze Euronews zwrócili się do rosyjskiej ambasady w Berlinie z prośbą o komentarz. Jak dotąd, nie otrzymali odpowiedzi.
„Przede wszystkim instytucje muszą temu przeciwdziałać” - mówi Erndl. „Uważam, że wahadło powinno nieco się przechylić w stronę uwzględniania kwestii bezpieczeństwa, co oznacza ponowne przyznanie służbom większych uprawnień. „ - tłumaczy polityk. Mówi, że potrzeba większego finansowania, aby instytucje mogły wdrożyć nowoczesne technologie takie jak AI do walki z fake newsami. „Ale jeszcze ważniejsza jest edukacja i kształtowanie świadomości publicznej. Uważam, że wciąż przed nami długa droga.” - dodaje.
Przedterminowe wybory parlamentarne w Niemczech odbędą się 23 lutego.