Kanadyjska supergwiazda muzyki Céline Dion przyleciała do Paryża, około dwa tygodnie przed rozpoczęciem długo wyczekiwanej rezydentury koncertowej. Przed hotelem Royal Monceau zgromadził się tłum fanów; to właśnie tam artystka zatrzyma się podczas pobytu w stolicy. Ci, którym udało się ją zobaczyć, mówili, że jest „w lepszej formie”, „zrelaksowana” i „piękna jak zawsze”. Podkreślali, że są „bardzo szczęśliwi”, że mogli zobaczyć ją z bliska.
58-letnia gwiazda machała do zebranych, przesyłała im pocałunki i na chwilę przystanęła, by ich pozdrowić. Dziennikarzom mówiła, że czuje wsparcie fanów i nazywała Paryż swoim „drugim domem”. Zapytana, jaką piosenką otworzy serię koncertów, nie zdradziła wyboru.
Rezydentura w Paryżu oznacza jej powrót do dużej trasy koncertowej po odwołaniu tournée Courage World Tour. Artystka przerwała je po tym, jak zdiagnozowano u niej zespół sztywnego człowieka, rzadkie schorzenie neurologiczne, o którym publicznie opowiedziała w 2022 roku.
Koncerty odbędą się w Plenitude Arena w Nanterre na zachód od Paryża, wcześniej znanej jako Paris La Défense Arena; obiekt może pomieścić do 40 tys. widzów. Dion ostatni raz wystąpiła w stolicy Francji w 2024 roku, śpiewając „Hymne à l’amour” podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu.
Rezydentura zaplanowana na lata 2026–2027 obejmie 16 występów we wrześniu i październiku, a następnie kolejne 10 koncertów w maju 2027 roku.